piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Została nas garstka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 czerwca 2007, 18:09
Autor: Bogdan Nowak

Kilkunastu uczestników bitwy pod Osuchami otrzymało ordery Odrodzenia Polski "Polonia Restituta”.

Podczas niedzielnych obchodów tamtych wydarzeń złożono hołd poległym partyzantom, a kilka tysięcy osób obejrzało wykonaną z rozmachem inscenizację historyczną.

- Tych, którzy tutaj kiedyś walczyli, została garstka - mówił podczas uroczystości 87-letni Jan Osuch, ps. "Wesoły”, uczestnik bitwy pod Osuchami. - Zostaliśmy uhonorowani nie tylko przez miejscowych, ale też władze RP. To jest ważne.
Poszukiwania uczestników walk pod Osuchami Gminny Ośrodek Kultury w Łukowej prowadził przez kilka miesięcy. Udało się odnaleźć 24 byłych partyzantów. Mieszkają w miastach rozrzuconych po całej Polsce. Średnia wieku to ok. 85 lat. Do Osuch przyjechało 20, z czego 16 zostało udekorowanych Orderem "Polonia Restituta”. "Wiarusi” uczestniczyli też m.in. w uroczystej mszy, byli na apelu poległych, składali wieńce na partyzanckim cmentarzu oraz wysłuchali licznych przemówień, m.in. wojewody lubelskiego. - Byłem uczestnikiem wszystkich walk w Puszczy Solskiej - mówił Jan Buczek, ps. "Dąbek”. - Robiłem wtedy to..., co było słuszne. Tyle. Prawdziwi bohaterowie, a jest ich kilkuset, leżą obok, na partyzanckim cmentarzu.
- Dla władz PRL-u żołnierze Armii Krajowej byli niewygodni - dodaje Stanisław Szostak, ps. "Trzynastka”, uczestnik walk pod Osuchami. - Razem z Sowietami posyłali nas na Sybir i sadzali po więzieniach. Lecz teraz, po wielu latach, nas doceniono.
Partyzanci musieli stawić opór trzem, uzbrojonym po zęby, dywizjom niemieckiej piechoty. Otoczono ich w Lasach Janowskich. Po zaciętych walkach przedostali się do Puszczy Solskiej. W nocy z 24 na 25 czerwca "leśni” pod dowództwem Konrada Bartoszewskiego "Wira” postanowili przebić się w okolicach Osuch. Natknęli się na silny ogień karabinów maszynowych. Część z nich się przedarła, reszta cofnęła się na uroczysko Maziarze. Zginęło ok. 400 partyzantów AK i BCh. Kilkudziesięciu schwytanych "leśnych” zamordowano w lesie Rapy pod Biłgorajem. Podczas akcji Niemcy spalili też 8 wsi, wymordowali ok. 500 cywilów, a 8 tys. osób wywieziono do obozów.
Pamięć o tamtych wydarzeniach jest nadal żywa. Na obchody rocznicy bitwy od kilku lat przybywają tłumy. W tym roku zgromadzeni mogli m.in. obejrzeć inscenizację partyzanckiej bitwy w wykonaniu grup rekonstrukcji historycznej z Rzeszowa i Biłgoraja oraz m.in. koncert zespołu "Lumen” z Poznania. - Obchody wyszły pięknie - raduje się Wiesław Kubów, dyrektor GOK w Łukowej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!