niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Świątynię niszczy woda i grafficiarze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2007, 18:49
Autor: Bogdan Nowak

Cerkiew w Szczebrzeszynie niszczeje. Jej elewacja zamieniła się w obskurną galerię graffiti.

Rury odprowadzające wodę z dachu zerwano i woda cieknie po ścianach. Prawosławni zapewniają, że to się zmieni.

- Żal na to patrzeć - martwi się 32-latek, mieszkający niedaleko szczebrzeszyńskiej cerkwi. - Na ścianach powstały zacieki, z których zrobi się grzyb. I będzie kłopot. A rysunki i wulgaryzmy powstawały miesiącami... Nikt się tym nie przejmuje.
Obiektem zarządzało do niedawna zamojskie starostwo. Pewnie byłoby tak nadal, gdyby nie opublikowana w ub. roku w Internecie lista Lubelskiego Urzędu Ochrony Zabytków. Wśród zabytków wystawionych na sprzedaż znalazła się m.in. szczebrzeszyńska cerkiew. Ks. Witold Charkiewicz, wówczas proboszcz parafii prawosławnej w Zamościu i Tomaszowie Lub., był tym oburzony. Obawiał się, że świątynia wpadnie w niepowołane ręce. Skontaktował się w tej sprawie z kurią prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej. My interweniowaliśmy w starostwie. W efekcie, przed rokiem samorząd zawarł z prawosławną diecezją ugodę o bezpłatnym przekazaniu zabytku. Zawarto ją przed warszawską Komisją Regulacyjną ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. - Ranga tego wydarzenia jest ogromna - radował się wówczas ks. Andrzej Łoś, sekretarz prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej i obiecał, że diecezja zajmie się remontem świątyni. Powrót szczebrzeszyńskiej cerkwi był także jednym z powodów wydzielenia parafii prawosławnej w Biłgoraju. Jej proboszczem został ks. Jarosław Biryłko. Remontu jednak jakoś nie widać, a zaniedbany budynek opanowała deszczówka i okoliczni grafficiarze. - Remonty rozpoczną się wiosną - zapowiada ks. Biryłoko. - Gromadzimy pieniądze i potrzebną dokumentację. Odnowione zostaną ściany, wnętrze i zabytki świątyni, na budynku powstaną także dwie ładne kopuły. Teren zostanie ogrodzony i zabezpieczony. Mamy już także dachówkę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!