poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Rysy na Manhattanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2007, 19:49
Autor: Bogdan Nowak

Liszaje, fetor na klatce schodowej, węglowe kuchnie, wspólne ubikacje i pękające obskurne ściany - tak wygląda zabytkowa kamienica w Szczebrzeszynie.

Mieszka tam 9 rodzin, w tym małe dzieci i emeryci. Podobnych budynków w miasteczku jest więcej.

- Najgorszy jest fetor w bramie i na klatce schodowej - mówią Irena Kot i Mariola Kyc, lokatorki kamienicy przy Zamojskiej 11 w Szczebrzeszynie. - W domu jest przejście z pobliskiego osiedla do ulicy. Korzystają z niego tłumy ludzi. Wielu chowa się w załomach budynku i załatwia potrzeby fizjologiczne, gdzie popadnie. Cała kamienica jest w opłakanym stanie. Z dachów cieknie, przez okna w klatce schodowej nawiewa śnieg, a ściany pękają. Tak jest już od wielu lat.
Dla emerytki z pierwszego piętra (nie chce podać nazwiska, bo jak mówi, nie zamierza zadzierać z władzami) wielkim kłopotem jest kuchnia węglowa oraz wspólna toaleta.
- Nawet nam żadnych kafelków czy wykładzin nie dali i musimy chodzić zimą po gołym betonie - skarży się starsza pani. - Noszenie węgla na piętro też jest bardzo uciążliwe. Komu mamy się skarżyć? Jakoś żyjemy.
W sklepie na parterze kamienicy zapada się podłoga. Tuż przy wejściu widać duże dziury. - Przywykliśmy już do nich - mówią z rezygnacją lokatorzy.
Na ostatniej sesji szczebrzeszyńskiej Rady Miejskiej o konieczności remontów w tej kamienicy przekonywał radnych Stanisław Prokopczyk, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Szczebrzeszynie.
- Niezbędna jest wymiana dziurawego dachu i m.in. okien w budynku - tłumaczy. - Koszt inwestycji to ok. 30 tys. zł. Taki wniosek złożyłem radnym. Mam nadzieję, że go poprą i roboty ruszą jeszcze w tym roku. Potem zajmiemy się m.in. ociepleniem i renowacją całego obiektu.
Kamienica przy ul. Zamojskiej nie jest jedynym budynkiem wymagającym natychmiastowej interwencji budowlańców. Słynny jest tzw. szczebrzeszyński Manhattan przy zbiegu ul. Zwierzynieckiej i Targowej. Stoi tam kilka dużych obskurnych i wyjątkowo zaniedbanych kamienic. W niektórych przechowywane jest... zboże. W innych mieszkają ludzie. W wielu widać groźne pęknięcia i rysy. Czy jest szansa na ich renowację?
- Myślałam raczej o sprzedaży tego budynku gminie, ale... za mało mi oferują - mówi zastrzegająca anonimowość właścicielka jednej z kamienic "na Manhattanie”. - Poczekam na lepszą ofertę. O remoncie na razie nie myślę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!