niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Zamość

Ścieżki rowerowe w Zamościu są za ciasne i źle oznaczone

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 marca 2011, 12:42
Autor: Bogdan Nowak

Ścieżka rowerowa przy ul. Partyzantów w Zamościu (Fot. Bogdan Nowak)
Ścieżka rowerowa przy ul. Partyzantów w Zamościu (Fot. Bogdan Nowak)

Temat zamojskich ścieżek rowerowych powraca jak bumerang. Według użytkowników są one ślepe, z krótkie, pełne krawężników i różnych przeszkód. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej pojawił się także inny zarzut.

Modest Siegieńczuk z Zamościa zapewniał radnych, że są one także za wąskie i źle oznaczone. Apelował do radnych o interwencję w tej sprawie.

– Zamojskie ścieżki rowerowe nie spełniają norm bezpieczeństwa – zapewniał na sesji Modest Siegieńczuk, rowerzysta z Zamościa. – Powinny one mieć po dwa pasy ruchu dla rowerzystów jeżdżących w obie strony. Taka trasa powinna mieć przynajmniej dwa metry szerokości, po metr na każdy z nich. Jeśli jest mniej naprawdę są z jazdą trudności.

O tym, że zamojskie trasy rowerowe są często ślepe i pełne krawężników już pisaliśmy. Oburzało to m.in. Jerzego Zacharowa, opozycjonistę z lat 80., rowerzystę i opozycjonistę z lat 80. w jednej osobie. O swoich spostrzeżeniach mówił na jednej z sesji Rady Miejskiej.

– Przez nasze miasto przejeżdżają liczne wycieczki rowerowe – tłumaczył Zacharow. – Ja także jeżdżę na dwóch kółkach po Europie i mam tam wielu przyjaciół. I oni się strasznie skarżą. Ścieżki rowerowe są krótkie, pełne wysokich krawężników i fatalnych zjazdów. Są też ślepe. Prowadzą kolarzy na manowce. Tak nie może być!


Zacharow przekonywał radnych i władze miasta, że trzeba powołać specjalną komisję złożoną m.in. z przedstawicieli władz miasta. Jej członków należy posadzić na rowery i wózki inwalidzkie (nimi także trudno się po mieście poruszać).

Według Zacharowa wtedy na "własnej skórze” mogliby się przekonać co znaczą wertepy i krótkie trasy. Takiej komisji nie będzie. Dlaczego?

– Nie widzę potrzeby, żeby urzędnicy wsiadali na wózki czy rowery, żeby przekonać się jak wyglądają zjazdy i chodniki – mówił wówczas Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. – My wiemy jakie są problemy i w miarę możliwości je rozwiązujemy. Dotyczy to zwłaszcza nowych inwestycji. Staramy się aby były one dostępne dla wszystkich.

Rzecznik zapewniał, że trasy rowerowe stale są budowane (przy odnawianych ulicach), a ich sieć za jakiś czas się połączy. Nie wszystkich rowerzystów to przekonuje. – Bo trasy są nie tylko ciasne, ale też źle oznaczone – mówił Siegieńczuk.

Apel nie pozostał bez echa. – Przejścia dla pieszych rzeczywiście zbyt często przecinają ścieżki rowerowe – mówiła Katarzyna Wołoszyn, zamojska radna PO. – To bardzo utrudnia poruszanie się. Rowerzyści muszą wtedy zsiadać z rowerów i je przeprowadzać…

– Takie sygnały są oczywiście bardzo cenne – mówił tymczasem Jerzy Niozioł, wiceprzewodniczący zamojskiej Rady Miejskiej. – W temacie ciągów pieszo-jezdnych jest nadal wiele do zrobienia… na każdym rogu nie da się jednak postawić policjanta. Tylko wzajemna uprzejmość może wszystkim ułatwić życie. Wszyscy musimy sobie pomóc.

Czy jednak od wzajemnego zrozumienia trasy rowerowe staną się szersze i lepiej oznaczone? Tego na sesji nie wyjaśniono.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
a
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

a
a (7 marca 2011 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...a ponadto byle jak położone, bo często kostka niedawno położona już jest powyginana; chyba raczej nie od ciężaru rowerów. Ponadto są zupełnie niekonserwowane. Są takie miejsca, gdzie trawa i chwasty sięgają połowy szerokości ścieżki. Dużo jeżdzę rowem i nie mogę tego zrozumieć. Wydaje się na to ogromne pieniądze i nie zadba o ich utrzymanie. Zapewne dlatego, że realizowane były ze środków unijnych ale Unia już " nie raczyła dać" środków na ich utrzymanie i dlatego jest jak widać. Tak, to napewno wszystko przez tą Unię. Bo skąd włodarze mieli niby wiedzieć, że trawa i chwasty tam wyrosną. Zresztą nie tylko tam, bo większość chodników wygląda podobnie. Mieliśmy latem gości ze Szwecji wstyd mi było z mini chodzić po mieście i tłumaczyć dlaczego "zieleń" i chodniki są u nas w tak katastrofalnym stanie!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!