środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Uciekiniera z hrubieszowskiego więzienia za kratki odstawili... jego dziadkowie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 sierpnia 2009, 14:55

Dał nogę z miejsca pracy, ale po dwóch dniach dziadkowie odstawili mieszkańca Puław do hrubieszowskiego więzienia. Teraz będzie miał szlaban na przepustki, skończy się wychodzenie do pracy na zewnątrz zakładu, a dodatkowo 21-latek ma zaklepaną dłuższą odsiadkę.

Młodzieniec był w grupie skazanych, którzy wychodzą do pracy "bezkonwojowej” na zewnątrz zakładu. W miniony piątek wykonywali m.in. prace wykończeniowe na terenie bursy międzyszkolnej przy ul. Zamojskiej.

– Po przyjęciu zgłoszenia o oddaleniu się jednego ze skazanych z miejsca zatrudnienia wspólnie z policją rozpoczęliśmy jego poszukiwania – informuje Paweł Różyński, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Hrubieszowie. – Poinformowaliśmy też jego rodzinę o konsekwencjach ucieczki.

Skazany za kradzieże na ponad trzy lata odsiadki puławianin niecałe dwie doby cieszył się wolnością. W niedzielę sam dobrowolnie wrócił za kratki. Pomogli mu dziadkowie, którzy musieli go do tego przekonać, a później przywieźli wnuczka do Hrubieszowa.

– Mężczyzna spodziewał się najprawdopodobniej, że będą go ukrywać, dziadkowie znaleźli natomiast lepsze rozwiązanie – przypuszcza rzecznik.

Mężczyzna poniesie konsekwencje dyscyplinarne, odpowie również za swój czyn przed sądem. Na wolność wróci z poślizgiem.

Przekonało się o tym już jego dwóch kolegów, którzy rok temu uciekli z tej samej bursy. W kwietniu sąd skazał za to Norberta W. na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności, a Mariusza M., który odpowiadał również za posiadanie znacznej ilości narkotyków, dostał 3 i pół roku więzienia.

Gdyby nie ucieczka, 21-letni Michał B. już cieszyłby się wolnością. Mężczyzna trafił do wiezienia za kradzieże.

Wyrok odsiadywał w zamojskim zakładzie typu półotwartego przy ul. Hrubieszowskiej, skąd wspólnie z innymi skazanymi dowożono go do prac remontowych w Nieliszu. Pod koniec listopada ub. roku 21-latek nie wrócił za kratki. Uciekł razem z kolegą spod celi.

Wolnością cieszył się niecałe dwa tygodnie. W ręce policji wpadł w Warszawie. Policja cały czas poszukuje drugiego uciekiniera.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!