wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Rolnik spod Zamościa jest przekonany, że widział pumę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lipca 2009, 10:10

Kartofli nie pójdę plewić za żadne skarby, na zimę wolę sobie kupić - mówi Magdalena z Łapiguza pod Zamościem. Kobieta nie spuszcza oczu ze swoich pociech. Wszystko przez pumę, którą za stodołą widział jej mąż.

Pan Waldemar codziennie dowozi furmanką mleko do zlewni.

- Było przed godz. 6, paliłem papierosa na podwórku, gdy usłyszałem szum w zbożu - wspomina. - Weszła ze zboża w ziemniaki, przystanęła, rozejrzała się i wydała charakterystyczne głośne "wrrr...”.

Później przemknęła przez zagon ziemniaków w drugi kawałek zboża i tyle ją nasz rozmówca widział.

- Przybiegł do domu, był podenerwowany, zaczął szukać gazety - opowiada jego żona. - Gdy w końcu ją znalazł, pokazał mi zdjęcie z dużym kotem i powiedział, że przed chwilą widział to samo.

Pan Waldemar nie ma wątpliwości, że to była puma. - Miała płowy kolor, wysoka na 50-60 cm, długa na jakieś 80-90 cm, nie licząc ogona - opowiada. - Pysk był krótki, ciemny.

Przed wyprawą z mlekiem, gospodarz z Łapiguza skontaktował się z sąsiadem i razem uradzili, że trzeba powiadomić policję.

Na miejscu zjawili się nie tylko mundurowi, ale również służby weterynaryjne i myśliwi. Było po deszczu, więc na polu dobrze zachowały się ślady zwierzęcia.

- To na pewno nie były ślady psa, tylko dużego kota - zapewnia Piotr Łachno, kierownik zamojskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. - Koty poruszają się na miękkich poduszkach i w przeciwieństwie do psów nie zostawiają śladów pazurów.

W zamojskim zoo przeprowadzono eksperyment. Zestawiono zabezpieczone na polu tropy ze śladami zostawianymi na piasku przez ich pumę.

- Na moje oko są bardzo zbliżone - mówi Łachno.

Przedwczoraj nad Łapiguzem szukano z powietrza legowisk tajemniczego drapieżnika. Ale motolotniarz nic nie zauważył.

- Wolelibyśmy, aby tej pumy w ogóle nie było, albo by poszła od nas jak najdalej- mówi pani Magda. - Boję się o dzieci.

Pan Waldemar od kilku dni nie wypuszcza źrebnych klaczy na wybieg.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mamcarz
bobo63
Biolog
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mamcarz
mamcarz (20 sierpnia 2009 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakby więcej gorzołki pochlał to widziałby dinozaury.
Rozwiń
bobo63
bobo63 (13 lipca 2009 o 15:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
strasznie mnożą nam się ostatnio te pumy,...........może przyczyny należy szukać w ukraińskiej wódce??
Rozwiń
Biolog
Biolog (13 lipca 2009 o 00:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma się co bać ,w Polsce sa tylko 3 Pumy(2 samice i samiec), nie atakuja ludzi.
Rozwiń
STYX
STYX (1 lipca 2009 o 20:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cienko jakoś.Ja po mamrocie widzę co najmniej niedźwiedzia...
Rozwiń
wielkie oczy
wielkie oczy (1 lipca 2009 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Waldemarze, nie czytaj Pan dziwnych gazet i nie pal pan takich papierosów, bo będą zwidy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!