piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

To był zamojski Katyń

Dodano: 26 czerwca 2006, 19:49
Autor: Bogdan Nowak

Skrępowano ich po pięciu drutem kolczastym, zagnano do rowu, gdzie byli bici i torturowani. Potem zginęli od strzałów w tył głowy. Tak zamordowano 60 partyzantów w lesie Rapy na Zamojszczyźnie.

- Protokół oględzin zwłok partyzantów został odnaleziony w jednym z archiwów przez prof. Jerzego Markiewicza - tłumaczy Wiesława Kubów, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej. - Był zapakowany i przeznaczony... do wyrzucenia na śmietnik. Udało się go w ostatniej chwili uratować. To niezwykły dokument. Publikujemy go właśnie pierwszy raz.
Ostatni "Zeszyt Osuchowski” jest w całości poświęcony zbrodni wojennej w Rapach. Po bitwie pod Osuchami, 4 lipca 1944 r. hitlerowcy rozstrzelali tam 60 wziętych do niewoli żołnierzy AK i BCh. Na miejsce egzekucji przywożono ich powiązanych po pięciu drutem kolczastym. Do tej pory nie znano wielu szczegółów tej masakry. Kilka dni temu w zeszycie zamieszczono protokół oględzin miejsca stracenia i oględzin zwłok sporządzony 3 sierpnia 1944 r. przez specjalną Komisję Sądowo-Lekarską (powołał ją m.in. burmistrz Biłgoraja). Szczegółowo opisano tam ubrania zabitych partyzantów, zadane im rany, zinwentaryzowano drobiazgi, które mieli w kieszeniach: różańce, medaliki, łyżki, nawet chusteczki do nosa i pieniądze. Okazało się, że nie wszystkich dosięgły kule oprawców.
36-letni Jan Sieczka z Glinianki zginął wskutek uduszenia. Został żywcem przysypaną ziemią. Podczas ekshumacji matka rozpoznała go po... złotym zębie. Jana Moskwę z Frampola zidentyfikowano na podstawie książeczki do nabożeństwa, a 23-letniego Jana Dzido z Korczowa po żelaznym grzebieniu. W protokóle zamieszczono opinię komisji. Stwierdziła ona m.in., że przed zamordowaniem "w sposób okrutny i barbarzyński” partyzanci byli bici i maltretowani. Na ranach nie było opatrunków, ani "oznak” leczenia. Zapędzonych do rowów partyzantów zamordowano strzałami w tył głowy, z broni krótkiej i karabinów maszynowych. Strzelały dwie osoby... Protokół sporządzono 3 sierpnia 1944 r. Podpisał go Józef Rutkowski, sędzia Sądu Grodzkiego w Biłgoraju, Jan Malawski, protokolant oraz Ignacy Lesiuk, biegły lekarz.
- To był zamojski Katyń - mówi Jan Cielica, były żołnierz AK. - Wiedzieliśmy, że naszych zakatowano. Teraz wiadomo, jak bestialska i straszna to była rzeź.
"Zeszyt Osuchowski” został przygotowany przez zespół redakcyjny pod kierunkiem prof. Jerzego Markiewicza. Został wydany przez GOK w Łukowej w nakładzie 200 egzemplarzy.

Prof. Zygmunt Mańkowski - historyk UMCS, autor wielu publikacji, m.in. na temat bitwy pod Osuchami

- Sprawa mordu na polskich partyzantach w Rapach była przez historyków dokładnie omawiana. Informacje na temat szczegółów ekshumacji w Rapach znamy m.in. z raportów Polskiego Czerwonego Krzyża. Jednak protokół Komisji Sądowo-Lekarskiej z 1944 r. rzeczywiście nie był dotychczas publikowany. Czy wnosi coś nowego? Nie sądzę. Nie stanowi podstawy do wszczęcia śledztwa przez IPN. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!