wtorek, 17 października 2017 r.

Zdrowie

Opalajmy się z głową

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 kwietnia 2007, 17:22

Pytanie zawarte w nadtytule nabiera dziś szczególnej wagi - wszak zaczyna się Wielka Majówka, więc kontaktu ze słońcem raczej trudno nam będzie uniknąć.

Rzecz w tym że unikać wcale nie trzeba, a jedynie korzystać ze słońca rozsądnie.
Z opalaniem zawsze było tak, jak z masłem i margaryną: raz miało nam służyć, innym razem straszono, że nam szkodzi. A jeszcze zanim zaczęliśmy na słońce patrzeć przez pryzmat zdrowia, o stosunku do opalenizny decydowała moda i... status społeczny. Biała, "nieskażona” słońcem cera w minionych kilku wiekach, z wyjątkiem ostatniego, była obowiązkowa wśród dam dworu, arystokracji i w ogóle wśród pań eleganckich Na opaleniznę mogły sobie pozwolić jedynie wieśniaczki, przekupki i w ogóle kobiety niskiego stanu.

Dziś opalenizny nikt się nie wstydzi. Ba, niektórzy wręcz się z nią obnoszą (nazwisko permanentnie opalonego polskiego polityka wszyscy znamy...), by podkreślić swój status: a widzicie - stać mnie na to by w lutym pojechać na plażę do Afryki... Albo - by regularnie odwiedzać solarium.
Dziś, kiedy znamy już właściwości promieni słonecznych, możemy skutecznie ograniczać negatywny wpływ niektórych z nich (w szczególności z zakresu UV-A) na nasze zdrowie. Wystarczy tylko przestrzegać pewnych reguł "słonecznych kąpieli” - o których piszemy niżej.
(hap)

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!