piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Taksówkarze narzekają, bo zmienią im numery

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 marca 2009, 18:57

Koniec z czterocyfrowymi numerami telefonów rozpoczynającymi się na 9. Po zmianie przed dotychczasowym numerem należy dodać 1. To nie podoba się taksówkarzom. Twierdzą, że operacja narazi ich na duże koszty.

- Ta zmiana może się odbić na zleceniach - uważa Władysław Kasprzak, prezes Van Taxi w Zamościu. - Na początku będzie to uciążliwe dla nas i dla naszych klientów.

Bo wzywając taksówkę trzeba przed dotychczasowym numerem 94-55 nacisnąć 1.

- W obliczu kryzysu i spadku obrotów przedsiębiorcy zmuszeni będą do poniesienia kosztów rozporządzenia ministra - denerwuje się Tomasz Szczykutowicz, prezes Damel Taxi 96-26 w Lublinie. - Konieczne będą zmiany w oznakowaniu pojazdów, nagranie nowych reklam audiowizualnych, czy opracowanie nowego logo.

Prezes obliczył, że zmiany kosztować będą tylko jego firmę ponad 20 tys. złotych. - Za taką kwotę utrzymujemy etat jednej osoby przez ponad rok - wskazuje Szczykutowicz. - Wiadomo, że nikt za darmo nie oklei taksówki - przyznaje Zbigniew Kwarciany z Zamościa.

Początkowo taksówkarze myśleli, że po cichu próbuje ich "uszczęśliwić” Telekomunikacja Polska. - Decyzję podjął minister infrastruktury, my jesteśmy tylko wykonawcą - zarzeka się Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Grupy TP.

Zmiany obejmują wszystkie czterocyfrowe numery rozpoczynające się na 9, z wyjątkiem tych, w których po cyfrze 9 następuje 8 lub 9. Przed numerami radio taxi lub pogotowia drogowego będziemy dodatkowo wybierać cyfrę 1.

Do 15 maja będzie obowiązywał okres przejściowy, po tym terminie zostanie już tylko numer pięciocyfrowy. Zmiany wynikają z rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie planu numeracji krajowej dla publicznych sieci telefonicznych.

- Akcję porządkowania i systematyzowania numerów telefonicznych rozpoczęto jeszcze w 1996 roku - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. - Po likwidacji w przyszłym roku prefiksu 0, powstałby konflikt numeracyjny, bo od cyfry 9 zaczynają się numery kierunkowe do Szczecina, Koszalina i Gorzowa Wielkopolskiego. To jest związane z tworzeniem jasnej, przejrzystej polityki numeracyjnej.

Dodaje, że zmiany były konsultowane wcześniej z operatorami i nie było żadnych zastrzeżeń. - Rząd debatuje o kryzysie, a jego minister funduje wydatki przedsiębiorcom - dziwi się prezes Damel Taxi 96-26 w Lublinie. - To nie jest dobry moment na zmiany. Apelujemy o wstrzymanie wykonania zarządzenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
taxi ok
dudek
opi
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

taxi ok
taxi ok (2 marca 2009 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Beztroska ministra powala na kolana. Przecież jego osobiście i budżet ustawa nic nie kosztowała!!!
A że my musimy wyłożyć kasęwłasnej kieszeni na zmianę od oznakowania przez reklamę, o przyzwyczajeniu i dezorientacji pasażerów nie wspomnę.
Jednym słowem do dupy z takim ministrem. A jeśli uważa że to nic wielkiego to może by tak pokrył z własnej kieszeni koszty zmiany numeracji.
Niech ten co podsunął papier z dołożeniem jedynki podsunie teraz papier z refundacją kosztów.
Rozwiń
dudek
dudek (2 marca 2009 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O już widzę, że autor chciał pojechać po TP, a tu niestety nic z tego. Akurat TP nie jest odpowiedzialna za całe zło tego świata , a tym bardziej za zmiany w numeracji
Rozwiń
opi
opi (1 marca 2009 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jestem pewien że premiera Tuska nie obchodzą takie drobiazgi, więc możesz sobie Pan apelować dalej. cała ta walka z kryzysem to fikcja na użytek mediów, by mieli o czym pisać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!