piątek, 24 listopada 2017 r.

Zamość

Trwa moda na Ukrainę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 marca 2006, 20:35

Benzyna, papierosy, wódka, tekstylia, markowa odzież oraz artykuły spożywcze. To główny cel podróży naszych rodaków za Bug. Zakupy są o wiele tańsze niż w kraju. Rynek ukraiński jest atrakcyjny nie tylko dla mieszkańców przygranicznych terenów, ale i dla przedsiębiorców.

– Firanki we Włodzimierzu Wołyńskim są bardzo ładne, a do tego tanie – 8 zł za metr bieżący – usłyszeliśmy od jednej z podróżnych na przejściu granicznym w Zosinie. Panie zachwalają też produkty spożywcze, m.in. mleko zagęszczone, którego używają jako masy do wafli i tortów. – Smakuje jak baton „Milki Way” – mówią.
Półlitrowy słoik tego specyfiku kosztuje 4 hrywny, a więc niecałe 2,5 zł. W jednym z przydrożnych sklepów w Uściługu dobrze schodzi ser żółty wędzony. Wzięcie ma razowy chleb.
Panów interesuje głównie benzyna. Za litr „95” trzeba zapłacić na ukraińskiej stacji 3,75 hrywny, a więc 2,32 zł. To ponad złotówkę taniej niż w Polsce. Nie spada popyt na alkohol i papierosy.
Na Ukrainę jeździ się nie tylko po zakupy. W Iwaniczach spotkaliśmy przedsiębiorcę z Opola, którego firma zajmuje się instalowaniem rur przesyłowych. – Pięćdziesięciomilionowy naród to wyzwanie dla polskich firm – mówi Andrzej Kozłowski, dyrektor biura Regionalnej Izby Gospodarczej w Lublinie. – Mamy sporo towarów, które z powodzeniem mogą konkurować z francuskimi czy niemieckimi. Chodzi np. o przetwory mleczne i owocowo-warzywne czy wędliny. Potrzebna jest jednak odpowiednia promocja, ułatwienia przy przekraczaniu granicy i przede wszystkim dobry klimat w stosunkach politycznych i gospodarczych.
Merowi Iwanicz marzy się budowa przejścia granicznego z Polską. – To inwestycja na lata, która znacząco wpłynęłaby na rozwój gospodarczy nie tylko Iwanicz, ale całego rejonu. Polacy też by na tym skorzystali – przekonuje Wiktor Wiłentko. Chodzi o przejście Kryłów–Krewicz. Z leżącego nad Bugiem Kryłowa jest blisko nie tylko do Iwanicz, ale i do Nowowołyńska, dużego miasta, wokół którego prężnie rozwija się specjalna strefa ekonomiczna. Szkopuł w tym, że Kryłów nie ma połączenia drogowego z Ukrainą.
Obecnie na Lubelszczyźnie działają trzy polsko-ukraińskie przejścia graniczne: Dorohusk–Jagodzin, Hrebenne–Rawa Ruska i Zosin–Uściług. W zeszłym roku przewinęło się przez nie blisko 7 mln podróżnych. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!