niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Skazany wskazany

Dodano: 22 stycznia 2007, 10:10

Na Lubelszczyźnie brakuje pracowników budowlanych. Firmy coraz chętniej sięgają po murarzy, tynkarzy i glazurników z wyrokami. Jak się sprawdzą, po wyjściu z więzienia mają pewną pracę.

- Nikt nie wymagał zaświadczenia o niekaralności - opowiada 35-letni Paweł, który po kolejnej odsiadce znalazł pracę we Wrocławiu. - Pokazałem "papiery” spawacza i z pocałowaniem ręki przyjęli mnie na budowę. Parę lat temu to było nie do pomyślenia - kręci głową nasz rozmówca.
Ale czasy się zmieniają. Dziś murarze, tynkarze i glazurnicy mogą przebierać w ofertach jak w ulęgałkach. - Upominają się o nich pracodawcy z całej Polski - mówi Beata Jakubaszek-Białek z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie. - Bardzo często zapewniają zakwaterowanie.
Ale chętnych jak na lekarstwo. Jedni już wyjechali, inni szykują się do wyjazdu. Od 2004 roku w Wielkiej Brytanii zarejestrowało się 10 tys. polskich pracowników budowlanych. W rzeczywistości może być ich dużo więcej. Wyspiarze dalej potrzebują fachowców z zagranicy do wznoszenia aren sportowych na olimpiadę w 2012 roku. A więc dalej będą nam podbierać budowlańców.
Nasi pracodawcy szukają więc rąk do pracy, gdzie się da. - Do odpłatnej pracy w Lublinie dojeżdża codziennie 15 skazanych - informuje ppor. Romuald Kołtun, kierownik oddziału zewnętrznego Zakładu Karnego w Zamościu. - To wyselekcjonowana grupa. Liczyły się nie tylko kwalifikacje, ale i zobowiązania finansowe skazanych, np. wobec komornika.
W obie strony jest prawie 200 km, ale pracodawca chwali współpracę z więźniami. - Sprawdzają się na budowie i jest wśród nich kilku naprawdę dobrych fachowców - mówi Janusz Cach, pełnomocnik zarządu MSC sp. z o.o. w Warszawie, która w Lublinie buduje mieszkania. - Po opuszczeniu więzienia będą mieli szansę na stałe zatrudnienie.
W Zamościu odpłatnie pracuje 19 więźniów, w Hrubieszowie - 20. Dużo więcej za darmo wykonuje prace remontowo-budowlane poza murami zakładów: w szpitalach, szkołach, hospicjum. - Praca podczas odbywania kary to często przepustka do wolności - wskazuje Tadeusz Bartnik, dyrektor ZK w Hrubieszowie. - Kto się sprawdzi, może liczyć na przedterminowe zwolnienie z odbywania kary.
W całym kraju karę pozbawienia wolności - z pominięciem tymczasowo aresztowanych - odbywa prawie 75 tys. skazanych. Co trzeci ma pracę. - Jeżeli są dobrymi fachowcami, to dlaczego nie dać im szansy? - pyta Bogna Nowak-Turowiecka, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.
Czytaj więcej o:
tastas
tastas
tastas
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tastas
tastas (17 września 2010 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zegarekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk

aparatttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttt

namiottttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttt

wodaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

zapałkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

Rozwiń
tastas
tastas (17 września 2010 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Według szkoleniowca z Ewood Park, Arsene Wenger celowo krytykuje ostre zagrania przeciwników na swoich piłkarzach, żeby uczynić ich nietykalnymi. Allardyce, który wielokrotnie wdawał się w potyczki słowne z menedżerem Kanonierów stwierdził, że Francuz nie pierwszy raz próbuje wywierać nacisk na arbitrach.

- Arsene ma większość mediów w kieszeni i zawsze stara się sprawić, by sędziowie w szczególny sposób traktowali jego zawodników. To bardzo sprytny człowiek, wie dokładnie co robi i prawie mu się to udaje - wyznał trener Blackburn.Słowa krytki Wenger usłyszał po tym, jak sam niepochlebnie wyraził się na temat arbitra prowadzącego ligowy mecz Arsenalu z Boltonem, w którym boleśnie ucierpiał zawodnik The Gunners - Abou Diaby. Szkoleniowiec londyńskiej drużyny stwierdził, że przeciwnicy wielokrotnie w starciach z jego piłkarzami nie mają zamiaru walczyć o piłkę, ale chcą wyrządzić im krzywdę.

Rozwiń
tastas
tastas (17 września 2010 o 11:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos


BUM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK BYM CYK CYK

Rozwiń
tastas
tastas (17 września 2010 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W drużynie gospodarzy najwyżej oceniony został Alessandro del Piero - 7,5. Włoscy dziennikarze przyznają też noty poszczególnym drużynom. I tu Stara Dama otrzymała 6, podczas gdy Lech 6,5.

Jucentus: Manninger 5,5 - Grygera 5,5, Legrottaglie 5,5, Chiellini 6,5, De Ceglie 6 (Motta 5,5) - Krasic 7, Melo 5,5, Sissoko 5,5, Lanzafame 4,5 (Pepe 6) - Iaquinta 5,5, Del Piero (7,5).
Lech: Kotorowski 5,5 - Wojtkowiak 6, Djurdjevic 5, Arboleda 5, Henriquez 5,5 - Kriwiec 6,5, Injac 6 - Kikut 6, Stilic 6,5, Peszko 6,5 (Wichniarek 6) - Rudnevs 8.

Rozwiń
piwonia
piwonia (4 lipca 2008 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rozśmieszyło mnie stwierdzenie-(...)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!