wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zdrowie

Laserem w oko

Dodano: 3 lutego 2009, 14:16

Już krótkowzroczny Neron spoglądał przez cienko oszlifowany szmaragd. Można powiedzieć, że był to prototyp okularów - najwcześniej stosowanego narzędzia do korekcji wad wzroku.

Okulary, obok tej olbrzymiej zalety, jaką jest przywrócenie ostrości widzenia, mają także wady, przeszkadzające w wykonywaniu wielu czynności i zawodów.

Ważnym krokiem w okulistyce i w optyce było wynalezienie soczewki. To już była rewolucja, która wielu osobom odmieniła życie - mogły wreszcie z powodzeniem uprawiać sport, różne zawody. Dla wielu soczewki miały także walor kosmetyczny.
Ale okulary - niestety - często są źródłem kompleksów.

Laserem w oko

- Zarówno okulary, jak i soczewki są trudno akceptowane przez niektóre osoby - zauważa Beata Sawicka-Wojtiuk, specjalista chorób oczu z "Gabinetów Okulistycznych” w Lublinie. - Schyłek XX wieku przyniósł tym osobom następną szansę - operacje laserowe.

Chirurgiczną korekcję wad wzroku przeprowadzano już wiele lat temu. Nawet w lubelskiej klinice, pod kierunkiem prof. Tadeusza Krwawicza. Jednak było wiele powikłań i metoda ta nie była w pełni akceptowana - zarówno przez wielu lekarzy, jak i pacjentów.

Lata osiemdziesiąte przyniosły przełom w postaci laserowej metody korekcji krótkowzroczności, astygmatyzmu i nadwzroczności.

Skuteczna metoda

- Technika laserowa zrobiła ogromne postępy i została wykorzystana w medycynie - mówi Beata Sawicka-Wojtiuk. - Oczywiście, wciąż podlega ewolucji i doskonaleniu, ale dziś można już powiedzieć, że została sprawdzona i zaakceptowana przez lekarzy, że mamy doświadczenie w tej dziedzinie, znamy zarówno pozytywne strony zabiegu, jak przeciwwskazania, a także skutki uboczne. Te ostatnie występują rzadko. Jednak w żadnej z form leczenia nie można ich wykluczyć. Nawet noszenie soczewek kontaktowych może mieć efekt uboczny.

Szalony postęp

- Pod koniec lat osiemdziesiątych zaczęto używać laserów excimerowych - wyjaśnia lekarz. - Oczywiście, już jest w użyciu nowa generacja, ale technika jest podobna.

Po usunięciu nabłonka rogówki wiązka lasera zmienia jej krzywiznę odpowiednio do korygowanej wielkości wady wzroku. Po zakończeniu pracy lasera, płatek nabłonka umieszcza się na pierwotnym miejsce.
Widzenie stabilizuje się w ciągu kilku, kilkunastu dni.

Jest kilka metod laserowej korekcji. Jedną z nich jest tzw. korekcja wad wzroku "lasek”. Zaliczana jest do tzw. metod powierzchniowych. Wielu specjalistów uważa, że jest ona najbardziej bezpieczna, najmniej inwazyjna i powodująca najmniej komplikacji. Jak mówi doktor Wojtiuk, praktycznie są to zabiegi wykonywane w trybie jednodniowym.

Euforia i rozczarowanie

Opinie na temat korekcji wad wzroku metodą laserową są różne. Od entuzjastycznych do rozczarowań. Gojenie się rogówki, a więc poprawa widzenia, zależy także w dużym stopniu od indywidualnych predyspozycji. Niekiedy wieczorne refleksy świateł, wrażenie suchości oczu lub niestabilne widzenie mogą się utrzymywać przez kilka dni, tygodni, a nawet miesiące.

Generalnie jednak w tej metodzie upatruje się przyszłość korekcji wad wzroku.

Przeciwwskazania

Na leczenie przy pomocy lasera nie powinni liczyć m.in. ci, których dotyka tzw. starczowzroczność - oni raczej pozostaną przy okularach.
Ale jest wielce prawdopodobne, że za parę lat ta metoda będzie powszechnie stosowana także wśród starszych pacjentów.
Czytaj więcej o:
agata
kasia
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

agata
agata (28 grudnia 2010 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
kasia
kasia (13 listopada 2009 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli miałabym robić sobie taki zabieg to na pewno nie w Lublinie. To miasto nie cieszy dobrą opinią, tak jak Warszawka. Być może tam koszty takiej operacji byłyby większe, ale za to większy profesjonalizm no i doświadczenie.
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2009 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuje by ta pani doktor przebadała wzrok swojemu mężowi bo z tego co zauważyłam ma z tym problem,,prosi pacjentów do gabinetu i przed samym nosem zamyka im dzrzwi gabinetu uderzając pacjęnta i nawet nie mówiąc przepraszam bo to za trudne słowo do wymówienia dla niego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!