niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Zamość

Trójka z plusem dla Zamoyskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 listopada 2004, 21:32

Marcina Zamoyskiego trudno jest rozliczać z obietnic przedwyborczych, bo podczas kampanii nie zapowiadał niczego konkretnego. Na dodatek ostatnio opuszcza go szczęście, ale przez dwa lata co nieco jednak zrobił.

Decyzje personalne

Kilka miesięcy po rozpoczęciu kadencji Zamoyski zreorganizował strukturę magistratu. Wymienił dyrektorów części wydziałów, którzy do tej pory nie zanotowali większych wpadek, ale to wcale nie oznacza, że wszystkie decyzje personalne prezydenta były trafione.
Pierwszy błąd to zwolnienie Piotra Szafrańskiego, byłego asystenta prezydenta Grzelaczyka. Decyzję motywowano oszczędnościami, a trzeba było do niej dołożyć. Szafrański poszedł do sądu pracy, wygrał i w efekcie Zamoyski musiał go ponownie zatrudnić, a na dodatek wypłacić prawie 17 tys. odszkodowania.
Druga wpadka to Zygmunt Klimczuk, były dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji we Włodawie. Tamtejszy burmistrz zwolnił go ze względu na kiepskie wyniki finansowe OSiR-u, a prokuratura nadal prowadzi śledztwo w związku z podejrzeniem dokonania nadużyć finansowych. Mimo to, Zamoyski zlecił Klimczukowi przygotowanie strategii rozwoju turystycznego miasta. Gdyby nie krytyczne artykuły w prasie, zatrudniłby go na stałe.
Nasza ocena: 3=

Oszczędności prezydenta

Oszczędzanie to jeden z koników z początku kadencji. I faktycznie, Zamoyski z marszu obniżył sobie pensję o jedną trzecią w porównaniu z zarobkami Grzelaczyka. Przez jakiś czas zarabiał 6 tys. 427 zł.
Przykręcił śrubę urzędnikom korzystającym ze służbowych „komórek”, a krytą pływalnię połączył w jedną jednostkę organizacyjną z OSiR-em. Gońcy, a nie listonosze zajęli się roznoszeniem korespondencji. W efekcie, na koniec czerwca 2003 roku całkowite zadłużenie miasta wynosiło nieco ponad 20 mln zł, a pół roku wcześniej sięgało 26,6 mln zł.
Sytuacja zaczyna się jednak odwracać. Wkrótce miasto przejmie ponad 20-milionowe zobowiązania likwidowanego szpitala. Poza tym, oszczędzanie na prezydenckich poborach nie trwało długo. Radni podwyższali je już dwukrotnie i obecnie Zamoyski zarabia 9 tys. 740 zł brutto czyli o 1 tys. więcej niż Grzelaczyk.
Nasza ocena: 3

Wielkie plany inwestycyjne

Prezydentowi marzy się przekształcenie Zamościa w tętniący życiem turystyczny kurort. Mówi o tym od początku kadencji, gdzie się tylko da. Drogą do celu miał być warty w sumie około 200 mln zł program rewitalizacji. Prezydent ma teraz twardy orzech do zgryzienia, bo wszystko się posypało. Dysponenci unijnych funduszy odrzucili wniosek o dofinansowanie pierwszego etapu rewitalizacji, wartego bagatela 57 mln zł. A nie musiało tak być. Gdyby podlegający prezydentowi urzędnicy wyczuli koniunkturę i wnioskowali o mniejszą kwotę, Zamość miałby pieniądze.
Lepiej poszło z dobiegającą właśnie końca budową obwodnicy hetmańskiej. Po objęciu przez Zamoyskiego urzędu, udało się wynegocjować 75-procentowe dofinansowanie inwestycji z funduszy strukturalnych, zamiast 30-procentowej dopłaty uzyskanej za Grzelaczyka. Miasto zaoszczędziło na tym około 5 mln zł.
Nie najgorzej zapowiadają się także inwestycje w drogownictwie w najbliższych latach. Niedawno udało się załatwić unijne dofinansowanie do projektów wartych blisko 9 mln zł.
Sukcesem jest też kolejny konik prezydenta, czyli Biuro Obsługi Interesanta otwarte w marcu na parterze Ratusza. Od tego czasu blisko sto osób dziennie załatwia wszystkie sprawy w jednym miejscu, unikając bieganiny po wydziałach.
Nasza ocena: 4-

Kultura, szkoły, społeczeństwo

Pochwalić Zamoyskiego należy za to, co zrobił, gdy w styczniu dowiedział się, że w Zamościu nikt nie wziął się za organizację finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Walnął pięścią w stół, chwycił za telefon i sztab udało się zorganizować w ciągi pięciu dni. Honor miasta został uratowany. Jednak nie wszystko wygląda tak różowo. W ubiegłym roku przed Ratuszem pikietowali nauczyciele i rodzice, którym nie podobało się zwiększenie liczebności uczniów w klasach. Nic nie wskórali, a w Zamościu są klasy, w których uczy się nawet po 34 uczniów, podczas gdy krajowa średnia oscyluje w granicach 28. Udał się za to powszechny program nauki pływania. Ruszyła też z miejsca budowa pomnika Jana Zamoyskiego, chociaż sprawa może zakończyć się klapą, bo jak do tej pory udało się zebrać tylko jedną czwartą funduszy na ten cel, a odsłonięcie planowane jest na wrzesień 2006 roku.
Nasza ocena: 4.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!