czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Szczebrzeszyn: Zalewa nas! Mamy tego dosyć!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lipca 2010, 12:31
Autor: Bogdan Nowak

Woda na ulicy Zamojskiej sięgała niemal do kolan. W niektórych miejscach w centrum miasta można było przeprawiać się łodziami. Mieszkańcy mają już tego dosyć. O "potop” obwiniają niedrożną kanalizację.

– To było niesamowite – denerwuje się 40-letni mieszkaniec Szczebrzeszyna. – We wtorkowy wieczór nagle pojawiła się ściana deszczu. W jednej chwili, w centrum miasta pojawiło się ogromne jezioro. Zalało całkowicie m.in. ulicę Zamojską.

Podtopienia Szczebrzeszyna nie są rzadkością. Mieszkańcy obwiniają o nie niedrożna kanalizację. Twierdzą także, że miasto powinno wybudować odpowiednie "odpływy” do pobliskiej rzeki.

– Jakieś rozwiązanie jest konieczne – martwi się Magdalena Król, pracownik kwiaciarni przy ul. Zamojskiej w Szczebrzeszynie. – Stale jesteśmy narażeni na podtopienia.

W 2007 r. woda wpłynęła wprost z ulicy do kwiaciarni rodziny Królów. Teraz rodzina uszczelniła tam… drzwi. Efekt? W kwiaciarni jest sucho. Za to towar na podwórku podtopiło.

– Miejscowi mają pozalewane piwnice i ogródki – denerwują się ludzie z ulicy Zamojskiej. – Woda spłynęła, ale nadal śmierdzi z szamb. A przecież to jest centrum miasta! To niepoważne.

Mieszkańcy Szczebrzeszyna interweniowali w miejscowym magistracie. Jeszcze w 2007 r. Stanisław Prokopczyk, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Szczebrzeszynie zapewniał, że zrobi wszystko, żeby tę sytuację poprawić.

Obiecywał m.in. wstawienie nowych kratek ściekowych na ul. Zamojskiej (tam według niego woda się kumuluje). Planowano także tzw. odmulenie kanalizacji.

– Te inwestycje zostały zrobione i kanalizacja jest drożna – zapewnia dyrektor.

Skąd zatem woda na ulicy?

– Rolnicy wożą słomę i siano i to zatyka kratki ściekowe – tłumaczy dyrektor Prokopczyk. – To się zdarza. Czy tak było tym razem? To niewykluczone. Poza tym gdy opady deszczu są naprawdę duże, kanalizacja deszczowa nie jest w stanie odprowadzić takiej masy wody. To jest żywioł. Jednak woda… przecież z ulic szybko spłynęła.

Czy będą prowadzone inne inwestycje (np. wymiana części rur, lub budowa nowych kanałów), aby takich podtopień w przyszłości uniknąć.

– Na razie niczego takiego nie planujemy – mówi dyrektor. – Kanalizacja przy tej ulicy działa sprawnie.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kornik
obywatel
TOMASZOWIANKA
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kornik
kornik (8 lipca 2010 o 20:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POWÓDŹ 1997r. B. Komorowski: "Padało tutaj pytanie o stan wyjątkowy. Nie jestem entuzjastą żadnych stanów wyjątkowych, ale odnoszę wrażenie, że istniał nieuzasadniony lęk przed użyciem istniejących instrumentów prawnych ze strony koalicji rządzącej. Być może są to kompleksy stanu wojennego. W moim przekonaniu, jeśli istnieją instrumenty prawne, które stwarzają przynajmniej szansę na to, że ludzie będą się czuli zabezpieczeni, że ktoś w sposób nadzwyczajny działa, a tego oczekiwano w Polsce, to należało z takich instrumentów skorzystać."


[url="http://orka2.sejm.gov.pl/Debata2.nsf/5c30b337b5bc240ec125746d0030d0fc/f5186d98404c5211c12574f000448a26?OpenDocument"]http://orka2.sejm.gov.pl/Debata2.nsf/5c30b...26?OpenDocument[/url]


Najwidoczniej nie tylko w sprawie prywatyzacji służby zdrowia Komorowski zmienił pogląd.



Pozdr. dla Lemingów
Rozwiń
obywatel
obywatel (8 lipca 2010 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sprawa jest prosta.
Należy sprawdzić jak głosowali mieszkańcy.
Jeśli na Kaczyńskiego - jet to słuszna kara,
jeśli na Komorowskiego - a to jest jako nagroda - przecięż była obiecywana Wenecja.
Rozwiń
TOMASZOWIANKA
TOMASZOWIANKA (8 lipca 2010 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U NAS W TOMASZOWIE NA SKRZYŻOWANIU KOŚCIUSZKI-PIEKARSKA W NIEDZIELĘ BYŁ DOKŁADNIE TAKI SAM WIDOK
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!