czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Rapy: Zdewastowali tablicę. AK-owcy są wstrząśnięci

Dodano: 28 maja 2008, 20:03
Autor: Bogdan Nowak

Wandal przełamał pamiątkową tablice na pół i sprzedał na złomowisko. Zarobił na tym jakieś 330 zł.

Policja go właśnie namierzyła. Okazało się, że sprawcą jest 22-letni, bezrobotny mieszkaniec Biłgoraja.

- Cmentarz pomordowanych bestialsko przez Niemców partyzantów jest dla nas świętością - podkreśla Stanisław Mazur, prezes biłgorajskiego koła AK. - Wokół niego od dawna źle się dzieje. Na terenie cmentarza i przy płocie zbierają się amatorzy taniego wina. Policja ich goni, ale to nie przynosi rezultatu. Nie myśleliśmy jednak, że ktoś poważy się na tak brzydki czyn!

W każdą rocznicę masakry z czasów II wojny światowej na cmentarzu w Rapach odprawiane są msze i uroczystości patriotyczne. Dotychczas kwiaty składano pod mosiężną tablicą m.in. z nazwiskami partyzantów. W kwietniu znikła (warta była ok.1,5 tys. zł). Dwa dni temu odnalazł ją jeden z bywalców biłgorajskiego złomowiska. Zawiadomił policję. Funkcjonariusze dotarli do sprawcy. To 22-letni, bezrobotny z Biłgoraja. - Mamy do niego wielki żal - mówi Mazur. - Może nawet nie wiedział, na co się poważył... Nie warto go zamykać czy boleśnie karać. Jednak ktoś powinien zabrać się za edukację tego młodego Polaka. Niestety, coraz więcej takich jak on, zapomina o swoich korzeniach. Przykro. Co jesteśmy bez nich warci?

Mieszkańcy Rap Dylańskich także są zasmuceni. - Płakać się po prostu chce. Jakby ktoś... człowiekowi serce wyrwał - mówi 73-letmia mieszkanka Rap Dylańskich. - Mieszkańcom wioski groby tych partyzantów są szczególnie bliskie.
Ryszard Korniak, zastępca burmistrza Biłgoraja, zapewnia, że tablica wróci na swoje miejsce jeszcze w tym miesiącu. - Wszyscy jesteśmy tą dewastacją wstrząśnięci - mówi. - Tablica zostanie naprawiona i ponownie wmurowana na cmentarzu w Rapach. Chcemy, aby stało się to jak najszybciej. Podczas obchodów kolejnej rocznicy bitwy pod Osuchami będzie na pewno gotowa.
(ak)

Co się zdarzyło w Rapach

Po bitwie pod Osuchami 4 lipca 1944 r. hitlerowcy rozstrzelali w Rapach 60 wziętych do niewoli żołnierzy AK i BCh. Na miejsce egzekucji przywożono ich powiązanych po pięciu drutem kolczastym. W protokole oględzin miejsca stracenia sporządzonym 3 sierpnia 1944 r. przez Komisję Sądowo-Lekarską stwierdzono, że nie wszystkich dosięgły kule oprawców. 36-letni Jan Sieczka z Glinianki zginął wskutek uduszenia.

Został przysypaną ziemią. Podczas ekshumacji matka rozpoznała go po... złotym zębie. Jana Moskwę z Frampola zidentyfikowano na podstawie książeczki do nabożeństwa, a 23-letniego Jana Dzido z Korczowa po metalowym grzebieniu. Komisja stwierdziła m.in., że przed zamordowaniem "w sposób okrutny i barbarzyński” partyzanci byli bici i maltretowani. Świadczyły o tym stwierdzone na zwłokach zmiażdżenia twarzy oraz pęknięcie czaszki. Obrażenia powstały prawdopodobnie na skutek uderzeń kolbami karabinowymi. Zapędzonych do rowów partyzantów zamordowano strzałami w tył głowy.
Czytaj więcej o:
ukl
STYX
mala
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ukl
ukl (29 maja 2008 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O co ten krzyk? Człowieku! Zastanów się chociaż chwilę, a może zrozumiesz...
Rozwiń
STYX
STYX (29 maja 2008 o 10:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O co ten krzyk skoro w sumie wylądowało to to na złomowisku ??? Gdyby to było coś wartościowego to skończyłoby się na komisie czy tym podobnym.
Rozwiń
mala
mala (29 maja 2008 o 00:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takiemu skur**** to normalnie nogi bym z tylka powyrywala!! Czy juz nie ma żadnych swietosci? Nalezy surowo go ukarac , to moze czegos sie nauczy i to bedzie tez przestroga dla innych tego typu deb***i
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!