czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zdrowie

Lekarze przeciwni porodom w domu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 maja 2011, 19:49

Małgorzata Głos z Lublina w lutym urodziła Maję. Poród odbył się w domu. – Nie żałuję tej decyzji – 
Małgorzata Głos z Lublina w lutym urodziła Maję. Poród odbył się w domu. – Nie żałuję tej decyzji – 

W tym roku lubelskie położne przyjęły prawie 20 domowych porodów. – Poród w domu to ogromne ryzyko dla życia matki i dziecka – przestrzega prof. Jan Oleszczuk, konsultant wojewódzki do spraw położnictwa i ginekologii.

– Swoje drugie dziecko chciałam urodzić w domu – mówi Małgorzata Głos. W lutym na świat przyszła jej córka Maja. – To była świadoma decyzja, podjęta wspólnie z mężem. Rodzenie w domu to niesamowite przeżycie – dodaje.

– Nie musiałam rodzić w niewygodnym szpitalnym fotelu, w nienaturalnej pozycji. Poród domowy trwał krócej, kosztował mniej stresu i bólu. Obeszło się bez powikłań. Na wszelki wypadek jednak byłam spakowana, w razie, gdyby była potrzeba wyjazdu do szpitala – opowiada.

Poród przyjmowała położna Zofia Saj. – Takie porody to świadome decyzje rodziców – mówi. – Decydują się na nie osoby głęboko wierzące. Traktują narodziny jako intymne przeżycie, które powinno mieć miejsce w naturalnym otoczeniu. To powrót do natury i niezapomniane doświadczenie.

Z. Saj mówi, że położne są w kontakcie z rodzinami na długo przed rozwiązaniem. – Prowadzimy też wywiad lekarski. Jeśli wyniki badań są dobre, to nie ma przeciwwskazań, by to położna przyjęła poród. Poród jest dla kobiety czymś naturalnym i nie musi przebiegać w warunkach szpitalnych.

Jednak porody w domu budzą wiele kontrowersji. Pani Marta z podlubelskich Zemborzyc w lipcu urodzi dziecko. – Rodzenie w domu uważam za nierozsądne. Nie możemy przewidzieć, jak poród się potoczy. W razie jakichkolwiek komplikacji, w szpitalu mam na miejscu lekarzy, którzy pomogą. W domu ryzyko jest dużo większe – uważa.

Porodom domowym stanowczo sprzeciwiają się lekarze. – Zwiększają ryzyko śmiertelnych powikłań, takich jak krwotok – mówi prof. Jan Oleszczuk.

– Dostęp do specjalistycznej aparatury w szpitalu minimalizuje zagrożenie – dodaje. Jego zdaniem, chęć do porodów w warunkach domowych w województwie lubelskim wyraża bardzo wąska grupa kobiet.

– Jesteśmy jednym z biedniejszych województw, a jednak straty okołoporodowe w porównaniu z pozostałymi regionami są tu najmniejsze. Głównie dzięki naciskowi, kładzionemu na profilaktykę w 23 oddziałach ginekologiczno-położniczych w szpitalach województwa – zaznacza prof. Oleszczuk. – Kobiety rodzące w domach narażają siebie i dzieci na duże niebezpieczeństwo.

Poród w warunkach domowych kosztuje od 1500 zł. Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywa tej sumy. W tej chwili resort zdrowia przygotował wniosek do Agencji Technologii Medycznych.

Agencja oceni, czy poród domowy może być finansowany z publicznych pieniędzy. Jeśli opinia będzie pozytywna, wówczas znajdzie się on w tzw. koszu świadczeń gwarantowanych.

Od początku kwietnia obowiązują nowe przepisy o standardach okołoporodowych. Umożliwiają między innymi wybór miejsca porodu, także poza szpitalem. Zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, kobieta ma mieć też dostęp do pełnej informacji o metodach łagodzenia bólu i zapewniony kontakt z noworodkiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Rosa
przeciw manipulacji w medi
J
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rosa
Rosa (31 lipca 2011 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam
Nie wyobrażam sobie nawet rodzenia w domu. Jakby coś zaczęło się komplikować, to samo przewiezienie do szpitala trwa. Przygotowanie do operacji też trwa. Kto jest w stanie przewidzieć, że coś pójdzie nie tak? Wiem, że gdyby coś się stało dziecku, to do końca życia bym sobie nie wybaczyła. Każdy podejmuje ryzyko na swoją odpowiedzialność, ale uważam, że w tym wypadku trzeba być szczególnie ostrożnym.(Zaznaczam, że mam synka i rodziłam w szpitalu.)
Pozdrawiam
Rozwiń
przeciw manipulacji w medi
przeciw manipulacji w medi (16 maja 2011 o 10:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Porodom domowym nie sprzeciwiają się stanowczo lekarze, a sprzeciwiają się stanowczo NIEKTÓRE LEKARZE. Artykuł jest mocno manipulacyjny -ma posiać strach i ślepe zawierzenie autorytetom medycznym. Na pewno Światowa ORganizacja Zdrowia nie sprzeciwia się porodom domowym ,a jest ZA
Rozwiń
J
J (16 maja 2011 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam 3 dzieci 2 urodziłam w szpitalu, najmłodsze w domu.Jestem zdecydowanie za porodami w domu o ile rodzice są chętni i zdrowie matki i dziecka pozwala. Na pewno jestem za tym żeby y każda rodząca miała wybór gdzie rodzić i żeby nie było chorej nagonki na porody domowe. Wszystkim cytowanym autorytetom i lekarzom zależy na tym żeby rodzić w szpitalu, i utrzymywać go kasą dostawaną przez NFZ za porody, a szczególnie za cesarki. Jest to jeden wielki biznes.I system. Rodzenie w domu jest niesamowitym przeżyciem dla matki i dla dziecka. Na pewno zmniejsza ryzyko zarażenia się jakimiś szpitalnym syfem - jak posłucham znajomych których dzieci były ostatnio urodzone w szpitalu to każde miało jakieś infekcje, nawet sepsę. Najnowsze badania z całego świata udowodniają duże korzyści porodów w domu -medyczne, psychiczne oraz finansowe. W Polsce tez taka nieprzychylność do porodu w domu jest typowa tylko dla Lubelszczyzny gdzie jest to temat tabu. Jeśli Polska jest wolnym krajem każdy powinien mieć prawo do wyboru miejsca porodu bez nagonki. Brawo dla Małgorzaty i Wojtka. Podziękowania dla Pani Zosi
Rozwiń
asder3444
asder3444 (16 maja 2011 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W KATOMIEŚCIE LUBLIN, LEKARZE ZASŁANIAJĄ SIĘ KLAUZULĄ SUMIENIA W PRAWIE KOBIET DO: RODZENIA W DOMU, DO UNIKANIA ZADAWANIA KOBIETOM NIEPOTRZEBNYCH CIERPIEŃ, URZĘDNICY JAK BEZDUSZNE HIENY NARAŻAJĄ FATALNYM PRAWEM DO NIEPOTRZEBNYCH KOMPLIKACJI PRZY CAŁEJ OPIECE PRENATALNO-PORODOWEJ...WSZYSTKO TŁUMACZY SIĘ JAKĄŚ ŚREDNIOWIECZNA:KLAUZULĄ SUMNIENIA!!GDZIE MY K..ZYJEMY W PAŃSTWIE KOŚCIELNEGO DYKTATU, CZY DEMOKRATYCZNYM-ŚWIECKIM???!!GENERALNIE ZAUWAŻAM,ŻE W POLSCE OBECNIE KRÓLUJE POSTAWA:WSZYSCY WSZYSTKO P....!!SZCZEGÓLNIE POLITYCY I URZĘDNICY!!ZAŚ PRUPUROWE BALERONY CZUJĄ SIĘ JAK RYBY W WODZIE:MAJĄ: KASĘ,WŁADZĘ I WIERNYCH W GŁĘBOKIM POWAŻANIU,DO TEGO CECHUJE ICH HIPOKRYZJA I CYNIZM!!
Rozwiń
antek
antek (16 maja 2011 o 07:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mój synek podczas porodu zaplątał się w pęmpowinę i gdyby nie szybka cesarka nastąpiłoby niedotlenienie mózgu.Co to oznacza strach myśleć.Rodzice bądżcie odpowiedzialni za swoje dzieci,nie ulegajcie głupim modom i namowom ludzi ,którzy na domowych porodach zarabiają.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!