poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Związkowcy LHS w Zamościu nie chcą połączenia z PKP Cargo

Dodano: 6 września 2010, 14:02
Autor: Bogdan Nowak

Związkowcy z zamojskiej Linii Hutniczej Szerokotorowej obawiają się połączenia ich spółki z PKP Cargo. Wybrali się w tej sprawie do prezydenta Zamościa oraz radnych. Na efekt nie trzeba było długo czekać.

– Zajęto wspólne stanowisko, które zostało wysłane do ministrów infrastruktury, gospodarki, finansów i skarbu oraz m.in. do parlamentarzystów – zapewnia Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. – LHS jest spółką bardzo dla miasta ważną. Wprowadzenie zmian byłoby niekorzystne dla pracowników i całej Lubelszczyzny.

Jedyna w Polsce linia szerokotorowa łączy Zagłebie Donieckie z Hutą Katowice. Zarządza nią spółka - córka PKP, Linia Hutniczo – Szerokotorowa sp. z o.o. w Zamościu.

To firma dochodowa (roczne zyski sięgają nawet kilkadziesiąt milionów złotych). Nic dziwnego, że jest to łakomy kąsek dla inwestorów.

W 2005 r wiceminister infrastruktury, poinformował media, że Rosjanie i Ukraińcy chcą przejąć część udziałów LHS. Jego zdaniem utworzona w ten sposób nowa spółka, mogła by przynosić większe zyski.

Pracownicy firmy byli oburzeni, nie zgodzili się na prywatyzację. Grozili strajkiem. W końcu Grzegorz Mędza, ówczesny podsekretarz stanu w ministerstwie zapewnił załogę, że spółki z Rosjanami i Ukraińcami nie będzie, a prywatyzacja LHS to sprawa przyszłości.

Teraz pomysł powrócił w innym kształcie. Związkowcy dowiedzieli się w połowie sierpnia, że pojawił się projekt połączenia ich spółki z PKP Cargo S.A. Wywołało to oburzenie załogi. – Nie jesteśmy przeciw prywatyzacji, ale nie chcemy przejęcia przez PKP Cargo – denerwuje się Andrzej Pakos, szef "Solidarności” w zamojskim LHS. – Nie wiemy jakie moglibyśmy z tego mieć korzyści… To będzie dla nas niekorzystne.

Związkowcy zapewniają, że PKP Cargo jest w słabej kondycji finansowej. Wchłonięcie LHS przez tego "molocha” może spowodować redukcję zatrudnienia.

Dlatego poskarżyli się zamojskim włodarzom. Czy jest się naprawdę czego obawiać?

– Taki projekt jest w programie rozwoju kolejnictwa ministerstwa infrastruktury – mówi Justyna Lipowska, rzecznik zamojskiej LHS. – Jest jeszcze analizowany. Co z tego wyniknie? Naprawdę trudno jeszcze powiedzieć. O tym zresztą zdecyduje właściciel, czyli PKP S.A. My chcielibyśmy jednak nadal funkcjonować jako spółka mają własną osobowość.

Kolejarscy związkowcy przekonują też do zajęcia "stanowisk” w sprawie "fuzji” samorządy w Tomaszowie Lub. i Hrubieszowie. O wsparcie proszą też m.in. urząd marszałkowski. – Będziemy szukać wsparcia gdzie się da – mówi Pakos.
Czytaj więcej o:
Gość
podatnik
pasazer
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 września 2010 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='podatnik' date='06 wrzesień 2010 - 18:54 ' timestamp='1283792040' post='342410']
Jak przynosi dochód to zabrać, z Polski "B" zrobić Polskę "D" albo inny skansen. To właśnie działania polityków niszczą nasz region i to bez względu na przynalezność partyjną, ostatnim który usiłował cos wywalczyć dla regionu to tak potępiany przez wielu Palikot ale sam nie wiele może. Pseudorolnik Podkański niszczył rolników, prezes Jarosław wiele obiecywał nawet gdy już ogłoszono decyzję o siedzibie PGE ciągle wmawiał że siedziba będzie w Lublinioe. Kolejny pomysł to połączenie dochodowej Bogdanki z niedochodową elektrownią Kozienice, teraz dochodowy LHS z marnym Cargo. Zamiast niszczenia przyzwoitych firm należy pozwolić żeby upadły te marne a nie dokładać latami jak do stoczni. Może kilka takich przypadków otrzeźwi rady nadzorcze i związkowców, oczywiście członkowie rad nie powinni miękko lądować w innych jeszcze nie zniszczonych.
[/quote]
Niedługo nie będzie na zamojskidch torach żadnych pociągów, nawet LHS.
Rozwiń
podatnik
podatnik (6 września 2010 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak przynosi dochód to zabrać, z Polski "B" zrobić Polskę "D" albo inny skansen. To właśnie działania polityków niszczą nasz region i to bez względu na przynalezność partyjną, ostatnim który usiłował cos wywalczyć dla regionu to tak potępiany przez wielu Palikot ale sam nie wiele może. Pseudorolnik Podkański niszczył rolników, prezes Jarosław wiele obiecywał nawet gdy już ogłoszono decyzję o siedzibie PGE ciągle wmawiał że siedziba będzie w Lublinioe. Kolejny pomysł to połączenie dochodowej Bogdanki z niedochodową elektrownią Kozienice, teraz dochodowy LHS z marnym Cargo. Zamiast niszczenia przyzwoitych firm należy pozwolić żeby upadły te marne a nie dokładać latami jak do stoczni. Może kilka takich przypadków otrzeźwi rady nadzorcze i związkowców, oczywiście członkowie rad nie powinni miękko lądować w innych jeszcze nie zniszczonych.
Rozwiń
pasazer
pasazer (6 września 2010 o 18:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy na Roztocze wpuszczą prywatne kolejowe firmy przewozowe, jezeli PKP nie jest zainteresowane przewozami na Zamojszczyznie, Roztoczu okolicach Lublina czy z Hrebennego do Rawy Ruskiej i dalej do Lwowa.
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2010 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chodzi o podatki, które LHS tutaj odprowadzają. Po konsolidacji powędrują do Warszawy.
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2010 o 15:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to znaczy cała lubelszczyzna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!