wtorek, 20 lutego 2018 r.

Zamość

Śledczy badają sprawę pobicia na komendzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 listopada 2008, 16:55

Tomaszów Lubelski. Na razie nie wiadomo, kto ma rację: 28-latek, który miał być pobity na komendzie, czy funkcjonariusze.

Policjanci przyznają, że użyli gumowych pałek, ale jednocześnie zaznaczają, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

- Przesłuchujemy świadków, zabezpieczamy i sprawdzamy dokumentację medyczną ze szpitala oraz izby wytrzeźwień - mówi Jerzy Piechnik, szef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim, która prowadzi śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przez miejscowych funkcjonariuszy policji oraz spowodowania obrażeń ciała.

Co ustalili funkcjonariusze Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, którzy po materiale w naszej gazecie pojawili się w tomaszowskiej komendzie?

- Wszystkie zebrane materiały zostały przekazane prokuraturze - ucina podinsp. Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Tydzień temu opisaliśmy historię 28-latka z Tomaszowa Lubelskiego, który miał być pobity na miejscowej komendzie przez dwóch młodych funkcjonariuszy. Do zdarzenia miało dojść 12 października. Mężczyzna głośno zachowywał się z kolegami w barze, wywrócił stolik, stłukł dwa kufle i rozlał piwo. Barmanka wezwała policję, która odwiozła pijanego klienta na komendę. Tam miało dojść do pobicia. Poszkodowany, który miał w organizmie ponad 2,6 promila, został przetransportowany do zamojskiej izby wytrzeźwień.

Dwa dni później trafił do szpitala, gdzie zoperowano mu połamany nos. Stwierdzono też uraz twarzoczaszki, pękniecie błony bębenkowej i pourazowe zapalenie ucha oraz krwiaki na całym ciele. Na oddziale laryngologicznym spędził 9 dni.

Tomaszowscy stróże nie mają sobie nic do zarzucenia. - Podczas zatrzymania mężczyzna awanturował się, dlatego zgodnie z przepisami użyto środków przymusu bezpośredniego: siły i pałek służbowych - mówi mł. asp. Ireneusz Stromidło, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. - W izbie wytrzeźwień, oprócz zaczerwienienia lewego oka, lekarz nie zauważył śladów pobicia, które kwalifikowałyby go do hospitalizacji.

Zaznacza, że 28-latek odpowie przed sądem grodzkim za popełnienie dwóch wykroczeń: zakłócania porządku publicznego i przywłaszczenia dwóch piw.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Thomas
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Thomas
Thomas (26 sierpnia 2009 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
środkiem bezpośredniego przymusą są też kajdanki, sądzę że one bywystarczyły, takich policjantów, ktorzy nie potrafią dać sobie rady z pijanym obywatelem, tylko używają pałek zamiast kajdanego powinni zwalniać od ręki
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!