niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Rozgrzebywanie miejskich ścieków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lutego 2006, 19:13

Burzliwe dyskusje, w międzyczasie dwie przerwy i odsłuchiwanie kasety z nagraniem głosowania, po czym kolejne, a w efekcie przyjęcie propozycji złożonej na początku obrad i zaakceptowanej wcześniej przez większość radnych – tak ważyły się losy wysokości samorządowych dopłat do biłgorajskich ścieków.

Miało być bez niespodzianek
Samorząd Biłgoraja dopłaca do każdego metra sześciennego ścieków odprowadzanych z gospodarstw indywidualnych i z miejscowego szpitala. W ubiegłym roku obowiązywała stawka 33 grosze. Propozycja burmistrza na ten rok była taka sama. – W projekcie budżetu zabezpieczyliśmy na ten cel 250 tys. zł. To wystarczy na dopłaty na poziomie ubiegłorocznym, czyli 0,33 zł – tłumaczył burmistrz Janusz Rosłan. Wydawało się, że uchwała zostanie podjęta bez problemów, bo jeszcze przed sesją propozycję burmistrza poparły wszystkie komisje rady. Prawie wszystkie.

Ile ścieków w ściekach
Wyłamała się Komisja Zdrowia, która zaproponowała, by dopłacać więcej – 43 grosze. Skąd taki pomysł? – Wzięliśmy pod uwagę procent wód opadowych w ściekach miejskich, które jak się okazuje, wpływając do kanalizacji miejskiej, obciążają każdego mieszkańca dodatkowymi kosztami – wyłuszczył Krzysztof Iwaniec z Komisji Zdrowia. Stwierdził, że radni powinni wziąć za to odpowiedzialność i wspomóc biłgorajan.
Potwierdził to obecny na sesji szef Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. – Oczyszczamy rocznie około 1 mln 400 tys.
m sześc. ścieków. Z tego fakturowanych jest prawie milion. To oznacza, że blisko 400 tys. m sześć. stanowią wody opadowe, burzowe, infiltracyjne czy jakieś ewentualne nielegalne podłączenia – wymieniał Andrzej Furmanek, prezes PGKiM.

Do dwóch razy sztuka
Głosowanie nad obydwiema zaproponowanymi stawkami zakończyło się remisem 9:9. Przewodniczący Kita zarządził przerwę. – Jeżeli nie ma większości głosów, to zgodnie z przepisami nie przechodzi wniosek najdalej idący (w tym przypadku dopłata 0,43 zł – red.) – przekonywał Rosłan.
Zbigniew Kita był jednak nieugięty, a po przerwie zarządził kolejne głosowanie. Dlaczego? – Bo pierwsze było ustawione inaczej – wypalił przewodniczący. Ogłoszono kolejną przerwę, odsłuchano kastę z przebiegu głosowania i odbyło się kolejne. Tym razem jednak wynik był 9:10 za propozycją burmistrza. Kita nie krył niezadowolenia. – Obciążamy ludzi nielegalnymi zrzutami – stwierdził. – Zaoszczędziliśmy w budżecie 70 tys. zł – sprecyzował burmistrz. (gam)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!