poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Warsztaty z tradycji u pani Władzi

Dodano: 31 sierpnia 2008, 17:11
Autor: Bogdan Nowak

Gospodynie z Ulowa założyły zespół folklorystyczny i organizują warsztaty połączone z pokazami ginących zawodów.

Stworzyły niezwykłe Muzeum Wsi, do którego przyjeżdżają nawet zagraniczni turyści.

- Młodzi nie mają szacunku do tradycji. Jakiś czas temu wyremontowaliśmy wiejski żuraw. Miał ładne, drewniane wiadro i ławeczki dookoła. Po zabawie jacyś młodzieńcy zniszczyli wiadro, a ławeczki wrzucili do studni Chcemy to zmienić mówi Alina Wacko, dyrektor Szkoły Podstawowej w Ulowie, kustosz miejscowego muzeum i kierownik zespołu "Prząśniczki”.

Wszystko zaczęło się sześć lat temu. Kilka pań z Ulowa założyło wtedy zespół "Prząśniczki”. Zaczęły śpiewać dawne pieśni obrzędowe, weselne, kościelne i podbiły tym serca bywalców okolicznych dożynek oraz festynów. Paniom to jednak nie wystarczało.

Wraz z rodzinami przetrząsnęły okoliczne stodoły, strychy, piwnice i stare, zakurzone szafy. Znalazły tam m.in. malowane skrzynie, kufry, łóżka, ławy, mnóstwo starych niecek, tar i lnianych ubrań.

Wszystko zgromadziły w opuszczonym domu przy miejscowej szkole. A gdy muzeum było gotowe, zabrały się do organizowania warsztatów. Władysława Luchowska pokazywała, jak robi się z papieru misterne firany (dawniej były one we wszystkich oknach wsi), kwiaty i ozdoby choinkowe. Julia Baraniak zaczęła prząść na kołowrotku, a Zofia Krupa piec wonne"buły z ciasta”, gotować pierogi z kaszą i kutię.

- Niektóre z naszych pań mają już po 80 lat i podczas prac potrafią barwnie opowiadać o dawnych zwyczajach - mówi Alina Wacko. - A gdy znajdą słuchaczy, sprawia im to ogromną radość.

Nic dziwnego, że zaczęły do nas ściągać szkolne wycieczki z Tomaszowa Lubelskiego, Zamościa i Lublina. Mieliśmy też gości m.in. z Francji czy Japonii. Byli zachwyceni. Jednak od nikogo nie wzięliśmy ani grosza. Na razie nie myślimy o zarobku. Nasze muzeum powstało z potrzeby serca i takie pozostanie.

Panie z Ulowa są sławne w całej Polsce. Był u nich nawet znany Joszko Broda, ze swoim dziecięcym zespołem. Panie uczyły grupę m.in. jak poprawnie wykonywać ludowe przyśpiewki. Gospodynie występowały już w Warszawie (były gośćmi dzielnicy Bemowo i Biblioteki Narodowej), Zamościu, a ostatnio w lubelskim skansenie. - Teraz będzie można nas zobaczyć 7 września w Biłgoraju - mówi Alina Wacko.

Mieszkańcy są dumni ze swoich "artystek”. - Byłem na koncertach naszych pań i aż miło posłuchać - mówi Henryk Skwarek. - Prowadzone przez nich pokazy też nie mają sobie równych. Nasze dzieci za nimi przepadają.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!