środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Reszta została pod okiem policji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 listopada 2004, 21:52

Zanim schowasz do portfela resztę za zapłacone sprawunki, przyjrzyj się dokładnie banknotom. Mogą być podrobione. Przekonała się o tym mieszkanka Michalowa w gminie Sułów, która tankowała auto na stacji paliw w Płoskiem.

Kobieta wlała do baku niecałe osiem litrów benzyny bezołowiowej za 30 zł. Kasjerowi wręczyła banknot o nominale 100 zł. Otrzymała resztę i – jakby nigdy nic – pojechała do domu. Na drugi dzień najadła się – jak mówi – sporo wstydu.
– Robiłam zakupy w sklepie mięsnym – opowiada Zofia Sitarczyk. – Okazało się, że pięćdziesięciozłotowy banknot, którym chciałam zapłacić za zakupy, jest fałszywy. Wydano mi go właśnie na stacji paliw.
Falsyfikat zaniosła na policję. – Zabezpieczyliśmy fałszywy banknot – mówi komisarz Teresa Tukiendorf, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. – Sprawa ma charakter rozwojowy.
Jak się okazuje, liczba zatrzymywanych w ten sposób falsyfikatów nie jest mała. Podrabiane są zarówno polskie banknoty, jak i dewizy. Ich jakość jest różna, od amatorskich przedruków po podrobione bardzo dobrze i do złudzenia przypominające prawdziwe. Fałszerze najczęściej stosują techniki kserograficzne. Specjaliści wyższej klasy używają specjalnych matryc. Podrabiane są banknoty o wszystkich nominałach, choć najchętniej dziesiątki i dwudziestki. Łatwiej je rozprowadzić, bo dwusetkom czy setkom ludzie uważniej się przyglądają. Popularnym miejscem puszczania w obieg fałszywek są bazary. Anonimowy tłum i szybkie transakcje sprzyjają przestępcom.
Nasza Czytelniczka domaga się od Regionalnego Biura Handlu Detalicznego Polskiego Koncernu Naftowego „Orlen SA” w Kielcach, pod które podlega stacja paliw w Płoskiem, zadośćuczynienia za utratę 50 zł oraz zwrotu pieniędzy za prowadzone w tej sprawie rozmowy telefoniczne i dojazdy na policję.
Kielecka firma informuje, że będzie mogła ustosunkować się do jej pisma dopiero po zakończenia postępowania prowadzonego przez zamojskich funkcjonariuszy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!