środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Za fałszywą bombę zapłacą rodzice

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2008, 16:09
Autor: Anna Szewc

W Gimnazjum nr 2 w Biłgoraju jest podłożona bomba - takie zgłoszenie przyjął wczoraj wieczorem oficer dyżurny policji.

Było kilkanaście minut przed godziną 20. W szkole trwała akurat zabawa choinkowa. Z budynku trzeba było ewakuować około 180 osób.


Jedni zdążyli się ubrać, inni opuszczając szkołę w pośpiechu, wyszli na dwór w tym, co akurat mieli na sobie. - Na szczęście, obyło się bez paniki. Nikomu nic się nie stało. Z pomocą rodziców, część uczniów udało nam się dość szybko rozwieźć do domów - opowiada Małgorzata Wójcik, dyrektorka biłgorajskiego Gimnazjum nr 2. - Ale strachu trochę było - przyznaje Ewelina Garbacz, trzecioklasistka. - Zwłaszcza że nie wiedzieliśmy, co się właściwie dzieje. W końcu nie co dzień zdarza się, że pod szkołę podjeżdża policja, straż i pogotowie.

Wszystkie te służby zostały skierowane na miejsce po telefonie z informacją o podłożonym w szkole ładunku wybuchowym. Ratownicy byli w gotowości, a policyjni pirotechnicy rozpoczęli poszukiwania bomby. Na szczęście, po dwóch godzinach okazało się, że to był tylko fałszywy alarm.

- Równolegle prowadziliśmy działania zmierzające do ustalenia sprawcy - relacjonuje Marek Jamroz, rzecznik biłgorajskiej policji. Szybko ustalono, że ten ktoś telefonował z budki telefonicznej nieopodal szkoły. Na miejscu zabezpieczono ślady, a kilka godzin później autor całego zamieszania był już w rękach policji. - To 15-latek z Biłgoraja, były uczeń tej szkoły - mówi Jamroz.

Chłopak przyznał się do winy. Stwierdził, że historyjkę o bombie wymyślił, bo był zły na to, że nie wpuszczono go na dyskotekę. - Takie mamy zasady. We wszelkich zabawach uczestniczą wyłącznie nasi uczniowie - wyjaśnia dyrektor Wójcik.

15-letni "żartowniś” stanie wkrótce przed sądem dla nieletnich. To nie pierwszy jego konflikt z prawem. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że za swoje wcześniejsze wybryki został już decyzją sądu skierowany do placówki wychowawczej poza województwem lubelskim. Do Biłgoraja przyjechał na początku tygodnia na przepustkę. Po przesłuchaniu przez policję wrócił do domu. Mieli się nim zająć rodzice, którzy wkrótce będą też musieli pokryć koszty środowej akcji. Ile będzie ich kosztował wybryk syna? - Na razie poszczególne jednostki biorące udział w akcji szacują poniesione koszty. Na pewno nie będzie to jednak mały wydatek - uprzedza Jamroz.

Gimnazjaliści z "dwójki” na powtórkę z dyskoteki nie mają co liczyć. - A wszystko przez czyjś głupi żart - mówi z żalem Ewelina Garbacz.
(lew)

Bombiarze w akcji

Powody, dla których ludzie wymyślają historie o podłożonych bombach, bywają różne. W grudniu ub.r. 50-latka z Kościaszyna (gm. Dołhobyczów) dowiedziała się, że ma trzy godziny na opuszczenie mieszkania, bo w jej bloku został podłożony ładunek wybuchowy. Natychmiast zaalarmowała policję. Z budynku ewakuowano kilka rodzin. Wkrótce okazało się, że to był tylko żart, który matce zdecydował się zrobić jej 27-letni, mieszkający w Warszawie syn. Miesiąc wcześniej za sprawą
13-letniego gimnazjalisty trzeba było ewakuować około 600 uczniów i nauczycieli jednej z hrubieszowskich podstawówek. Chłopak postawił na nogi policję, pogotowie i strażaków, bo bał się sprawdzianu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
to moja szkoła~!
absolwent podst. nr 5
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 października 2009 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja to nie wiem co wy sobie wyobrażacie do ku*** nędzy mój brat tego nie zrobił a ci którzy twierdzili że poniesie jakiekolwiek konsekwencje za to to sie bardzo grubo pomylili niebyło sprawy a moja mama za nic nie płaciła te ku*** z policji puszczają plotki do mediów żeby tylko zarobić
niech teraz Aspirant od spraw nieletnich Mirosław Jamroz przyzna się w mediach do tego co chciał ostatni zrobić siedemnastoletniemu chłopakowi
taki mocny niech powie co robił z p. Bodys pedagogiem szkolnym w gim. nr. 2 w BGJ a jeżeli niewiedzą jak było to niech usadzą pizdy w rogu i niech nikt ich nie usłyszy








POLITYK SĘDZIA SZMATA NIE STRASZNA JEST MI KRATA NIE STRASZNY JEST MI PIES


!!!JEBAĆ POLICJE NA ZAWSZE WJS!!!
Rozwiń
to moja szkoła~!
to moja szkoła~! (11 stycznia 2009 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to gim 2 w Biłgoraju to moje gim! byłam wtedy na dytskotece...impreza sie rozkręcila na dobre a tu wpada banda ludzi w mundurach i"wyjsc wyjsc! schodzimy do szatni! wszyscy!" myslelismy ze zaraz wrocimy spowrotem ale jednak nie. Wszystko z pospiechu zostawilismy w salach lekcyjnych...telefony, aparaty, torebki itp. mam nadzieje ze w tym roku nie znajdzie sie zaden taki dowcipniś bo to juz osttania choinka w moim zyciu... i mam nadzieje ze bede sie dobvrze bawic...
Rozwiń
absolwent podst. nr 5
absolwent podst. nr 5 (1 lutego 2008 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świetnie, co się teraz wyprawia. Jak my się bawiliśmy to były różne „prze kręty” ale nigdy aż takie. Do coraz większych jaj dochodzi. Co się dzieje z tą młodzieżą? Teraz trzeba mądrego nauczyciela(pedagoga), aby zapanował nad tym szerzącym się chuligaństwem i oczywiście rodziców i jeszcze raz rodziców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!