czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Śledczy badają sprawę pobicia na komendzie

Dodano: 3 listopada 2008, 16:55

Tomaszów Lubelski. Na razie nie wiadomo, kto ma rację: 28-latek, który miał być pobity na komendzie, czy funkcjonariusze.

Policjanci przyznają, że użyli gumowych pałek, ale jednocześnie zaznaczają, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

- Przesłuchujemy świadków, zabezpieczamy i sprawdzamy dokumentację medyczną ze szpitala oraz izby wytrzeźwień - mówi Jerzy Piechnik, szef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim, która prowadzi śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przez miejscowych funkcjonariuszy policji oraz spowodowania obrażeń ciała.

Co ustalili funkcjonariusze Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, którzy po materiale w naszej gazecie pojawili się w tomaszowskiej komendzie?

- Wszystkie zebrane materiały zostały przekazane prokuraturze - ucina podinsp. Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Tydzień temu opisaliśmy historię 28-latka z Tomaszowa Lubelskiego, który miał być pobity na miejscowej komendzie przez dwóch młodych funkcjonariuszy. Do zdarzenia miało dojść 12 października. Mężczyzna głośno zachowywał się z kolegami w barze, wywrócił stolik, stłukł dwa kufle i rozlał piwo. Barmanka wezwała policję, która odwiozła pijanego klienta na komendę. Tam miało dojść do pobicia. Poszkodowany, który miał w organizmie ponad 2,6 promila, został przetransportowany do zamojskiej izby wytrzeźwień.

Dwa dni później trafił do szpitala, gdzie zoperowano mu połamany nos. Stwierdzono też uraz twarzoczaszki, pękniecie błony bębenkowej i pourazowe zapalenie ucha oraz krwiaki na całym ciele. Na oddziale laryngologicznym spędził 9 dni.

Tomaszowscy stróże nie mają sobie nic do zarzucenia. - Podczas zatrzymania mężczyzna awanturował się, dlatego zgodnie z przepisami użyto środków przymusu bezpośredniego: siły i pałek służbowych - mówi mł. asp. Ireneusz Stromidło, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. - W izbie wytrzeźwień, oprócz zaczerwienienia lewego oka, lekarz nie zauważył śladów pobicia, które kwalifikowałyby go do hospitalizacji.

Zaznacza, że 28-latek odpowie przed sądem grodzkim za popełnienie dwóch wykroczeń: zakłócania porządku publicznego i przywłaszczenia dwóch piw.
Czytaj więcej o:
Thomas
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Thomas
Thomas (26 sierpnia 2009 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
środkiem bezpośredniego przymusą są też kajdanki, sądzę że one bywystarczyły, takich policjantów, ktorzy nie potrafią dać sobie rady z pijanym obywatelem, tylko używają pałek zamiast kajdanego powinni zwalniać od ręki
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!