piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Witamy cyrylicą

Dodano: 7 listopada 2005, 20:46

Tablice z napisami po polsku i ukraińsku? Być może już wkrótce, jeśli tak postanowią mieszkańcy Hrebennego, Potok i Mostów Małych na Zamojszczyźnie.

- Przede wszystkim w Hrebennem, gdzie jest przejście graniczne, podróżnych powinny witać dwujęzyczne tablice drogowe: po polsku i ukraińsku - uważa Roman Bożyk, przewodniczący lokalnego koła Związku Ukraińców w Polsce. - Po tamtej stronie granicy nazwy pisane i cyrylicą, i alfabetem łacińskim, nikogo nie dziwią - argumentuje.
Zgodnie z prawem (ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z 6 stycznia br.), dodatkową, obcojęzyczną nazwę można wprowadzić na wniosek samorządu, jeżeli w gminie mieszka przynajmniej 20-procentowa mniejszość. Jednak według spisu ludności sprzed trzech lat, w całej gminie Lubycza Królewska jest zaledwie 2,3 proc. ludności niepolskiej, przede wszystkim ukraińskiej. Zatem kryterium procentowe odpada.
Ale - jak podkreśla przewodniczący Bożyk - jest jeszcze jedna ustawowa możliwość: dwujęzyczne tablice mogą stanąć także wtedy, gdy opowie się za nimi ponad połowa mieszkańców zainteresowanych miejscowości. A w gminie Lubycza Królewska są miejscowości, gdzie Ukraińców nie brakuje. W Hrebennem mieszka ponad 30 proc. Ukraińców. Są jeszcze Potoki i Mosty Małe. - W obu tych wioskach ludność ukraińska stanowi ponad 20 procent - mówi Piotr Krzych, sekretarz gminy. - I oni na pewno poprą pomysł z podwójnymi nazwami.
Ale czy równie chętnie odniosą się do niego Polacy? - Nie powinno być z tym problemu - uważa Jolanta Pawlicz, sołtys Mostów Małych. - U nas jest sporo małżeństw mieszanych, polsko-ukraińskich.
- A w naszej cerkwi modlą się i grekokatolicy, i katolicy. To i przystaną na te tablice - dodaje Sławomira Humenna z Hrebennego.
Działacze Związku Ukraińców w Polsce zapowiadają, że poproszą radnych z Lubyczy, by zorganizowali konsultacje z mieszkańcami tych trzech wiosek. - Jeżeli ponad 50 proc. zagłosuje za dodatkową nazwą na tablicy, Radzie Gminy nie pozostanie nic innego, jak poprosić rząd o zgodę na dopisanie nazwy wsi także w języku ukraińskim.

Na Śląsku Opolskim

Na Opolszczyźnie już w latach 90. pojawiły się dwujęzyczne tablice turystyczne witające podróżnych, tzw. witacze. Tam w kilkunastu gminach mniejszość niemiecka to więcej niż 20 proc. społeczności. O ustawieniu tablic decydowały władze gmin. Dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości - o jakie starają się w Lubyczy Królewskiej - na Śląsku na razie nie ma.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!