niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Uderzył z otwartej dłoni. Za mocno

Dodano: 11 lipca 2006, 18:37

Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu odpowie przed hrubieszowskim sądem 28-letni Tomasz O. Grozi mu do 10 lat więzienia. Oskarżony chce dobrowolnie poddać się karze. Proponuje dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, 10 tys. zł nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz pokrycie kosztów sądowych.
Do zdarzenia doszło w nocy z 26 na 27 listopada 2004 r. w jednym z hrubieszowskich klubów. Los chciał, że w tym samym miejscu i w tym samym czasie znaleźli się Tomasz O. i młodszy od niego o siedem lat Michał Z. Ten pierwszy, trzykrotnie karany, był na przepustce z więzienia. Twierdzi, że nie pił alkoholu. Za to, według niego, Michał Z. był albo pod wpływem alkoholu, albo środków odurzających. Szukał zaczepki. Tomasz O. miał to cierpliwie ignorować, ale gdy pod klubem Michał Z. zaczął wymachiwać rękami, uderzył go otwartą dłonią w twarz. Poszkodowany upadł, uderzając głową o beton.
Do domu przyprowadził go kolega. Michał Z. jęczał z bólu, wymiotował, ale w końcu położył się spać. Później nie można go było dobudzić, dlatego matka wezwała karetkę. Chłopak w ciężkim został przewieziony do szpitala w Hrubieszowie, a następnie do Zamościa. Miał krwiaka mózgu, pękniętą podstawę czaszki i dwa tętniaki. Trafił na stół operacyjny. Lekarze nie robili rodzinie wielkich nadziei. Michał Z. przez pół roku leżał w śpiączce. Został kaleką, potrzebuje rehabilitacji.
Tomasza O. poszukiwała policja. Po wyjściu z więzienia, wyjechał do Anglii. Sam zgłosił się do Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie, a ta oskarżyła go o naruszenie nietykalności cielesnej Michała Z., które spowodowało chorobę realnie zagrażającą życiu, ciężkie kalectwo oraz trwałą chorobę psychiczną. Tomasz O. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Zeznał, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że tak może zakończyć się uderzenie w twarz z otwartej dłoni. Chce dobrowolnie poddać się karze.
(lew)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!