wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

To cud, że wszyscy przeżyli

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 grudnia 2001, 22:00

Po wybuchu gazu u sąsiada mieszkanie Zbigniewa Gontarskiego zamieniło się w pobojowisko
Po wybuchu gazu u sąsiada mieszkanie Zbigniewa Gontarskiego zamieniło się w pobojowisko

Nie słyszałam huku. Obudziłam się, jak wszystko na mnie leciało. Patrzę, a ściany do sąsiada już nie ma - mówi Marianna Gontarska.
W nocy z wtorku na środę w popegeerowskim domu w Wasylowie (gm. Ulhówek) wybuchł gaz. Cztery rodziny zostały bez dachu nad głową.
Pani Marianna przyznaje, że miała dużo szczęęcia. Jej łóżko stało przy samej ścianie. Spadły na nią odłamki gruzu.
- Mam obity cały bok. - skarży się kobieta. - Karetka zabrała mnie do Tomaszowa. Chirurg mnie opatrzył, przypisał zastrzyki, ale nie wykupiłam, bo nie mam pieniędzy. Do szpitala trafiła z obrażeniami również inna młoda kobieta.Wybuch gazu zrujnował budynek. We wszystkich oknach wypadły okna. Drzwi wejściowe do klatki schodowej wyleciały z takim impetem, że wyrwały zabetonowany w ziemi słupek z furtkę.
- Budynek nie nadaje się do zamieszkania - ocenia inżynier budownictwa Józef Lewandowski. - Każda ze ścian zewnętrznych jest naruszona i wybrzuszona. Trzeba je podpierać stemplami, bo zanim dojdzie do rozbiórki, mogą się zawalić.
Wybuch gazu nastąpił
w kuchni Józefa Budziszewskiego. - Założyłem nową butlę - wyznaje staruszek. - Na początku trochę śmierdziało. Przyszedł sąsiad i poprawił instalację. Córka smażyła naleśniki na kolację. Wszystko było w porządku. Napaliłem jeszcze w piecu kaflowym i poszedłem do pokoju spać. W nocy zerwałem się na nogi. Zdawało mi się, że sufit na mnie się wali. Mieszkania nie były ubezpieczone. Mieszkańcy w jednej chwili stracili dach nad głową. - Na razie wypłaciliśmy każdej rodzinie po 500 zł na pierwsze potrzeby. Więcej pieniędzy nie mamy - mówi Antoni Gęborys, kierownik Gminnego Oœrodka Pomocy Społecznej.
– Szukamy pomieszczeń zastępczych, żeby ulokować dotknięte rodziny. Bierzemy pod uwagę pustostan w Korczminie - dodaje wójt Kazimierz Dziuruń. - Rozmawiamy też z placówką Agencji Własnoœci Rolnej Skarbu Państwa w Przewodowie. Ale w każdym przypadku trzeba wstawiać piece, zrobić podłogi, malować. To potrwa. Nie ma rady, ludzie będą musieli mieszkać kątem u sąsiadów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!