niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

W niedzielę pośpimy dłużej

  Edytuj ten wpis

Jeżeli jakiś zabłąkany przechodzień spojrzy jutro o piątej rano na wieżę zamojskiego Ratusza będzie nieco zdezorientowany. O tej właśnie godzinie wskazówki zegara zaczną się w szybkim tempie cofać. Nie będzie to jednak żadne nadprzyrodzone zjawisko.

Właśnie w nocy z soboty na niedzielę nastąpi zmiana czasu letniego na zimowy. O godz. 3 zegary powinny być cofnięte o godzinę, jednak termin ten nie jest przestrzegany zbyt rygorystycznie. – Trzecia w nocy do dosyć nieludzka pora, wtedy niewiele osób sprawdza godzinę. Dlatego wskazówki zegara przestawimy o piątej – wyjaśnia Lidia Młynarska-Chojnowska, dyrektor Wydziału Organizacyjnego w zamojskim Urzędzie Miejskim.
Przestawianiem wskazówek zajmie się konserwator. Wbrew pozorom pracę ma niełatwą, bo ratuszowy chronometr, chociaż automatyczny i zasilany prądem, jest dosyć kapryśny. – Instalacja elektryczna jest już przestarzała więc zdarza się czasami, że wskazówki przyśpieszają nawet o kilkanaście minut. Co więcej, zegar ma cztery tarcze i może się zdarzyć, że na każdej tarczy jest inna godzina – mówi Janusz Łojek, elektromechanik.
Zamojski czasomierz, choć jeszcze niestary, jest zawodny. Lepiej ma się tykający 80-latek na budynku Poczty Polskiej na placu Litewskim w Lublinie. – W roku 1923 dobudowano kolejną kondygnację i przy okazji dodano zegar z mechanizmem kotwicznym. Na początku lat siedemdziesiątych zamontowano sterowanie elektroniczne, jednak oprócz napędu wszystko jest tam zabytkowe – mówi Jacek Korża, zastępca dyrektora Rejonowego Urzędu Poczty. Wadą zegara jest to, że przy spadkach napięcia zatrzymuje się. Jednak w nocy z soboty na niedzielę jego wskazówki będą cofnięte punktualnie z trzeciej na godzinę drugą.
Gdy inne miejskie zegary będą cofane, ten na Bramie Krakowskiej będzie jeszcze ciągle wskazywał czas letni. – Przestawimy go dopiero rano przed otwarciem muzeum. To dosyć skomplikowana operacja, ponieważ jest sterowany elektronicznym urządzeniem nowej generacji – wyjaśnia Grażyna Jakmińska, kierownik Oddziału Historii Miasta Lublina w Muzeum Lubelskim.
Mimo że tarcza i wskazówki chronometru były zamontowane na Bramie Krakowskiej dokładnie sto lat temu, oryginalny mechanizm został zastąpiony elektroniką. Jednak nie jest to regułą. Zegar na szczycie hotelu „Lublinianka” ma ciągle mechanizm zapadkowy i trzeba go nakręcać. – Najlepiej co dwa dni, bo inaczej zacznie się spóźniać. Nakręca się specjalną korbką przez kilkanaście sekund – wyjaśnia Janusz Czornak, szef działu technicznego hotelu „Lublinianka”. Zegar jest wyposażony także w specjalną korbkę do przestawiania wskazówek, w niedzielę rano zostanie użyta ponownie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!