czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Strzyżów: Była wiceprezes do władz spółdzielni: Co robicie z naszymi pieniędzmi?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2011, 15:29

Spółdzielnia w Strzyżowie zarządza obecnie 20 budynkami, dwa największe bloki zdążyły się już od nie
Spółdzielnia w Strzyżowie zarządza obecnie 20 budynkami, dwa największe bloki zdążyły się już od nie

To pytanie nurtuje naszą Czytelniczkę ze Strzyżowa w powiecie hrubieszowskim, która zrezygnowała z członkostwa w miejscowej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Postanowiliśmy sprawę wyjaśnić.

– Nasza spółdzielnia to relikt czasów komunizmu, w której do dziś obowiązuje zasada: płać, nie pytaj za co, nie żądaj rozliczeń i broń Boże nie próbuj dochodzić swoich praw, bo szybko zobaczysz swoje miejsce w szeregu – skarży się Elżbieta Raczyńska. – Kilkakrotnie bezskutecznie zwracałam się do zarządu oraz Rady Nadzorczej o przedstawienie rozliczeń kalkulacji wysokości opłat oraz rozliczenie świadczeń nienależnie pobranych od mieszkańców.

Chodzi o nieprawidłowo doliczany do stawek i odprowadzany w latach 2005–2010 podatek VAT, którego zwrot w kwocie ok. 50 tys. złotych wpłynął w ub. roku na konto spółdzielni, ale do tej pory nie został rozliczony z lokatorami.

–Przeprowadzona wówczas lustracja wykazała szereg nieprawidłowości i uchybień, ale do dnia dzisiejszego nic się nie zmieniło – mówi pani Elżbieta, która w ub. roku przez dwa miesiące pełniła funkcję wiceprezesa spółdzielni.

Lista nieprawidłowości jest długa. Członkowie spółdzielni zostali obciążeni spłatą kredytu za kocioł centralnego ogrzewania, który znajduje się w budynku przekazanym... wspólnocie mieszkaniowej, wyodrębnionej z zasobów spółdzielni.

– Dlaczego nie zażądano od członków wspólnoty spłaty pozostałej części kredytu, tylko obciążono nią nas, czyli pozostałych przy spółdzielni frajerów – pyta nasza Czytelniczka. – Skutkiem takich poczynań stał się fakt, że mieszkańcy bloku przejmując zarząd nad nieruchomością wspólną pozbawieni zostali dostępu do kotłowni służącej do ogrzania ich lokali.

To nie koniec. Do kosztów związanych z centralnym ogrzewaniem doliczano amortyzację, która w znaczny sposób zawyżała stawki opłat. Według pani Elżbiety to było niezgodne z prawem.

– Nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółdzielni dotyczą nie tylko sfery rozliczeń, ale również innych dziedzin – dowodzi pani Elżbieta, która w końcu złożyła rezygnację z członkostwa w spółdzielni

Chodzi m.in. o brak rozliczeń rocznych wpływów i wydatków na poszczególne nieruchomości, nie przedstawianie kalkulacji na żądanie lokatorów, informacje o podwyżkach nie posiadają uzasadnień, brak kwartalnych i rocznych indywidualnych rozliczeń wody i ścieków, a także planów remontowych.

– Nikt nie przestrzega przepisów Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, w myśl których każda wpłacona przez lokatora złotówka powinna być rozliczona – twierdzi Raczyńska.

Tymi oskarżeniami zdziwione są władze spółdzielni.

– Pani Raczyńska sama zaskarża swoje działania, bo była członkiem rady nadzorczej, prezesem, a później wiceprezesem spółdzielni – twierdzi Weronika Bucior, która od września ub. roku jest prezesem strzyżowskiej spółdzielni.

– Decyzją walnego zgromadzenia, nadwyżkę podatku VAT zwrócimy mieszkańcom. Prowadzimy ewidencję poszczególnych budynków, natomiast w Ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych nie ma na razie mowy o rozliczaniu poszczególnych nieruchomości. Staramy się postępować zgodnie z prawem. Nie jest w mojej intencji działać na niekorzyść spółdzielni – dodaje.

Spółdzielnia w Strzyżowie zarządza obecnie 20 budynkami, dwa największe bloki zdążyły się już od niej odłączyć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
poszkodowana lokatorka
poszkodowana lokatorka
Ona_21
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

poszkodowana lokatorka
poszkodowana lokatorka (25 lipca 2012 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie spółdzielni mieszkaniowej wescie sie w garsc,widzicie co prezes i zarzad z nami robi,oni chcą zeby nasze budynki sie zawaliły,każdemu cieknie do domu dachy dziurawe jak sito a oni podwyzki biorą,i z afriko naliczają za wode.
Rozwiń
poszkodowana lokatorka
poszkodowana lokatorka (25 lipca 2012 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie spółdzielni mieszkaniowej wescie sie w garsc,widzicie co prezes i zarzad z nami robi,oni chcą zeby nasze budynki sie zawaliły,każdemu cieknie do domu dachy dziurawe jak sito a oni podwyzki biorą,i z afriko naliczają za wode.
Rozwiń
Ona_21
Ona_21 (25 maja 2012 o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie co wy gadacie?? ze tylko ona chciala cokolwiek robic, a z ubieglego roku prezesem bym Pan I.S i tez chcial cos zmienic, ale tu sie nie da nic zrobic bo ludziom nigdy nie dogodzisz... i wolal zrezygnowac niz sluchac gadania ludzkiego! a raczynska sama na siebie nagaduje bo wtedy pracowala w spoldzielni.... masakra!! a weronike podziwiam ze jeszcze wytrzymuje w tym wariatkowie! na takiej wioscenigdy sie nie dogodzi, bo ludzie zawsze wszystko wiedza i wiedza lepiej niz sama osoba o ktorej mowa!! <żal>
Rozwiń
członek spółdzielni
członek spółdzielni (27 lipca 2011 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Raczyńska ma racje, Ona jedna próbowała coś zmienić!!!
Rozwiń
rafal
rafal (27 lipca 2011 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo oni to tylko brać kase umieją a jak coś to trzeba na siebie liczyć!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!