sobota, 18 listopada 2017 r.

Zamość

Turyści nie omijają Zamościa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2010, 07:54
Autor: Anna Szewc

Ślązacy wpadają do Zamościa tylko na kilka godzin, bo wakacyjny wypoczynek organizują sobie raczej w mniejszych miejscowościach na Roztoczu. Przybywa natomiast gości zagranicznych. Najwięcej ich powinno dotrzeć tu w sierpniu

– To były słabe miesiące – tak maj i czerwiec podsumowuje Piotr Kubina, właściciel restauracji "Muzealna” położnej w sąsiedztwie zamojskiego Ratusza.

Jego zdaniem, w porównaniu z rokiem ubiegłym turystów było w Zamościu znacznie mniej. – Myślę, że zawiniła nie najlepsza w tym czasie pogoda – ocenia restaurator.

Na razie Ośrodek Informacji Turystycznej w Zamościu dysponuje danymi za czerwiec. – Wynika z nich, że ten miesiąc pod względem liczby turystów był zbliżony do czerwca z ub. roku – mówi Zofia Wywrocka, kierownik zamojskiego OIT.

Jaki jest lipiec? Podobno również podobny do ubiegłorocznego. Z tym, że teraz jakby ubyło gości z Polski, a przybyło tych z innych krajów. Skąd ta tendencja?

– Myślę, że wpływ może mieć tegoroczna powódź. Mamy bowiem zdecydowanie mniej turystów z południowej części naszego kraju – mówi Wywrocka.

Dodaje, że ci, którzy jednak do Zamościa przyjeżdżają, oszczędniej gospodarują swoimi pieniędzmi. Kupują mniej pamiątek, nie szukają w mieście noclegów, a jeśli jedzą, to raczej coś na szybko i tanio.

Ale restauratorzy cieszą się z tego, co jest.

– Dobrze, że goście są, nawet jeżeli rzeczywiście trochę ich ubyło w porównaniu z rokiem poprzednim – mówi Janusz Kitka, właściciel restauracji "Bohema”. I z zadowoleniem dodaje, że jego klienci z apetytem zajadają się serwowaną w lokalu karkówką z grilla i pieczonymi polędwiczkami.

To dla ciała. A co najbardziej turystów w Zamościu zachwyca?

– Na pewno Rynek Wielki, zwłaszcza urokliwe kamienice ormiańskie – odpowiada Anna Dziubińska, która po mieście oprowadza grupy anglo- i francuskojęzyczne. – Stałym punktem programu jest również Katedra. Gościom bardzo podoba się również nasz wyjątkowy Park Miejski.

A coś ich drażni? Na coś narzekają?

– To też się zdarza – przyznaje pani przewodnik. – Chodzi np. o to, że aby wejść na wieżę Katedry trzeba zapłacić. Niektórym nie podoba się również usytuowanie sceny plenerowej na Rynku. Narzekają, że zasłania kamienice.

Natomiast podobno ze zrozumieniem turystów spotyka się fakt, że mimo trwającego sezonu, w obrębie zamojskiej Starówki trwają bardzo intensywne prace remontowe.

– Pytają o to oczywiście, ale raczej nie narzekają. Doceniają fakt, że Zamość pięknieje – mówi Dziubińska.

PAMIĄTKI PO ZAMOJSKU

OIT oferuje gościom szeroki wybór pamiątek. Można tu kupić zupełne drobiazgi za parę złotych oraz przedmioty nieco większe i droższe. Poniżej przykładowe ceny.
– magnesy na lodówkę: od 3,5 do 5 zł
– dzwoneczki: od 7,4 do 16 zł
– filiżanki i kubki: od 10 do 14 zł
– kalendarze: od 7,5 do 9 zł
– kufle i dzbanuszki ceramiczne: od 10 do 17 zł
– zegary ze wzorem ratusza: 29 zł

ZWIEDZAJ ZAMOŚĆ Z PRZEWODNIKIEM

Do dyspozycji turystów jest w Zamościu wielu przewodników. Za oglądanie z nimi miasta trzeba płacić. Ile? Przedstawia się to następująco:
* 2,5 godziny zwiedzania to koszt 86 zł (dla grup do 15 osób) i 96 zł (dla grup większych). Goście z zagranicy płacą odpowiednio 158 i 169 zł.
* 4-godzinna przechadzka po Zamościu kosztuje 110 lub 120 zł dla grup polskich i odpowiednio 218 i 230 zł dla zagranicznych
* 5-godzinna wędrówka (m.in. po muzeach i wszystkich obiektach fortecznych) kosztuje 140 zł.

TAK BYŁO PRZED ROKIEM

W ubiegłym roku Zamość odwiedziło ok. 260 tys. turystów. To o prawie 30 tys. więcej niż w 2008 r. Wtedy minimalnie spadła liczba turystów zagranicznych. Dominowali Polacy z Warszawy, Katowic, Górnego Śląska, Krakowa i Gdańska. Goście odwiedzali nie tylko ratusz i wyremontowane kamienice Starego Miasta, ale również muzea i galerie. Muzeum Zamojskie oraz Muzeum Barwy i Oręża "Arsenał” zwiedziło latem ub. roku ponad 58 tys. osób! To aż o ponad 18 proc. więcej niż w 2008. Ponad 105 tys. osób skorzystało w zeszłym roku z usług informacji turystycznej, a 50 tys. osób bawiło się na plenerowych "przedsięwzięciach” kulturalnych. Hitem był także ogród zoologiczny, do którego bilety kupiło prawie 106 tys. osób.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Guide
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Guide
Guide (29 lipca 2010 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na mniejszą liczbę turystów w maju i czerwcu wpływ miały ogólnopolskie media, na czele z TVP i TVN. I to im powinniśmy "podziękować". Rozsiewano tam dramatyczne, ale bzdurne plotki jakoby Lubelszczyzna była prawie całkowicie zalana przez powódź, a wszystkie mosty na Wiśle pozrywane. Doświadczyłem tego na własnej skórze, kiedy dowiadywałem się, jak kolejne grupy odwołują przyjazdy. Na nic się zdało przekonywanie, że u nas nie ma powodzi, a mosty trzymają się dobrze. No bo przecież w telewizji powiedzieli...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!