niedziela, 19 listopada 2017 r.

Zamość

Zadyma na festynie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 maja 2006, 19:33
Autor: Anna Szewc

Znaleźli sobie ofiarę do podduszania sznurkiem. Nie podobała się im muzyka, więc zastraszyli obsługę techniczną i dalej szukali zaczepki. Nie powstrzymał ich nawet widok błękitnych mundurów i groźba użycia policyjnej pałki. Prowodyrów zadymy trzeba było siłą zapakować do radiowozu, ale i tam nie dawali za wygraną.

Święto samorządowca gminy Hrubieszów zorganizowano w sobotę w Lasku Czumowskim. Zabawa z udziałem ludowych artystów i licznie zaproszonych gości zaczęła się wczesnym popołudniem i trwała do późnej nocy. Było podobno bardzo spokojnie. Pewnie tak też by się zakończyło, gdyby nie grupa mniej więcej trzydziestu zadymiarzy, którzy wypili „trochę” za dużo, biesiadując przy jednym z piwnych parasoli.
– Nie wszystko widziałem, ale kiedy zorientowaliśmy się, że atmosfera robi się ciężka, wezwaliśmy policję – relacjonuje Tomasz Zając, sekretarz gminy Hrubieszów, który podczas samorządowego festynu prowadził konferansjerkę.
Grupa patrolowa była na miejscu ok. godz. 23. – I natychmiast zorientowali się, że sami nie dadzą rady. Wezwano kolejne patrole, a także policjantów z drogówki. W sumie w akcji wzięło udział kilkunastu policjantów – opowiada Justyna Popek, rzeczniczka hrubieszowskiej policji.
Na widok radiowozów zadymiarze, wśród których były także młode kobiety, rozbiegli się po okolicy. Kilku osiłków udało się zatrzymać. Nie tracili animuszu.
– Byli pijani. Wykrzykiwali obelgi pod adresem policjantów. Szarpali się z nimi. Nie reagowali na prośby ani groźby użycia środków bezpośredniego przymusu. Trzech najbardziej agresywnych trzeba było siłą zapakować do radiowozu, ale i tam zachowywali się agresywnie. Żądali, aby ich wypuścić, grozili, że zrobią z policjantami porządek, że doprowadzą do zwolnienia ich z pracy – ciągnie dalej Justyna Popek.
– Pierwszy raz nam się coś takiego zdarzyło, a przecież święto samorządowca zorganizowaliśmy już po raz szósty. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego – mówi Jan Mołodecki, wójt gminy Hrubieszów i główny gospodarz sobotniej imprezy, który o całym zamieszaniu dowiedział się dopiero wczoraj, bo w sobotę był w domu przed zmrokiem. – Z tego co wiem, w tym zdarzeniu nie brali udziału miejscowi, ale przyjezdna grupa, która słynie z tego, że rozpoczyna burdy w różnych miejscach. Nic nie mogliśmy na to poradzić.
Z prowodyrami poradziła sobie policja. 22-latek z Cichobórza, jego trzy lata starszy sąsiad oraz 21-letni mieszkaniec Hrubieszowa trafili do policyjnego aresztu.
– Postawiono im zarzuty zmuszania policjantów do odstąpienia od czynności służbowej i ich znieważenia. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności – mówi Popek. Wszyscy trzej przyznali się do winny, ale odmówili składania dodatkowych wyjaśnień. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!