sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zrzutka za oceanem

Dodano: 22 maja 2007, 17:25
Autor: Anna Szewc

Taki zabytek, to jak studnia bez dna. Niby już po remoncie, a ciągle mnóstwo do zrobienia - załamuje ręce ksiądz Emil Wojtaś, proboszcz parafii w Zwierzyńcu.

I brakuje mu słów, by wyrazić wdzięczność za zbiórkę pieniędzy, którą na zakup nowych organów do barokowego kościółka prowadzi Polonia w Chicago.

Skąd wziąć 27 tys. na wymianę okien? Jak znaleźć 300 kolejnych na wykonanie polichromii, a z czego sfinansować ławeczki? - Bo zabytek, to zabytek i nie wystarczy zwykły remont. A poza tym, jak jedno się naprawi, to zaczyna się sypać drugie i robota jest na okrągło - tłumaczy proboszcz Emil Wojtaś.
Tak właśnie było z piszczałkowymi organami. Posypały się ze starości. Trzeba je było rozebrać. Na zakup takich samych nowych parafii nie było stać. - Kupiłem więc elektroniczne. Muszą być, bo nasz kościółek jest tak uroczy, że śluby biorą tu ludzie z całej Polski, ale przyjeżdżają też młodzi np. z Włoch, Grecji, Hiszpanii, Anglii - opowiada proboszcz. - Na ten rok już mamy 15 zagranicznych rezerwacji. Jak obsłużyć taką uroczystość bez muzyki?
Dlatego jest niezmiernie wdzięczny, że mieszkający dziś w Chicago, a pochodzący z Zamojszczyzny, Zbigniew Kupiec i Wojciech Białaszewicz postanowili pomóc i zebrać pieniądze na nowy instrument. Na piszczałkowe organy, które do Zwierzyńca trafiłyby wprost od producenta w Holandii, potrzeba ok. 10 tys. dolarów. Polonusi z Chicago już uzbierali połowę i cały czas liczą na więcej.
Sprawa może być sfinalizowana już wkrótce. Do Zwierzyńca wybiera się bowiem profesor Marek Pieńkowski, znany amerykański immunolog i alergolog, blisko związany z Lubelszczyzną mecenas kultury i sztuki. - Jak każdy Polak i z ducha sarmata jestem zwolennikiem utrwalania pamiątek naszej historii. Fakt, że ze Zwierzyńcem związana była Maria D'Arquien, małżonka dwóch polskich mężów stanu - hetmana Jana Zamoyskiego i króla Jana III Sobieskiego, moją wizytę dodatkowo motywuje - mówi prof. Marek Pieńkowski.
- Byłoby wspaniale - marzy ksiądz Wojtaś, a na razie, szykuje się na przyjazd konserwatorów, którzy zajmą się polichromiami i cieszy na widok pracowników miejskich służb porządkowych, którzy wokół stawu przy kościele montują nowe ławeczki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!