sobota, 21 października 2017 r.

Zdrowie

Depilacja nóg laserem: Nasza Czytelniczka została poparzona

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 czerwca 2011, 16:33
Autor: IZI

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Nasza Czytelniczka skorzystała z laserowej depilacji nóg. Zabieg okazał się kosztowny i bardzo bolesny.

– Pewnego dnia postanowiłam skorzystać z laserowej depilacji nóg. Zabieg niestety trochę bolesny i dosyć kosztowny 600 zł – cztery spotkania. Pierwsza wizyta minęła bez żadnych problemów. Za pięć tygodni zgłosiłam się na kolejny zabieg. I wtedy zaczęły się problemy. Tym razem zabieg był bardzo bolesny. Jestem osobą wytrzymałą na ból. Pani powiedziała, że dobrze będzie, jeśli dam radę wytrzymać. Zacisnęłam zęby i odpowiedziałam, że dam radę – relacjonuje K.

– Po wyjściu z salonu poszłam na zakupy. Skóra nóg ogromnie mnie piekła, była mocno czerwona, a w jednym miejscu zauważyłam sporą opuchliznę. Wówczas myślałam, że to normalne objawy. W domu pokazałam nogi rodzinie. Byli przerażeni wyglądem skóry. Zadzwoniłam do salonu. Zapytałam, czemu tak się stało.

- Usłyszałam, że teoretycznie to się zdarza, żebym się nie martwiła, a opuchlizna na pewno zejdzie za 2–3 dni. Nie minęły nawet dwa dni, a na miejscu sparzenia pojawił się wielki bąbel. Okazało się, że skóra nóg została w trakcie zabiegu oparzona – były to oparzenia pierwszego i drugiego stopnia. Ponownie zadzwoniłam do salonu i opowiedziałam, co się dzieje.

- Pani znów mnie uspokoiła, że nie ma się czym martwić, że to na pewno szybko się zagoi. Tymczasem skóra nadal mnie bolała, zaczęły pojawiać się małe brązowe strupki i zrobiła się szpecąca rana. Nogi wyglądały tak brzydko, że musiałam je zakrywać długimi spodniami.

Minęło półtora tygodnia od depilacji. Umówiłam się z właścicielem salonu. Opowiedziałam całą historię. Pan obejrzał skórę nóg i był mocno zaskoczony tym, co zobaczył – czerwone plamki, brązowe strupki i duża rana.

Powiedział, że pierwszy raz spotyka się z takim oparzeniem.

- Przeprosił za nieudany zabieg i zwrócił koszt karnetu. Wspomniał, że w ramach rekompensaty pomyślimy też o zabiegu spłycania blizn. Dodał, że jedzie do Warszawy, to przy okazji zorientuje się w mojej sprawie, bo przecież są ubezpieczeni od takich przypadków.

- Powiedział, że zadzwoni. Zapewnił, że sprawę załatwimy polubownie.

Kobieta czekała na telefon cztery dni. I postanowiła sama zadzwonić.

– Tym razem właściciel nie był już miły. Był wręcz nieprzyjemny. Na wstępie naszej rozmowy oznajmił mi, że tę sprawę należy zakończyć na tym etapie. Powiedział, że widział w Warszawie klientki z poparzeniami i ich oparzenia wyglądają inaczej niż moje.

- Zapytałam, czy te, które widział w stolicy wszystkie miały identyczny kształt. Odpowiedział, że nie, ale moja rana nie pasuje, jego zdaniem, do kształtu głowicy lasera, którym wykonano zabieg.

-Właściciel uznał, że to nie wina salonu. Ale skoro weszłam na zabieg ze zdrowymi nogami, a po wyjściu były one oparzone, to kiedy i gdzie oparzyłam skórę? Właściciel odparł, że nie wie. Dodał, że zabieg wykonano poprawnie, a oparzenie nie powstało w wyniku depilacji laserowej.

Uwaga na kosmetyki i na słońce

Właściciel gabinetu, z którego usług korzystała nasza Czytelniczka tłumaczy, że kształt poparzeń na nogach kobiety, która opisała efekty depilacji – nie pasował do kształtu głowicy lasera, którym wykonano zabieg.

Poza tym, klientka zgłosiła się ze swoimi dolegliwościami dopiero kilka dni po depilacji. Tymczasem to, jak dbała w tym czasie o skórę mogło spowodować dolegliwości. Po zabiegach laserowych skóra jest wyjątkowo wrażliwa.

– Różne systemy laserowe działają w różny sposób, ale na pewno należy po zabiegu delikatnie pielęgnować skórę, unikać słońca – mówi dr Dorota Wojnowska, dermatolog.

– Należy stosować kremy o wysokim faktorze i unikać ekspozycji, zakrywać skórę ubraniami. Nie należy stosować preparatów drażniących, takich jak peelingi, intensywnie pachnące kosmetyki i mydła zasadowe. Warto stosować preparaty ochronne, natłuszczające i nawilżające skórę – tłumaczy.

Niektóre osoby nie powinny w ogóle decydować się na takie zabiegi.

– Przeciwwskazaniem jest ciąża i okres karmienia. Zabiegów nie należy wykonywać, gdy ktoś przyjmuje leki mogące zwiększać wrażliwość na słońce: antybiotyki, leki moczopędne, leki na kołatanie serca. Taka osoba musi poinformować o tym przed zabiegiem. Tak samo jest z ziołami. Skóra nie powinna też być opalona – ostrzega dr Dorota Wojnowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
osessek
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 października 2017 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja chwilę chodziłam na depilację laserową do kliniki ale w końcu zdecydowałam się na zakup swojego urządzenia ipl. Moim zdaniem super opcja. Bardzo wygodnie się depiluje no i z każdą serią widać różnicę, włosy są zdecydowanie słabsze.
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2015 o 16:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zapraszamy do Elite Beauty Józefosław k. Piaseczna na zabiegi laserowe nowym laserem diodowym, zabiegi wykonywane sa przez przeszkolonych kosmetologów i u nas nigdy nie było takich sytuacji bo parametry zawsze sa ustalane indywidualnie dla kazdej klientki. Mamy nowy laser wiec głowica nie jest przepalona i po pierwszym zabiegu klientka mna 85-90% mniej włosów.
Rozwiń
osessek
osessek (17 stycznia 2015 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzeba mieć naprawdę wyjątkowego pecha, a może to też się zbiegło z wrażliwą skórą? W każdym razie w renomowanym gabinecie jak http://www.laserglamour.pl/index.php/homepage.html takie sytuacje nie powinny mieć miejsca...

Rozwiń
Malwinka Iwonka
Malwinka Iwonka (8 stycznia 2015 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niestety tak się zdarza, gdy trafi się do kryptokosmetyczki. Ja korzystam z depilacji laserowej w Łodzi w Laser Glamour, korzystając z takich zabiegów http://www.laserglamour.pl/index.php/zabiegi-depilacji-laserowej-w-lodzi/laser-light-sheer-duet-lodz.html i jedyny dyskomfort w moim przypadku to zaczerwieniona skóra. Poza tym zostają same pozytywy w tym główny, brak owłosienia tam gdzie sobie tego nie życzę:)

Rozwiń
magda906
magda906 (2 października 2014 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Faktycznie nie ciekawa historia. Można tylko współczuć, ale nie wolno mierzyć wszystkim jedną miarą. Bo nikt nie chodziłby do kosmetyczek. Ja byłam na depilacji laserowej w Łodzi i nic się nie działo. Ważne żeby przed wybraniem gabinetu poczytać jakim sprzętem dysponuje dany gabinet i jakie opinie krążą po internecie o nim.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!