sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Tajna impreza u marszałków

Dodano: 24 lutego 2006, 21:38
Autor: Zofia Sawecka

Kolacja w ośrodku i do łóżka - to wersja oficjalna. A naprawdę smakołyki znanej w całej Polsce zagrody agroturystycznej w Guciowie i kapela do tańca.
Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Energetyk” w Krasnobrodzie. To tam przez dwa dni, do wczoraj, obradował Konwent Marszałków Województw RP. Mówiono - jak zapewnił nas marszałek województwa lubelskiego Edward Wojtas - o najważniejszych problemach samorządów.

W czwartkowy wieczór marszałkowie mieli wolne. Postanowiliśmy sprawdzić, jak go spędzą. - Najpierw kulig po okolicy, potem kolacja w "Energetyku” - zapewniał rzecznik Wojtasa, Tomasz Makowski. - A co, myśleliście pewnie, że będziemy balować? Nic takiego. Goście są bardzo zmęczeni.
Sprawdziliśmy. - Organizatorzy konwentu nie przyjęli naszej propozycji na ten wieczór - sprostował słowa rzecznika Roman Chwedeczko, prezes "Energetyka”.
Jeśli nie w "Energetyku”, to gdzie? Szybko ustaliliśmy, że w stan gotowości postawiono słynną z napitków,
jadła i znanych w całej Polsce gości zagrodę agroturystyczną w pobliskim Guciowie. A to znaczy, że rzecznik marszałka mijał się z prawdą.
Grubo po godz. 19 stawiliśmy się w Guciowie. Obsługa właśnie nakrywała stoły. Gospodyni, Anna Jachymek, nie chciała nam zdradzić, co szykuje dla gości. Z autokaru wysypywali się włodarze polskich województw. Czekały na nich nie tylko potrawy z kuchni Jachymków, ale i sanie z czwórką koni oraz kapela, gotowa skocznie grać do tańca.
Wtedy ktoś z ochrony "wywęszył” obecność prasy. Po lekkim zamieszaniu goście, zamiast do stołów, ruszyli do zwiedzania obejścia. Rzecznik Makowski lamentował: Jak zwykle napiszecie, że marszałkowie nic nie robią, tylko jeżdżą, bawią się i piją za pieniądze podatników. Chcecie dołożyć Urzędowi Marszałkowskiemu!
Na dowód, że marszałkom nie w głowie hulanki i swawole, gospodarze konwentu zapakowali ich do autokaru i powieźli w ciemną noc, by... pokazać barokowy kościół na wodzie w Zwierzyńcu. Nie jest pewne, czy coś zobaczyli, pewne jest jednak, że do zagrody w Guciowie wrócili. Prasa im już nie przeszkadzała.
Ile kosztował podatników konwent? - Będziemy mogli przekazać tę informację na początku przyszłego tygodnia, jak dostaniemy wszystkie faktury - obiecał Makowski.

Guciów poleca

Żurek, rosół (obie zupy po 6 zł), plastry z dziczyzny (15 zł), pieczeń z dziczyzny (25 zł), a na deser ciasto drożdżowe (3 zł), to sztandarowe dania kuchni zagrody w Guciowie. Ale gospodarze serwują gościom coś ekstra - nalewkę "bimber”. I to wyłącznie gratis.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!