niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Żołnierze zbierają pieniądze dla Rafała bez rączek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2011, 21:58

Rafał mieszka jeszcze w swoim starym domu, ale za jakiś czas przeprowadzi się do nowego. (Leszek Wój
Rafał mieszka jeszcze w swoim starym domu, ale za jakiś czas przeprowadzi się do nowego. (Leszek Wój

Żołnierze nie pytają, żołnierze działają. "Pomóżmy Rafałowi" – pod takim hasłem przebiegała w bazie Ghazni Polskich Sił Zadaniowych w Afganistanie akcja zbierania pieniędzy na rzecz Rafała Ciężczaka z Lisek k. Hrubieszowa.

Finał akcji miał miejsce w niedzielę w hangarze technicznym, udostępnionym na tę okazję przez dowódcę Samodzielnej Grupy Powietrznej. Organizatorzy przygotowali szereg atrakcji. – Dla smakoszy polskiej kuchni kompania logistyczna przygotowała m.in. grochówkę, chleb ze smalcem, ogórki konserwowe, a wspólnie z koleżankami z Grupy Zabezpieczenia Medycznego serwowano naleśniki – informuje Artur Weber z sekcji informacyjno-prasowej PKW Afganistan.

Bardzo duże zainteresowanie wzbudzało również stoisko przygotowane przez Wojskową Straż Pożarną, gdzie wystawiono m.in. specjalny żaroodporny ubiór. Dzięki temu do puszki strażaków i żołnierzy ubranych w ten niecodzienny strój trafiło sporo datków.

Inną atrakcją finału była "szafa grająca” – każdy, kto do specjalnej puszki wrzucił datek, mógł wybrać jeden z kilkudziesięciu utworów i wysłuchać go w wykonaniu zespołu muzycznego Hantz Band, który tego dnia występował na scenie. Największym jednak wzięciem cieszyło się strzelanie z karabinów wyborowych.

Pomysłodawcami przeprowadzenia akcji pomocy dla Rafała byli m.in. pani Iwona Twardowska, kpt. Tomasz Wachowiak, ppor. Zbigniew Ścisłowski oraz kpt. Kamil Gralak. – Naprawdę czuliśmy niesamowitą moc, aby zaangażować się w pomoc Rafałowi. Chłopiec, którego mocno dotknął los, z niesamowitą pogodą ducha przyjmuje swoją chorobę – powiedział kpt. Kamil Gralak, który był równocześnie szefem sztabu akcji.

Zaangażowanie, jakie wykazali wszyscy uczestniczący w niedzielnej akcji, sprawiło, że organizatorzy zdecydowali się przedłużyć zbiórkę pieniędzy do końca tego tygodnia.

Wszystkie środki finansowe zgromadzone podczas koleżeńskiej zbiórki w Afganistanie zostaną dokładnie policzone i trafią na konto.

Rafał urodził się z licznymi wrodzonymi wadami nóg, bioder oraz bez rąk. Lekarze oceniali, że nie powinien zrobić nawet jednego samodzielnego kroku. Czeka go jeszcze wiele bolesnych i skomplikowanych zabiegów: operacje biodra, prostowanie kręgosłupa, wydłużenie lewej nogi, a jak będzie miał szczęście, to również przeszczep rąk.

Przypomnijmy, że dzięki ludziom dobrej woli Rafał i jego mama będą mogli zamieszkać w nowym drewnianym, ale przestronnym domu. Fundamenty będą zalewane na wiosnę. Jednokondygnacyjny budynek ma mieć ok. 90 mkw. powierzchni, a kosztować ma ok. 150–160 tys. złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ewelina
marek
Chętny pomoc
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ewelina
Ewelina (24 marca 2011 o 07:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Numer konta, na które można dokonywać wpłat dla Rafała Ciężczaka: Getinbank o/Hrubieszów
37 1560 1195 2303 2207 9969 0001. PAMIĘTAJ: ZANIM COKOLWIEK WPŁACISZ UPEWNIJ SIĘ ŻE NUMER KONTA JEST PRAWDZIWY, a nie podany przez jakiegoś dowcipnisia-kombinatora... (Ten numer konta zaczerpnęłam z tego artykułu: http://www.mmlublin.pl/360227/2011/2/20/urodzil-sie-bez-rak-marzy-o-lazience-z-prawdziwego-zdarzenia )
Rozwiń
marek
marek (12 marca 2011 o 10:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Chętny pomoc' timestamp='1299866319' post='449248']
Ale jak ja mogę pomoc ? Tego już zabrakło w artykule ..bez sensu
[/quote]
Jakbyś był myślący, to wpisałbyś tylko w google"Rafał" lub "pomoc dla Rafała" i masz.
Rozwiń
Chętny pomoc
Chętny pomoc (11 marca 2011 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale jak ja mogę pomoc ? Tego już zabrakło w artykule ..bez sensu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!