piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zdrowie

Lek kupisz za 3 zł. Albo za 30. Zależy - gdzie...

Dodano: 19 września 2008, 18:03
Autor: ANNA HERETA

Pacjencie, uważaj! Cena takiego samego leku w sąsiadujących ze sobą aptekach może się różnić nawet o kilkadziesiąt złotych!

Tadeusz Hartfil z Lublina choruje na cukrzycę. Lekarz przepisał mu insulinę aspart i poradził, że najlepiej kupić ją na Obywatelskiej. Chodziło o to, że tam lek ten miał być tańszy niż w innych aptekach.

1000 proc. różnicy!

Pan Tadeusz poszedł jednak do apteki, do której miał bliżej. Okazało się, że insulina kosztuje tu ponad 30 zł - a w polecanej przez lekarza aptece miała kosztować znacznie mniej

Podenerwowany klient postanowił pojechać na ul. Obywatelską, by sprawdzić, czy lekarz go nie nabiera.

Nie nabierał! Okazało się, że, faktycznie, ta sama insulina (takie samo opakowanie, taka sama ilość) kosztuje w taniej aptece dziesięciokrotnie mniej -… 3 zł!!!!
- Taka różnica w cenie to skandal!

Tak się postępuje z chorymi? - pyta oburzony Tadeusz Hartfil.

Okazuje się, że różnice w cenie dotyczą wielu leków. Na ogół są stosunkowo niewielkie - kilka złotych. Zdarzają się jednak i tak duże jak w przypadku insuliny.

Skąd się biorą?

Jak wyjaśniono nam w Lubelskiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej, zagadka tkwi w wielkim chaosie, jaki panuje na rynku leków. W ok. 20% aptek firmy farmaceutyczne stosują 50-80% zniżki na leki refundowane i inne preparaty lecznicze. I tam ustawiają się kolejki.

- Sprawdza się powiedzenie: "duży może więcej” - mówi Krzysztof Przystupa, prezes Lubelskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej (LORA). - Aptece w dużym mieście czy aptekom sieciowym opłaca się sprzedać lek za dużo niższą kwotę, niż aptece w małej miejscowości. Zmusza to pacjentów do wędrówki od apteki do apteki, od miejscowości do miejscowości.

Na nasze pytanie, dlaczego apteki są tak strasznie nierówno traktowane przez producentów, czy dystrybutorów leków, w jednej z firm farmaceutycznych pełen irytacji głos rzucił nam do słuchawki: "przecież mamy wolny rynek”!. Po czym usłyszeliśmy kłapnięcie słuchawki…

Problem w tym, że praktycznie nikt rynku leków nie kontroluje.

- Czy aptekarze przestrzegają ustaw i respektują przepisy? Tego nie wiem… - mówi Lidia Baran - Ćwirta, powiatowy rzecznik praw konsumentów w Lublinie. I odsyła nas do Inspekcji Handlowej....

- Mamy wykluczony ustawowo nadzór nad aptekami i nie możemy kontrolować usług w zakresie ochrony zdrowia i opieki społecznej. Wszelkie kontrole wykonywane były razem z Wojewódzkim Inspektoratem Inspekcji Farmaceutycznej - mówi Zbigniew Paczwa z Inspekcji Handlowej w Lublinie.

- Sprawami różnic w cenach leków w aptekach się nie zajmujemy - poinformowała nas Wiesława Wolińska, Lubelski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Lublinie.

A ministerstwo milczy…

Kilka dni temu wysłaliśmy e - maila do rzecznika Ministra Zdrowia, pytając m. in. czy tak ma wyglądać realizacja konstytucyjnego prawa obywateli do równego dostępu do leków.

Do dziś nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

Ekspert apeluje - Nie dajcie się poniżać i wykorzystywać!

Krzysztof Przystupa
prezes Lubelskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej

Polscy pacjenci będą okradani przez firmy farmaceutyczne tak długo, dopóki nie wymusimy na rządzących zmiany tej chorej sytuacji. Wzywam chorych: dopominajcie się o swoje prawa konstytucyjne, nie dajcie się poniżać i wykorzystywać. To nie aptekarze kreują ceny leków.

Różnice w cenach w aptekach, nie wynikają z pazerności aptekarzy, a jedynie z nierównego traktowania aptek przez firmy farmaceutyczne.

Czy tak ma wyglądać konstytucyjne prawo do równego dostępu do leków?
Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie reaguje?
Czytaj więcej o:
rzecznik aptekarski
klosek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rzecznik aptekarski
rzecznik aptekarski (27 września 2008 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ceny leków kształtuje producent, nie apteki, czy to takie ciężkie do zrozumienia?! Apteka sprzedaje ze stałą marżą, którą nalicza od ceny zakupu. Fakt, należałoby podawać lstę, ale nie aptek, a producentów, którzy jak Święty Mikołaj i z tylko sobie wiadomych przyczyn, w jednej sprzedawać mogą za 3 w drugiej za 30. Lista firm które mogły by spuścić cenę chorym, a nie chcą przydałaby się, oj przydała.
Rozwiń
klosek
klosek (23 września 2008 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem zbulwersowana tym co czytam na temat ogromnej roznicy cen lekow ratujacych ludziom zycie.Nadal nie pojmuje takiego stanu rzeczy ,ze firmy farmaceutyczne maja takie przyzwolenie naszego rzadu.Dziekuje Bogu ze nie choruje ,bo przyszłoby mi spedzac czas na wedrowkach po aptekach.Wielu pacjentow nie ma pojecia,ze az takie ogromne roznice cenowe lekow sa w apte kach.Redakcjo apeluje o wykaz aptek w ktorych nie nalezu kupowac i jakich lekow ,aby pacjenci je omijali ,to moze i apteki pojda po rozum do głowy i zaczna sprzedawac po realnych cenach.Pacjentow wzywam do nagłasniania wszystkich anormalnych cen na leki.Piszcie ku przestrodze tych co nie wiedza o tym procederze farmaceutycznym.Szok!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!