środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

Ze starego malucha zrobił cacko

Dodano: 9 września 2008, 20:43

Przez wiele lat nosił się z pomysłem, a w końcu przystąpił do dzieła. Wymontował silnik ze starego malucha.

Później dokupił trochę części i ostro wziął się do roboty. Po dwóch miesiącach z garażu wyjechało cacko pierwsza klasa.

- To było moje największe marzenie - mówi 45-letni Janusz Orłowski, mechanik z Zamościa. - Na początku zrobiłem druciany model w skali 1:10, potem po drobnych korektach zacząłem składać pojazd. Nie ma drugiego takiego. Oddam go za darmo pod warunkiem że ktoś znajdzie odrobinę podobny.

Buggy to typ lekkiego samochodu rekreacyjnego. Wyposażony jest w duże koła z grubymi oponami, wytrzymałe zawieszenie, otwarte nadwozie oraz odsłonięty silnik umieszczony z tyłu.

Pojazd w garażu zamościanina powstał od podstaw. - Silnik wykręciłem z fiata 126p, koła z dwunastocalowymi oponami pochodzą z największego quada, zawieszenie też jest z malucha, amortyzatory przednie z motocykla, tylne z samochodu osobowego. Do budowy wykorzystałem maglownicę.

Nadwozie z pospawanych rur zrobił według własnego pomysłu. Dodał lampy, lusterka i tuningowaną kierownicę. Autko, które ma cztery biegi i wsteczny, jest bardzo zwrotne. - Zawieszenia są niezależne, każde koło pracuje na własny rachunek - wskazuje konstruktor.

Wie, co mówi, bo jego żółte buggy przeszło już chrzest bojowy. - Jestem bardzo zadowolony, wstępne próby wypadły pomyślnie - mówi.

Dwuosobowy pojazd waży około 300 kilogramów. Zbiornik na paliwo ma tylko 7 litrów pojemności. Ale to pozwala na przejechanie po bezdrożach nawet 100 kilometrów. - Jestem pewny, że na asfaltowym torze wyciągnąłbym przynajmniej 140 na godz., ale prędkość nie jest tu najważniejsza - mówi Janusz Orłowski. - Nie zobaczymy mojego buggy na drodze publicznej, bo pojazd nie jest dopuszczony do ruchu.

Konstruktor będzie woził buggy na lawecie na specjalnie wydzielone tory motocrossowe, które na Roztoczu znaleźć można m.in. w okolicach Józefowa, Górecka Kościelnego oraz przy niektórych gospodarstwach agroturystycznych. Bo pojazd jest stworzony do jazdy po lasach i bezdrożach. - To jest zabawa dla dużych chłopców - mówi nasz rozmówca, w którego głowie powstają już kolejne pomysły.
Czytaj więcej o:
martino
marlenkac4
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

martino
martino (10 września 2008 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
piekna sprawa, tylko pozazdroscic !!!
Rozwiń
marlenkac4
marlenkac4 (10 września 2008 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratuluje pomysłowości i kreatywności:)autko jest super!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!