czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Werbkowice: Topiła z córką smutki w butelce wódki, a malutki synek płakał


Policja sprawdza, czy pijana 38-latka nie naraziła 7-miesięcznego synka na utratę życia albo zdrowia. Kobieta trafiła do policyjnego aresztu, dziecko do szpitala. W domu została tylko 18-letnia córka, która pomagała mamie pić wódkę. Obie wcześniej zostały skrzywdzone na całe życie przez męża i ojca.

– Przyjeżdżajcie, bo aż na drodze słychać jak w domu płacze dziecko. Pewnie głodne – taką informacje otrzymali w czwartek przed godz. 22 policjanci od jednej z mieszkanek gminy Werbkowice.

Mundurowi nie mieli kłopotów z trafieniem pod wskazany adres, bo wcześniej przeprowadzali tam interwencje. – Drzwi otworzyła pijana matka – opowiada Jarosław Karkuszewski z hrubieszowskiej policji.

Kobieta miała promil alkoholu w organizmie. Na stole stały puste butelki po wódce, którą Małgorzata Sz. spożywała ze swoją 18-letnią córką Edytą.

– Choć lekarz nie stwierdził, żeby dziecko było zaniedbane, to zdecydowano o jego przekazaniu do szpitala, bo nikt z rodziny nie mógł się nim zająć – opowiada Karkuszewski. – Zwrócimy się do sądu o pozbawienie matki władzy, bo naszym zdaniem kobieta jest niewydolna wychowawczo.

Wcześniej sąd ograniczył Małgorzacie Sz. władzę rodzicielską nad synkiem i przekazał pod dozór kuratora.

– Opieka nad dzieckiem była właściwa, ale ostatnio coś zaczęło się psuć – mówi Zofia Pietruk, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Werbkowicach.

Małgorzata Sz. trafiła do policyjnego aresztu, gdzie do wczoraj trzeźwiała.

Rodzina Sz. przeżyła już piekło. Przypomnijmy, że najstarsza córka, Edyta, sprawiała problemy wychowawcze, dlatego w zeszłym roku umieszczono ją w Domu Dziecka.

Wkrótce wyszło na jaw, że nastolatka jest w ciąży. Podejrzenie padło na ojca, a po urodzeniu dziecka i przeprowadzeniu badań DNA wszystko się potwierdziło.

Ustalono, że 39-letni Jerzy Sz. przez kilka lat molestował córkę, a w końcu pod groźbą zaczął z nią współżyć. Jerzy Sz. na początku lutego trafił do aresztu. Gdy siedział za kratkami córka urodziła mu córkę, a żona... syna.

W sierpniu za molestowanie, gwałt i kazirodztwo sąd skazał go na 10 lat więzienia.

Dziecko Edyty Sz. trafiło do ośrodka opiekuńczego, a po uzyskaniu pełnoletności dziewczyna opuściła Dom Dziecka i wróciła do rodzinnego domu.

– I zaczęło się popijanie z matką, bo podobno Edyta wzięła pieniądze za wywiad dla telewizji – opowiada jeden z mieszkańców wioski.

Dwoje średnich dzieci Małgorzaty i Jerzego Sz. przebywa w pogotowiu rodzinnym, jedno trafiło do Domu Dziecka. Nie wiadomo, jaki los spotka teraz najmłodszą pociechę.
Czytaj więcej o:
flaszka
STYX
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

flaszka
flaszka (25 listopada 2009 o 23:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taa dostała ja pieniądze za wywiad i mogła ja se chlapnac z mamuską.
a wy werbkowieckie buraki co po cichaczu robita, w brudnych majtolach chadzata i was cuć.
Rozwiń
STYX
STYX (25 października 2009 o 15:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też płakałbym gdyby obok pito wódkę a mnie nikt nie poczęstował !!! O co chodzi autorowi artykułu ?
Rozwiń
Gość
Gość (24 października 2009 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
anula napisał:
zgadzam się z tym.DAC LUDZIOM PRACĘ.


ciekawie jak lenia zmusisz do pracy, gdzie on z opieki społecznej i tak dostanie na wódę i to za darmo. Także wcale nie jest tak, e nie ma pracy, tylko oni nie chcą pracować Znam takich pijaków, uważają, ze za 1000-1400 tak jak inni pracują, oni nie będą się poniżać za tyle.
Rozwiń
anula
anula (24 października 2009 o 13:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciach napisał:
Popieram pomysł sterylizacji dla rodzin patologicznych.

Jeśli będziesz sponsorem takich zabiegów?
Chyba nie wiesz o czym piszesz!
Rozwiń
anula
anula (24 października 2009 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciach napisał:
Popieram pomysł sterylizacji dla rodzin patologicznych.

Jeśli będziesz sponsorem takich zabiegów?
Chyba nie wiesz o czym piszesz!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!