poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Wywracają umowy do góry nogami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2006, 19:18
Autor: Julia Okoń

Wszystko było już przyklepane. Biłgorajska Agencja Rozwoju Regionalnego, która przez ostatnią dekadę użytkowała budynek przy ul. Kościuszki 65 miała z niego korzystać przez kolejnych 10 lat. RM podjęła tę decyzję jednomyślnie i właśnie się z niej wycofała. Czas umowy skrócono o połowę.


– Jestem zaskoczona. To przewracanie wszystkiego do góry nogami – tak wdrożony w życie pomysł biłgorajskiej prawicy komentuje Irena Gadaj, prezes BARR. Chodzi o to, że kilka tygodni temu biłgorajska RM zgodziła się przekazać agencji budynek przy Kościuszki 65 w wieczyste użytkowanie na 10 lat (miesięczny czynsz ustalono na poziomie 500 zł netto). Samorząd miał się nie domagać 144 tys. 293 zł, czyli czynszu za ostatnią dekadę, a BARR zrzekała się roszczeń za remonty budynku, które w tym czasie pochłonęły ok. 400 tys. zł.
Skąd pomysł, by czas obowiązywania umowy skracać o połowę? – Było powiedziane, że całość nakładów na remont budynku poniesionych przez BARR będzie się rekompensować, w zamian za niepłacony czynsz. A teraz słyszę, że zostały jeszcze jakieś nierozliczone pieniądze – próbował wyjaśniać Zbigniew Kita, przewodniczący RM. Zarządzone przez niego głosowanie nad skróceniem umowy z 10 do 5 lat skończyło się remisem 8:8. Kita postanowił więc, że należy je powtórzyć. Wynik 9 głosów za okresem 5-letnim, przy 8 głosach sprzeciwu, zadowolił przewodniczącego.
Wygląda jednak na to, że na nowe warunki nie zgodzi się BARR. – W połowie czerwca zajmie się tą sprawą nasza Rada Nadzorcza. Niewykluczone, że w przypadku braku porozumienia, zwrócimy się do sądu o zwrot nakładów na remonty – zapowiada Irena Gadaj, choć przyznaje, że wolałaby tego uniknąć, bo miasto dysponuje 73 procentami akcji agencji. – Jednak zrzeknięcie się 400 tys. zł, w przypadku umowy 5-letniej, będzie niczym innym, jak podarowaniem kasie miejskiej 80 tys. zł, w każdym roku użytkowania. To jawne działanie na niekorzyść spółki – tłumaczy pani prezes.
– Jestem zbulwersowany decyzją, jaka zapadła podczas obrad, a jeszcze bardziej zachowaniem przewodniczącego Kity, który po przeliczeniu głosów w pierwszym głosowaniu zarządził drugie, ponieważ wynik pierwszego mu się nie spodobał – stwierdził radny Ryszard Niespodziewański (SLD) i wraz ze swoimi klubowymi kolegami złożył do wojewody wniosek o sprawdzenie, czy takie głosowanie było zgodne z prawem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!