niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Młoda matka trafiła do szpitala "papieskiego” 10 października, w niecały tydzień po porodzie. Zmarł
Młoda matka trafiła do szpitala \"papieskiego” 10 października, w niecały tydzień po porodzie. Zmarł

24-letnia mieszkanka Zamościa zmarła w niecałe cztery tygodnie po porodzie. Rodzina uważa, że jej śmierć była następstwem zaniedbań, jakich dopuścili się lekarze z "papieskiego” szpitala. Doniesienie w tej sprawie wpłynęło właśnie do miejscowej Prokuratury Rejonowej.

Anna M. (personalia zmienione) trafiła do szpitala 1 października. Trzy dni później nastąpił poród. Chłopiec przyszedł na świat w wyniku cesarskiego cięcia. Trafił na Oddział Patologii Noworodka. 8 października kobieta wyszła do domu. Noworodkiem zajęli się lekarze.
Matka miała zgłosić się do kontroli 11 października. Mąż przywiózł ją jednak dzień wcześniej. - Miała wysoką temperaturę i bolały ja żylaki - wspomina mąż zmarłej Jacek M.
Z tego, co się nam udało ustalić, z dnia na dzień stan kobiety zaczął się pogarszać. Trafiła na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Zmarła 31 października. - Dopóki sprawa znajduje się w prokuraturze, nie chcę się na ten temat wypowiadać - mówi Dziennikowi Jacek M.
W doniesieniu, które tydzień temu trafiło do zamojskiej prokuratury, rodzina obwinia lekarzy Oddziału Ginekologicznego za zaniedbania, jakich mieli dopuścić się wobec Anny M. Zdaniem podczas pobytu w szpitalu kobieta została zarażona gronkowcem, a jej śmierć była następstwem antybiotykowej kuracji.
- Pacjentka zmarła po upływie ponad 3 tygodni od cesarskiego cięcia na skutek śpiączki wątrobowej - taką wersję przedstawia dr Stanisław Słupczyński, ordynator Oddziału Ginekologicznego. - Jeśli chodzi o gronkowca, to równie dobrze mogła zarazić się nim u nas, jak i na innych oddziałach - położniczym czy patologii ciąży. Poza tym szczepy gronkowca mogły się rozwijać u niej wcześniej, jeszcze przed przyjęciem do szpitala.
- Czekamy na wyniki sekcji zwłok - mówi Mirosław Buczek, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu. - Wszczęliśmy śledztwo. Zabezpieczyliśmy całą dokumentację leczenia pacjentki. W przyszłym tygodniu powołany zostanie biegły medycyny sądowej, który zajmie się tą sprawą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!