środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Zboże tanie jak barszcz. Ogromne straty rolników

  Edytuj ten wpis

Tak źle nie było od dawna – podnoszą gospodarze, którzy ledwie wiążą koniec z końcem. Żalą się, że za zboże, mleko i inne produkty dostają grosze, a na środki ochrony roślin i paliwo muszą wydawać krocie. Nie wykluczają protestów.

– Wszystko oddajemy za bezcen – kręci głową Mirosław Błaszczuk, sołtys Wakijowa w powiecie tomaszowskim. – Nawozy są za to coraz droższe, ropa znowu ma iść do góry. Rolnikom nie chce się już nawet przystępować do zasiewów, bo ileż można dokładać do interesu, gdy kwintal nawozu kosztuje tyle, co tona pszenicy? Dopłaty nie rekompensują strat.

Za kilogram fasoli "Piękny Jaś” gospodarz spod Tyszowiec dostaje 2 złote, a więc o 1,5 złotego mniej niż kilka lat temu. Tona pszenicy kosztuje w skupie ok. 400, jęczmienia ok. 300, żyta poniżej 200, a owsa ledwie 100 złotych. To dwa razy mniej niż dwa lata temu. – Dlatego niektórzy rolnicy przystąpili do zasiewów bez nawozów, bo nie mają pieniędzy – podnosi Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. Zwraca też uwagę na dysproporcje między opłacalnością produkcji rolnej a kosztami. – To trochę tak, jak za obowiązkowych dostaw – zżyma się.

Narzekają hodowcy bydła mlecznego, bo za litr mleka dostają często zaledwie 50 groszy. – Tragedia, zupełne dno – uważa Teresa Hałas, przewodnicząca Rady Wojewódzkiej NSZZ "Solidarność” Rolników Indywidualnych. – Tanie jest nie tylko zboże, ale też limitowany tytoń czy buraki cukrowe. Ogłosiliśmy akcję protestacyjną i szukamy wsparcia innych związków. Zastanawiamy się nad formą protestu.

Roztoczański Związek Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych stawia najpierw na debatę. – Trzeba rozmawiać z ministrem rolnictwa, parlamentarzystami i władzami województwa, bo protest dla protestu nic nie da – uważa Feliks Rębacz, przewodniczący związku.
Z apelem do parlamentu o niezwłoczne odbycie debaty w sprawie tragicznej sytuacji ekonomicznej rolnictwa zwrócił się też zarząd Zamojskiego Stowarzyszenia Samorządowego.

– Sytuacja na wsi od dwóch lat lawinowo się pogarsza – informuje Krzysztof Rusztyn, szef stowarzyszenia. – Nie do przyjęcia jest zrzucanie przez rząd winy na kryzys gospodarczy.
Zamojski poseł Sławomir Zawiślak (PiS) złożył właśnie interpelację w sprawie dramatycznej sytuacji na polskiej wsi. W imieniu rolników podnosi, że kierowany przez Marka Sawickiego resort wykazuje "całkowitą bierność i nie wykorzystuje dostępnych mechanizmów w Unii Europejskiej, takich jak skup interwencyjny i ochrona rynku przez zewnętrznym importem”.

– Taka sytuacja może doprowadzić do bankructwa wielu gospodarstw rolnych – wskazuje poseł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
~Melon~
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 września 2016 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie możemy się dzielić jako ludzi z miasta i z wsi nie widzicie ze przez to ze nas napuszczają na siebie tyle lat nic się nie polepsza a wręcz przeciwnie jest coraz gorzej w mieście też nie jest łatwo żyć i wieś staje się coraz cięższa te kredyty traktory na pokaz nie są Polskie tylko nalezą do zachodnich banków ciągłe podnoszenie podatków wszystkich dopada, gdzie kwoty wolne od podatku Pamiętajmy Ze jak wieś umrze to i miasto razem z nią Bierzmy się razem za ręce i Rozjebmy ta bandę co siedzi przy korycie i myśli tylko o sobie
Rozwiń
~Melon~
~Melon~ (12 marca 2010 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
To juz zakrawa na lekką przesadę, rolnicy od kiedy pamiętam zawsze narzekali na to że bardzo mało zarabiają, niech zatem powiedzą skąd te domy rosnace jak grzyby po deszczu i po dwa samochody w stodołach??
Zapraszam do miasta, gdzie za malutkie mieszkanie trzeba zapłacić 50 zł. czynszu i utrzymać siebie i rodzinę za 1500 zł.Jestem ciekawa czy taki rolnik by sie zamienił.Dopłaty z UN znacznie poprawiły ich sytuację, ale jak to mówią "kot p***li i płacze" tak samo i rolnik w naszym kraju.Pazerność- ot i wszystko na ten temat.

sSkoro sadzisz ze tak sie powodzi rolnikom na wsi to nic nie stoi na przeszkodzie abys i ty kupila pare h i sie bujala nanich tak samo bedziesz dostawac doplaty z UE.Nie wspomne juz ze i ubespieczenie bedziesz miala mniejsze tylko ciekawy jestem czy chcala bys zapitalac od switu do nocy za takie pieniadze.
Rozwiń
Gość
Gość (7 października 2009 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aaaaa napisał:
Proponuję 2 tygodnie pracy przy np wykopkach ziemniaków i zobaczymy co wtedy będziecie mieszczuchy mówić.

A w mieście to co wszyscy w biurach pracują?
Rozwiń
ok
ok (2 października 2009 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz tylko brakuje Samoobrony żeby zrobiła porządek ? ? ? Przecież komuś zależy na tym, by było w naszym pięknym kraju mniej rolników...
Rozwiń
Baśka
Baśka (2 października 2009 o 09:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
To juz zakrawa na lekką przesadę, rolnicy od kiedy pamiętam zawsze narzekali na to że bardzo mało zarabiają, niech zatem powiedzą skąd te domy rosnace jak grzyby po deszczu i po dwa samochody w stodołach??
Zapraszam do miasta, gdzie za malutkie mieszkanie trzeba zapłacić 50 zł. czynszu i utrzymać siebie i rodzinę za 1500 zł.Jestem ciekawa czy taki rolnik by sie zamienił.Dopłaty z UN znacznie poprawiły ich sytuację, ale jak to mówią "kot p***li i płacze" tak samo i rolnik w naszym kraju.Pazerność- ot i wszystko na ten temat.



To nie jest przesada, może i rolnicy zawsze narzekają, ale to nie znaczy, że to krokodyle łzy, liczby nie kłamią, przeanalizuj je i wyciągnij logiczne wnioski, skoro ceny płodów rolnych spadły o 50% a ceny nawozów i środków ochrony roślin o 50 % lub więcej w górę to na wsi po prostu nie może być dobrze, piszesz że mają dopłaty z Uni tylko że nie masz pojęcia ile one wynoszą to nie są żadne kokosy - to jest jałmużna ok 25-30% tego co mają rolnicy np w Niemczech czy Francji, po zsumowaniu dopłat z ceną płodów i tak przeciętny rolnik jest "w plecy", oczywiście są i tacy którym się wiedzie ale niestety to są jednostki, pozostali ratują się tym, ze jak ktoś już wspomniał sami produkują sobie część żywności, no i opłaty na wsiach są trochę niższe niż w mieście, oczywiście proszę nie sądzić, ze moim zdaniem w mieście żyje się super, wiem, ze nie bo sama mieszkam w mieście i mimo że zarabiam całe 1500zł na rękę i nie mam rodziny to ledwo ciągnę bo wszystkie opłaty i rachunki zabierają mi 1000zł co miesiąc, ażywnośc jest coraz droższa i do tego gorszej jakości,
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!