poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Wyszedł po choinkę, spędził noc w lesie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 grudnia 2007, 18:11

Szukało go kilkudziesięciu strażaków i policjantów. Mężczyzna, który zabłądził pod Józefowem, sam się odnalazł.

Noc spędził na ambonie myśliwskiej. Do domu wrócił szczęśliwy, choć bez choinki, po którą wybrał się do lasu.

W poniedziałek po południu 67-letni mieszkaniec Majdanu Nepryskiego wyszedł z dwoma znajomymi do lasu po choinkę. Pod Górnikami, około trzy kilometry od domu, ich ścieżki się rozeszły.

- Zgłoszenie o zaginięciu otrzymaliśmy o godz. 17.30 i od razu wspólnie ze strażakami przystąpiliśmy do poszukiwań - relacjonuje podkom. Marek Jamroz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju. - Użyliśmy m.in. rac świetlnych, ale około godz. 23.30 musieliśmy przerwać akcję.

Bo poszukiwania zakończyły się fiaskiem. Akcja miała być kontynuowana wczoraj; policja zamierzała ściągnąć psa tropiącego, ale nie było takiej potrzeby, bo zguba sama się odnalazła. Mężczyzna wyszedł raniutko z lasu na drogę, a stamtąd przypadkowo napotkany rolnik odwiózł go ciągnikiem do najbliższej wioski.

- Był zziębnięty, ale szczęśliwy - opowiada Bronisław Żmuda, sołtys Górnik Nowych, który poinformował stróżów prawa o szczęśliwym odnalezieniu poszukiwacza choinki. - Strażacy z Józefowa odwieźli go do domu.

Gdy rodzina zaginionego 67-latka wypłakiwała w nocy oczy, on przysypiał na ambonie myśliwskiej. - Wcześniej widział odpalaną racę, ale nie sądził, aby wszczęto za nim poszukiwania - opowiada oficer prasowy biłgorajskiej policji.
Nie ma miesiąca, aby policjanci z Biłgoraja nie otrzymali zgłoszenia o zaginięciu człowieka.

- Gdy stwierdzimy zagrożenie utraty zdrowia lub życia, od razu podejmujemy czynności poszukiwawcze - mówi podkom. Jamroz.
Nie zawsze ich finał jest szczęśliwy.

Wychłodzenie organizmu było przyczyną śmierci 46-letniego mieszkańca Biłgoraja, którego zwłoki znaleziono w lesie pod Królami (gm. Księżpol). Dwa tygodnie temu mężczyzna wyjechał fiatem 126p w nieznanym kierunku i nie wrócił do domu na noc. Rodzina zgłosiła zaginięcie. Rozpoczęły się poszukiwania. Najpierw w lesie namierzono auto, później zwłoki.

Do tej pory mundurowi szukają 73-letniej mieszkanki Radomska w województwie łódzkim, która w sierpniu zaginęła w lesie pod Kulaszami (gm. Księżpol). Kobieta cierpi na chorobę Alzheimera. Za zaginionych uważa się w tej chwili sześcioro mieszkańców powiatu biłgorajskiego. Najdłużej trwają poszukiwania mieszkanki gminy Goraj, która - jak kamień w wodę - przepadła 11 lat temu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!