środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Wszyscy byli pijani

Autor: ANNA SZEWC

Znamy już wyniki sekcji zwłok pięciu młodych mieszkańców Zamojszczyzny, którzy zginęli wracając z dyskoteki

Mirosław G., 23-latek z Suśca, nie powinien siadać za kierownicą. Z dyskoteki w Obszy wyszedł kompletnie pijany. A mimo to zdecydował się wieźć pożyczonym od ojca tico czwórkę swoich kolegów. Auto rozbiło się w Starym Lublińcu pod Lubaczowem.
Już wiadomo, że Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie umorzy śledztwo w sprawie tragedii sprzed dwóch tygodni. Decyzja zapadła po tym, jak wczoraj dotarły tam wyniki sekcji zwłok ofiar wypadku. - Najprawdopodobniej nie będziemy występować nawet o opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego. Wszystko wskazuje na to, że winę za zdarzenie ponosi Mirosław G. Prowadził samochód, mając w organizmie 2,92 promila alkoholu! - mówi Maria Potoczna, szefowa lubaczowskiej prokuratury.
Do tragedii doszło przed dwoma tygodniami. W sobotę 15 września piątka młodych mieszkańców Suśca wybrała się na dyskotekę do Obszy (pow. biłgorajski). Wracali z niej w niedzielę nad ranem. Ok. godz. 3.30 byli już tylko kilkanaście kilometrów od domu. Wtedy doszło do wypadku. Wyjeżdżające z zakrętu daewoo zjechało na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzyło się z jadącym z przeciwka nissanem primerą. Tico zostało odrzucone na pobocze. Nissan wpadł do rowu i dachował. Pasażerowie daewoo nie mieli szans. Wszyscy zginęli na miejscu. Kierowca nissana w ciężkim stanie trafił do szpitala. Ustalono, że był trzeźwy i jechał prawidłowo.
Na zlecenie prokuratury przeprowadzono sekcję zwłok ofiar. U 23-letniego Sławomira S. stwierdzono 4,29 promila, niewiele mniej mieli 19-letni Michał H. (3,46 prom.) i 18-letni Karol H. (3,11 prom.). - W najlepszym stanie był 19-letni Kamil K. Miał zaledwie 0,36 promila - informuje prokurator Potoczna.
- Może gdyby on prowadził, wszyscy by żyli - zastanawia się 19-latek z Suśca, którzy dobrze znał każdego z tragicznie zmarłych. - A co tu teraz roztrząsać. Tragedia się stała i już - komentuje Aniela Kuśmierczuk. - Nic tego nie zmieni. Przecież jakby rodzice wiedzieli, że tak się to skończy, to siłą by chłopaków w domu zatrzymali. A ojciec Mirka na pewno by samochodu nie dał.
Tragedia wstrząsnęła nie tylko niewielką podzamojską wsią, ale całą gminą Susiec. - Te ostatnie dwa tygodnie wszystkim minęły w wyciszeniu. Każdy przeżywał ten wypadek na własny sposób - mówi wójt Franciszek Kawa. Dodaje, że gmina nie zapomniała o rodzinach ofiar. Tak jak obiecywano, przekazała im z opieki społecznej po 2 tys. zł. specjalnej zapomogi.
Czytaj więcej o:
malutka
(Anonimowy)
Tamtejszy
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

malutka
malutka (2 stycznia 2008 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hmm...temat ciezki do dyskusji czyja wina fakt jest faktem chlopak byl pijany jak cala reszta wiedzial czym to grozi tutaj nie ma innych winnych jak rodzice skoro wsiadl wtedy za kierownice zrobil to i wczesniej wiem ze to brzmi okrutnie bo rodziny sa pograzone w zalu po stracie ale taka jest prawda a gdyby tak zabili przechodnia a sami nie spotkali sie z 2 samochodem...gdybac mozna duzo w zalu byl by ktos inny i kolo sie zamyka dzisiejsza mlodziez na kazdym kroku udawadnia ze jest nieodpowiedzialna moze to po trochu tez wina naszego szkolnictwa za malo spotkan w szkolach w policja ktora powinna uswiadomic malolatow tak doslownie czym sie konczy popijawka jak sie wsiadzie za kierownice ogolnie wspolczucia dla rodzin...
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (8 października 2007 o 23:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie wkładaj wszystkich do jednego worka, nie nasza wina ze masz pseudo-kolege ktory Ci powiedzial to co powiedzial.
Rozwiń
Tamtejszy
Tamtejszy (7 października 2007 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziś rozpamiętują tragedię, ale swego zachowania nie zmienią. Gdy taki jeden zobaczył moje tablice rejestracyjne (z dwoma zerami na końcu, całe lata temu), powiedział, że bardzo złe, bo jeśli spowoduję po pijaku wypadek, to mnie od razu znajdą. Tak więc nie tylko jazda po pijaku ma się dobrze w tutejszej świadomości, ale również ucieczki z miejsca zdarzenia nie są społecznie potępiane. Co na to obowiązek pomocy ofiarom? Dochodzą pijani piesi, fatalne drogi, pijane ciągniki, pijane kombajny, nieoświetlone wsie bez poboczy, jazda po zmroku bez świateł... i posterunkowi, którzy boją się interweniować, bo któryś "pokrzywdzony" gotów zemsty szukać. A wypady zamojskiej drogówki zbyt rzadkie.Nie będzie lepiej, będą kolejne wypadki po dyskotekach. Szkoda niewinnego kierowcy nissana.
Rozwiń
:(
:( (3 października 2007 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
łatwo jest ci sie wypowiadac kiedy to wszystko nie dotyczy ciebie a jest tylko sensacja o ktorej pisza w gazetach.
Rozwiń
z suscaa
z suscaa (2 października 2007 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gościu zmień lekarza bo ten cie w hu... robi. zycze ci zeby ktos w ciebie tak wjechal
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!