wtorek, 21 listopada 2017 r.

Zamość

Zamiast telewizora dostała zepsuty bubel

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2008, 18:00
Autor: Bogdan Nowak

Mieszkanka podzamojskiego Sitna kupiła telewizor w sklepie wysyłkowym "TV Products”. Odbiornik dostała zepsuty, więc go odesłała.

Teraz nie ma ani telewizora, ani pieniędzy.

- Mój mąż lubi nowinki techniczne i ten telewizor bardzo mu się spodobał - mówi 68-letnia Marianna Kaszyca z Sitna. - Wprawdzie jest czarno-biały, ale ma radio. W sam raz pasowałby nam do kuchni. Namówił mnie do zakupu, a teraz żałujemy.

Firma wysyłkowa "TV Products” ma w kraju kilka przedstawicielstw i siedzibę w Wilkowicach. Zajmuje się sprzedażą wysyłkową. Ich oferta jest wyjątkowo bogata: pasy masujące, odstraszacze do kretów czy chichoczące lalki. Państwu Kaszycom szczególnie przypadł do gustu maleńki telewizor z radiem. W cenie 69 zł.

- Kiedy przyszło do płacenia, okazało się, że trzeba wydać 108 zł - denerwuje się pani Marianna. - Okazało się, że dostarczany jest wyłącznie z zasilaczem i kablami do zapalniczki samochodowej. Musieliśmy wziąć cały zestaw. A kiedy włączyliśmy telewizor do prądu, okazało się, że nie działa.

Według prawa towar zakupiony w sklepie wysyłkowym można oddać w ciągu 30 dni.

- Zapakowałam telewizor, zapłaciłam za przesyłkę i wysłałam z powrotem do sklepu - opowiada Kaszyca. - Trzykrotnie dzwoniłam do tej firmy z prośbą o zwrot pieniędzy. Przysłali mi jednak inny telewizor. Nie wiem czy też był zepsuty, bo go od razu odesłałam.

Wczoraj pani Marianna zadzwoniła z kolejną interwencją do Biura Obsługi Klienta "TV Products”. - Powiedziano mi, że chciałam telewizor to go dostałam - mówi. - Ale ja już go nie chcę! Zostałam oszukana!

Iwona Lepkowska, konsultant "TV Products” nie ma swojej firmie nic do zarzucenia. - Ta pani powinna wyraźnie napisać w karcie gwarancyjnej, że chce zwrotu pieniędzy. Nie zrobiła tego - tłumaczy. - Nie wiem także czy dzwoniła do nas. Nie pamiętam takiej rozmowy. Zarzuty tej pani są bezpodstawne. Pieniędzy nie możemy zwrócić, bo już jest po 30-dniowym terminie.

- Pójdę do rzecznika praw konsumenta. Na pewno im tego nie daruję - obiecuje pani Marianna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zam
STYX
Adi
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zam
zam (19 lutego 2008 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KUPUJCIE DALEJ ZE SKLEPÓW INKOGNITO I HIPERMARKETóW I NAżEKAJCIE NA BEZROBOCIE I BRAK PIENIęDZY NA OśWIATE I DROGI
Rozwiń
STYX
STYX (18 lutego 2008 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mąż lubi nowinki techniczne a kupił bubla !! A nie wydało im sie podejrzane,że firma ma przedstawicielstwo w Wilkowyjach ???
Rozwiń
Adi
Adi (17 lutego 2008 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale dlaczego piszecie o takich bzdetach zmarnowałem swój cenny czas czytając to
Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2008 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro mial tylko kabel do zapalniczki samochodowej to nie byl przystosowany do zasilania z gniazdka. Nic dziwnego ze nie dzialal.
Rozwiń
mceurytos
mceurytos (14 lutego 2008 o 10:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieznajomość prawda szkodzi - a tutaj widać, że Pani Marianna nie dopełniła swoich obowiązków. Szkoda miejsca na takie newsy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!