piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

To był zamojski Katyń

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 czerwca 2006, 19:49
Autor: Bogdan Nowak

Skrępowano ich po pięciu drutem kolczastym, zagnano do rowu, gdzie byli bici i torturowani. Potem zginęli od strzałów w tył głowy. Tak zamordowano 60 partyzantów w lesie Rapy na Zamojszczyźnie.

- Protokół oględzin zwłok partyzantów został odnaleziony w jednym z archiwów przez prof. Jerzego Markiewicza - tłumaczy Wiesława Kubów, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej. - Był zapakowany i przeznaczony... do wyrzucenia na śmietnik. Udało się go w ostatniej chwili uratować. To niezwykły dokument. Publikujemy go właśnie pierwszy raz.
Ostatni "Zeszyt Osuchowski” jest w całości poświęcony zbrodni wojennej w Rapach. Po bitwie pod Osuchami, 4 lipca 1944 r. hitlerowcy rozstrzelali tam 60 wziętych do niewoli żołnierzy AK i BCh. Na miejsce egzekucji przywożono ich powiązanych po pięciu drutem kolczastym. Do tej pory nie znano wielu szczegółów tej masakry. Kilka dni temu w zeszycie zamieszczono protokół oględzin miejsca stracenia i oględzin zwłok sporządzony 3 sierpnia 1944 r. przez specjalną Komisję Sądowo-Lekarską (powołał ją m.in. burmistrz Biłgoraja). Szczegółowo opisano tam ubrania zabitych partyzantów, zadane im rany, zinwentaryzowano drobiazgi, które mieli w kieszeniach: różańce, medaliki, łyżki, nawet chusteczki do nosa i pieniądze. Okazało się, że nie wszystkich dosięgły kule oprawców.
36-letni Jan Sieczka z Glinianki zginął wskutek uduszenia. Został żywcem przysypaną ziemią. Podczas ekshumacji matka rozpoznała go po... złotym zębie. Jana Moskwę z Frampola zidentyfikowano na podstawie książeczki do nabożeństwa, a 23-letniego Jana Dzido z Korczowa po żelaznym grzebieniu. W protokóle zamieszczono opinię komisji. Stwierdziła ona m.in., że przed zamordowaniem "w sposób okrutny i barbarzyński” partyzanci byli bici i maltretowani. Na ranach nie było opatrunków, ani "oznak” leczenia. Zapędzonych do rowów partyzantów zamordowano strzałami w tył głowy, z broni krótkiej i karabinów maszynowych. Strzelały dwie osoby... Protokół sporządzono 3 sierpnia 1944 r. Podpisał go Józef Rutkowski, sędzia Sądu Grodzkiego w Biłgoraju, Jan Malawski, protokolant oraz Ignacy Lesiuk, biegły lekarz.
- To był zamojski Katyń - mówi Jan Cielica, były żołnierz AK. - Wiedzieliśmy, że naszych zakatowano. Teraz wiadomo, jak bestialska i straszna to była rzeź.
"Zeszyt Osuchowski” został przygotowany przez zespół redakcyjny pod kierunkiem prof. Jerzego Markiewicza. Został wydany przez GOK w Łukowej w nakładzie 200 egzemplarzy.

Prof. Zygmunt Mańkowski - historyk UMCS, autor wielu publikacji, m.in. na temat bitwy pod Osuchami

- Sprawa mordu na polskich partyzantach w Rapach była przez historyków dokładnie omawiana. Informacje na temat szczegółów ekshumacji w Rapach znamy m.in. z raportów Polskiego Czerwonego Krzyża. Jednak protokół Komisji Sądowo-Lekarskiej z 1944 r. rzeczywiście nie był dotychczas publikowany. Czy wnosi coś nowego? Nie sądzę. Nie stanowi podstawy do wszczęcia śledztwa przez IPN. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!