niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Zamiast nowej drogi dostali dwie taczki grysu

  Edytuj ten wpis
Autor: Bogdan Nowak

Mieszkanka maleńkiego Łaskowa od 25 lat dopomina się u włodarzy gminy Mircze o utwardzenie drogi.

Efekt? Kilka dni temu przyjechał wóz i zrzucił na pobocze niewielką stertę grysu. Wystarczy na utwardzenie… kałuży.

- Gdy popada, toniemy w błocie - żali się Elżbieta Wojewoda z Łaskowa. - Sami utwardzaliśmy i równaliśmy drogę we wsi, ale to nic nie pomaga. Wystarczy, że przejedzie nią ciągnik i znów jest koszmar. Ćwierć wieku błagam wójtów o pomoc. I nic. Bo u nas asfalt kładzie się tylko przy domach urzędników.

W "przysiółku” Łaskowa stoi kilka domów. Część z nich jest opuszczona i zaniedbana. Ludzie żyją w dwóch gospodarstwach. U Wojewodów mieszka 6 osób. Obok gospodarzą dwie kobiety.

Jednak na gruntowej, wijącej się kilkaset metrów drodze, ruch jest spory. Okoliczni gospodarze dojeżdżają tędy do swoich łąk i pól. I wszyscy pomstują na czym świat stoi. - Bo ciągniki to nie łodzie podwodne - tłumaczy pani Elżbieta.

Mieszkańcy Łaskowa nie dopominają się o asfalt, ale o utwardzenie drogi gruntowej. - Ostatnio wójt obiecał dwie przyczepy żwiru - mówi Wojewoda. - Ludzie ze wsi mieli go rozrzucić. Zgodziliśmy się. I co? Przywieźli… jakieś dwie taczki grysu. Co tym można utwardzić? - Nikt nie chce się za nami ująć - dodaje Wacław Banaszek. - Płacimy podatki, a o nas zapomniano.

W innych częściach Łaskowa także ludzie toną w błocie. Stracili już wiarę, że to się zmieni. - Aby dojechać do naszego gospodarstwa trzeba przebyć jakieś 300 metrów takich polnych dołów i rozpadlin - żali się Elżbieta Ossowska z Łaskowa. - Żyjemy jak w średniowieczu.

Co na to urzędnicy? - Stan dróg w gminie jest katastrofalny - przyznaje Stanisław Jędrusia, wicewójt Mircza. - Ale robimy co możemy, żeby to zmienić. Tylko w tym roku położyliśmy 27 odcinków asfaltu za 1,2 mln zł. W sumie powstało ok. 9 km drogi. I to nieprawda, że powstały tylko przy domach urzędników…

Rozstrzygnęliśmy też przetarg na dostawę 674 ton grysu. Jest rozwożony do 20 sołectw, także do Łaskowa. Staramy się o 3 tys. ton kamienia po składzie buraczanym w Mirczu. Jeśli uda się go uzyskać posłuży do utwardzenia dróg.
Czy Elżbieta Wojewoda i jej sąsiedzi mogą czuć się skrzywdzeni.

- Mieszkańcy wszystkich wsi będą sami utwardzać drogi - zapewnia Jędrusia. - Do Łaskowa w tym roku dostarczymy 12,5 ton grysu. Droga będzie lepsza.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!