sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Zapomniano tylko o ludziach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 grudnia 2001, 15:39

Ziemia sprzedana niewiarygodnym osobom, bezrobocie, nędza, i poczucie poniżenia społecznego wśród byłych pracowników PGR-ów – takie opinie mają radni powiatowi w Tomaszowie Lubelskim na temat skutków restrukturyzacji przeprowadzonej przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa. Temat ten wywołał bardzo burzliwą dyskusję podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego.

Działania AWRSP, w myśl założeń ustawowych, polegały na sprzedaży i dzierżawie popegeerowskich ziem. Realizacja tych zadań – zdaniem tomaszowskich radnych – odbyła się niestety przy zupełnym braku zainteresowania dla byłych pracowników PGR-ów i ich rodzin. Większość z tych ludzi nie ma pracy i nic nie wskazuje na to, by mieli ją kiedykolwiek otrzymać.
Proces restrukturyzacji gruntów po zlikwidowanych państwowych gospodarstwach rolnych w powiecie tomaszowskim właściwie dobiega końca. Z przejętych przez agencję około 20 tysięcy ha gruntów , sprzedano 8 tys., 10 kolejnych oddano w dzierżawę, a 500 ha przekazano nieodpłatnie Lasom Państwowym, gminom, spółdzielniom i kościołom. W ostatnich latach AWRSP zawarła ponad 800 umów sprzedaży i 400 – dzierżawy. Pozyskane w ten sposób pieniądze przeznaczane są w dużej mierze na poprawę infrastruktury mieszkaniowej na terenie popegeerowskich osiedli. Właśnie sposób restrukturyzacji przejętych przez agencję gruntów tak ostro krytykują tomaszowscy radni. – To, co zrobiono z PGR- ami na początku lat 90- tych, to był wielki błąd. Reformy powinny były służyć tym ludziom, którym zlikwidowano miejsca pracy, a w rezultacie obróciły się przeciwko nim – mówi Henryk Szadkowski, członek Zarządu Powiatu w Tomaszowie Lubelskim. – W wyniku prowadzonej polityki mamy dzisiaj w byłych pegeerach bezrobocie, nędzę i poczucie poniżenia społecznego wśród ludzi.
– Ziemia znacznej części gospodarstw przeszła w ręce zwykłych dorobkiewiczów, którzy w pierwszej kolejności pozwalniali ludzi, następnie zlikwidowali hodowle, naciągając przy tym banki na olbrzymie kredyty – ciągnie dalej H. Szadkowski. Podobnego zdania jest Józef Lewandowski, inny członek zarządu, który uważa, że jak najszybciej powinien powstać program naprawy błędnej reformy. – W innym przypadku na stałe wejdą do słownika takie terminy, jak popegeerowski teren, dzieci z terenów popegeerowskich, itp. – przestrzega Lewandowski.
Kazimierz Dziuroń, wójt gminy Ulhówek uzupełnia, że tylko 20 proc. osób, pracujących niegdyś w gospodarstwach rolnych na podległym mu terenie znalazło pracę. Za swoje utrapienie uznaje fakt, że nabywcy gruntów nie płacą podatku. Niektórzy zalegają z opłatami dwa lata. – Zaległości wobec gminy z tego tytułu to około 300 tysięcy złotych – informuje wójt Ulhówka. Z tego samego powodu Adam Korzeń, tomaszowski radny powiatowy podczas ostatniej sesji wystąpił do Józefa Golca, dyrektora Terenowego Oddziału Agencji w Lublinie z wnioskiem, by lepiej sprawdzano dzierżawców i kupców, bo wielu z nich okazuje się niewiarygodnych finansowo.

Jak działa AWRSP?

Obecne i przyszłe działania Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, na terenie powiatu tomaszowskiego, zmierzają w kierunku poprawy infrastruktury mieszkaniowej w popegeerowskich gminach. Od 1990 roku AWRSP sfinansowała budowę lub modernizację kilkudziesięciu inwestycji, w tym oczyszczalni ścieków, kotłowni, ujęć wody i wodociągów. Te inwestycje pochłonęły ponad 7 mln zł. W przyszłym roku, na dalszą modernizację przestarzałej infrastruktury, przeznaczono kolejnych 20 mln. Ponadto agencja finansuje co miesiąc stypendia w wysokości 250 zł dla 174 uczniów ze szkół średnich w Tomaszowie, Lubyczy Królewskiej i Tyszowcach. Na dożywianie i dowóz dzieci do szkół w gminach Ulhówek i Lubycza przeznaczyła w tym roku 83 tys. zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!