środa, 18 października 2017 r.

Zdrowie

Jedziemy do sanatorium

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 listopada 2008, 11:06

Południe Polski jest prawdziwym zagłębiem sanatoryjnym. Takie miejscowości, jak Krynica, Busko, Polańczyk czy Iwonicz stanowią prawdziwą atrakcję.

Każdy, szczególnie teraz, w nadchodzącym sezonie zimowym, chciałby jechać tam, a nie nad morze.

Wiele sanatoriów usytuowanych jest blisko aglomeracji miejskich - Konstancin, Cieplice, Sopot, Nałęczów to tylko niektóre. Ze względu na łatwość dojazdu mogą korzystać w nich z tzw. leczenia ambulatoryjnego mieszkańcy tych miast.

Co to znaczy: leczenie ambulatoryjne?

Wniosek do sanatorium wypełnia lekarz, można go składać co dwa lata. Chyba że decydujemy się na leczenie ambulatoryjne.

Za darmo są zabiegi, za wyżywienie i mieszkanie trzeba płacić. Czyli - jeśli można dojechać z własnego mieszkania, sprawa jest opłacalna.

Ale przysługuje tylko jedno leczenie sanatoryjne w roku. Czyli: jeśli w 2008 roku korzystam z leczenia sanatoryjnego stacjonarnego, nie korzystam już z ambulatoryjnego i odwrotnie.

Natomiast termin kolejnego skierowania liczony od momentu uzyskania poprzedniego, dotyczy leczenia stacjonarnego (pobytu w sanatorium).

Ze skierowaniem należy zgłosić się do lekarza w miejscowym sanatorium i on zapisze pacjentowi zabiegi.

Prywatnie

Ceny wyjazdu prywatnie można przyrównać do tych, jakie obowiązują w Nałęczowie.
Lubelski "Orbis” ma w ofercie pobyt sanatoryjny, ale tylko w Nałęczowie.
Dzień pobytu:

• Sanatorium "Książę Józef” - zakwaterowanie, wyżywienie, 3 zabiegi dziennie - 158 zł od osoby.

• "Fortunat” - zakwaterowanie, wyżywienie, 2 zabiegi - 132 zł od osoby.

• Sanatorium Kardiologiczne - zakwaterowanie, wyżywienie, 3 zabiegi dziennie, basen - 158 zł.

Do innych miejsc trzeba rezerwować wyjazd jak na wczasy, czyli dostanie się lokum i wyżywienie. Ewentualne zabiegi trzeba załatwiać na własną rękę. Najczęściej biura podróży nie mają w stałej ofercie skierowań do sanatoriów. Jest to usługa "na zapytanie”. Co to znaczy? Osoba zainteresowana zgłasza, że chce wyjechać np. do Krynicy. Biuro podróży kontaktuje się z tamtymi placówkami i ewentualnie rezerwuje miejsce w sanatorium.

Ceny będą wyższe, jeśli sanatorium jest nowe, dobrze wyposażone o wysokim standardzie. Jednak w wielu miejscowościach baza sanatoryjna jest stara; ceny wtedy są niższe.

Wiele zabiegów stosowanych w lecznictwie sanatoryjnym ma nie tylko walor leczniczy, lecz także kosmetyczny. Takie "podwójne” działanie mają np. okłady z alg, borowinowe, z zielonej glinki.

Nałęczów - najbardziej znany

Najbardziej znanym z lubelskich uzdrowisk jest Nałęczów. Pięknie położony, opromieniony sławą znanych pisarzy i artystów, którzy tu przyjeżdżali, posiada niezwykły mikroklimat.

To jest największy walor leczniczy tego uzdrowiska, które poprzecinane jest cudownymi wąwozami, zbudowane wśród zieleni i starodrzewia. Nałęczów z racji swego położenia ma wysoką wilgotność powietrza. Polecany jest szczególnie osobom z nadciśnieniem, chorobami układu krążenia, serca.

W Nałęczowie jest wiele obiektów sanatoryjnych. Ponad 600 miejsc w swoich sanatoriach posiada sam Zakład Leczniczy "Uzdrowisko Nałęczów”, a w Kardiologicznym Szpitalu Uzdrowiskowym już kilka dni po operacji serca lub zawale pacjent może rozpocząć intensywną rehabilitację.

W Nałęczowie można wynająć prywatną kwaterę i opłacić zabiegi lub też skorzystać z tzw. leczenia ambulatoryjnego, czyli uzyskać skierowanie z NFZ na bezpłatne zabiegi, ale za wyżywienie i mieszkanie trzeba płacić.
(kmo)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!