środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zoo w Zamościu: Tata gibbon dumny z syna

Dodano: 3 stycznia 2013, 19:46

To jest tatuś nowo narodzonego gibbona białorękiego. Jego potomka nie można jeszcze sfotografować, b
To jest tatuś nowo narodzonego gibbona białorękiego. Jego potomka nie można jeszcze sfotografować, b

Po poznańskim i wrocławskim to najstarszy ogród zoologiczny w Polsce. Właśnie świętuje swoje 95-lecie i może pochwalić się nowymi nabytkami i przychówkiem

Pod koniec roku mieliśmy trzy przychówki w grupie gazeli dorkas – mówi Grzegorz Garbuz, dyrektor Ogrodu Zoologicznego im. Stefana Milera w Zamościu. – Po raz pierwszy w ogrodzie urodził się gibbon białoręki – dwa lata temu sprowadziliśmy z Holandii samicę. Jeszcze nie mamy zdjęcia, bo mama małego musi mieć spokój.

Samica gibbona jest depozytem, który prawdopodobnie na stałe pozostanie w zoo w Zamościu. Jak wyjaśnia dyrektor – cena zakupu małpy sięga tysięcy euro i dlatego ogrody w celach hodowlanych wymieniają się zwierzętami.

Pod koniec roku z Ogrodu Zoologicznego w Płocku sprowadzona została samiczka korońca, największego gołębia, jaki żyje na ziemi – dorosły może ważyć nawet do 2–3 kilogramów.
– Jest jeszcze bardzo młoda, będziemy dla niej szukać partnera – dodaje dyrektor.

Z Hanoweru sprowadzono dik diki – najmniejsze jeleniowate, wielkości zająca, piękne, kruche, delikatne. Teraz przebywają w pomieszczeniu zamkniętym, muszą się zaadaptować do nowych warunków, przeczekać zimę. Ogród wzbogacił się też o samicę makaka.

– Zima raczej nie jest okresem godowym, nie jest czasem narodzin – wyjaśnia Grzegorz Garbuz. – Być może walabia, która pochodzi z Australii, nosi zarodek. W kraju jej pochodzenia jest teraz lato, ale o tym, czy będzie miała potomka, przekonamy się za jakiś czas.

W ogrodzie przyszło na świat wiele płazów, gadów i ryb. To z pewnością związane jest z dobrymi warunkami, w jakich obecnie znajdują się zwierzęta.

Co jest dużym sukcesem zamojskiego zoo?

– Trudno jest wyremontować czy zbudować nowe ekspozycje, ale jeszcze trudniej utrzymać je w takim stanie, na takim poziomie, jak na początku – dodaje dyrektor. – Jestem dumny, że nam się to udało.
Czytaj więcej o:
zły
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zły
zły (4 stycznia 2013 o 00:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gibon, nie gibbon. Piszcie po polsku, nieuki!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!