wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zdrowie

Różnica w cenie - 1000 proc.!

Dodano: 30 września 2008, 20:15
Autor: Anna Hereta

Różnica w cenach leków w poszczególnych aptekach mogą być znaczące.

Dlaczego pacjent z wysoką gorączką zmuszony jest jechać na drugi koniec miasta (czy do innej miejscowości), bo w najbliższej aptece są takie ceny, że mogą go przyprawić o zawał? Czy te drakońskie różnice wynikają z pazerności aptekarzy? Nie. Z totalnego bałaganu, nad którym nasze państwo już nie panuje.

Przypomnijmy. Tadeusz Hartfil z Lublina choruje na cukrzycę. Lekarz przepisał mu insulinę i poradził, że najlepiej kupić lek w aptece przy ul. Obywatelskiej. Chodziło o to, że tam lek ten miał być niedrogi. Pan Tadeusz poszedł jednak do apteki, do której miał bliżej. Okazało się, że insulina kosztuje tam ponad 30 zł - dużo więcej niż się spodziewał zapłacić

Podenerwowany pojechał na ul. Obywatelską, by sprawdzić, czy lekarz go nie nabiera. Nie nabierał: ta sama insulina (takie samo opakowanie, taka sama ilość) kosztowała tu… dziesięciokrotnie mniej - 3 złote!!!

Też byliśmy zbulwersowani tak kolosalną różnicą, więc zwróciliśmy się do Ministerstwa Zdrowia o wyjaśnienie tego absurdu. Oto odpowiedź:

Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Jakub Gołąb tłumaczy:

"Dostęp ludności do leków objętych dopłatami ze środków publicznych reguluje ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 210, poz. 2135 z późn. zm.)

- Zgodnie z tymi przepisami, dopłatami ze środków publicznych są objęte leki z wykazów leków refundowanych określonych przez Ministra Zdrowia w drodze rozporządzeń. Zgodnie z ustawą z dnia 5 lipca 2001 roku o cenach (Dz. U. Nr 97, poz. 1050 z późn. zm), ceny urzędowe na leki z wykazów leków refundowanych, ustala Minister Zdrowia, w porozumieniu z Ministrem Finansów.

Ceny urzędowe mają charakter cen maksymalnych, co oznacza, że ustalony poziom cen nie może być przekroczony, natomiast ceny te mogą być obniżane. W związku z tym, hurtownie farmaceutyczne sprzedające leki aptekom mają prawo obniżać ceny, również mogą to czynić apteki. Natomiast ceny leków nie objętych wykazami leków refundowanych, nie podlegają urzędowym regulacjom i są ustalane przez wytwórcę.

Różnice cenowe w przypadku tego samego produktu leczniczego wynikają z polityki cenowej partnerów w łańcuchu dystrybucyjnym tj. na linii podmiot odpowiedzialny - hurtownia farmaceutyczna - apteka, gdzie podstawowym kryterium jest wielkość zamówień w poszczególnych pozycjach asortymentowych składanych przez daną hurtownię u podmiotu odpowiedzialnego i przez określoną aptekę w hurtowni farmaceutycznej. Dlatego też apteki zlokalizowane w dużych aglomeracjach, charakteryzujące się z reguły większymi obrotami, a co za tym idzie legitymujące się większą siłą przebicia w negocjacjach cenowych, posiadają w ofercie określone pozycje asortymentowe produktów leczniczych w niższych cenach”.

Od redakcji

Tak pisze ministerstwo, którego urzędnicy - dzięki naszym podatkom - zarabiają dostatecznie dużo, by nie szukać apteki z tanimi lekami.

Ponieważ owo kuriozalne pismo w niczym nie umniejszyło stopnia naszego zbulwersowania, poprosiliśmy p. Krzysztofa Przystupy, wybitnego znawcę problemu, o przetłumaczenie go na język powszechnie zrozumiały i skomentowanie zawartych w nim treści. Znawca się zgodził - oto jego wypowiedź

Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Lublinie mgr farm. Krzysztof Przystupa:

Czytając odpowiedź (…)Ministerstwa Zdrowia (…) odnoszę nieodparte wrażenie, że Pan Rzecznik albo nie zna zupełnie tematu, albo wprowadza Panią z premedytacją w błąd.

Prawo znamy, przepisy również. Cytowane paragrafy są, oczywiście, prawdziwe. Pozostałe stwierdzenia są oczywistym absurdem i nieprawdą.

Przypominam, że marża apteczna średnio to 16-18% w całości, licząc razem leki refundowane i bez recepty. Gdyby policzyć marżę na same leki refundowane, to nie wiem, czy wyniesie więcej niż 10%, bo tak stanowi prawo i tabela marżowa.
Hurtownie zaś dysponują marzą 8-9 %. O tym, że 9%, Pan Rzecznik wie, a na pewno powinien wiedzieć.

Więc pytam: Jak to się dzieje, że w niektórych aptekach ceny leków refundowanych są często o połowę niższe i na pewno nie jest to różnica 20%, a zdecydowanie większa - 50, 60, a niejednokrotnie 80 % - 90%.

Dlaczego Pan Rzecznik mówi o dwóch podmiotach, stosujących niewłaściwe praktyki marketingowe: aptece i hurtowni? Skąd ma takie informacje? Gdzie jest nadzór nad firmą farmaceutyczną i producencką?

Właśnie tam jest niekontrolowany zapas i nadwyżka finansowa i tam należy szukać przyczyn bałaganu na rynku leków.

Zasięgaliśmy wielokrotnie informacji w hurtowniach w sprawie cen i często zdarza się, że te wybrane apteki wydają i sprzedają chorym leki jak i preparaty bez recepty, w cenach niższych od cen hurtowych. Więc jak to jest i jak to można wytłumaczyć?
Cała ta sytuacja jest możliwa, bo brak jest nadzoru i kontroli nad wysokością cen proponowanych przez firmy. A finał jest taki, że okradany jest zarówno chory jak i państwo.

A chory, chcąc zaoszczędzić, jest zmuszony do wędrówki po aptekach.
Małe apteki za chwilę przepadną, wiele z nich już dzisiaj podjęło decyzję o zamknięciu. Obcym oddamy dochodowy rynek, zyski wyjdą z kraju, a chory dopłaci wówczas za "zniżki” wczorajsze i dzisiejsze.

Negocjacje cenowe nie są nawet ujęte w zamyśle rządzących, a to już jest sabotaż, szerokim płaszczem ochraniany przez zainteresowane osoby.
I wszystko to pięknie tłumaczy się nam, aptekarzom, i chorym wolnym rynkiem! Gratuluję pomysłu! (…).

Z poważaniem
mgr farm. Krzysztof Przystupa
Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Lublinie
Czytaj więcej o:
chris
pacjent2
pacjent
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

chris
chris (2 października 2008 o 00:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pacjent napisał:
Bardzo dobrze ze sa takie apteki jak na Obywatelskiej.Przy tej drorzyznie jest naprawde tanio.Super Super

A nie pomyśleliście że można by wykupić leki w każdej aptece o 100 % taniej, nie byłoby fajnie?.A może już czas zauważyć że to 21 wiek środek europy i że prawo to powinno być prawo a nie tylko korupcja.Nie zauważyliście że państwo z Was dworuje i zmusza do turystyki po aptekach.to smutne że w aptekarzach upatrujecie swoich wrogów,co więcej życzę Chorym aby mieli tylko takich do końca swoich dni sobie zresztą też.Dalej płaćmy wybrańcom za szkolenia np:Afryce,dalekiej Azji czy Ameryce,oni wypiszą Wam za to lek jaki muszą bo powinni to zwrócić albo lepiej odrobić a Wam niekoniecznie jest on wskazany ale co tam biznes jest biznes a reszta mało ważna.A może taniej byłoby uruchomić piece na Majdanku I UTYLIZOWAĆ nadwyżki społeczeństwa .Będzie może taniej.a poza tym jest ok.
Rozwiń
pacjent2
pacjent2 (1 października 2008 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem, który bełkot lepszy. Z drugiego tłumaczenia wynika że trzeba wprowadzić nadzór żeby nie sprzedawali po niższeaj cenie ? A może ktoś przetłumaczy na nasze to "przetłumaczenie".
Rozwiń
pacjent
pacjent (1 października 2008 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze ze sa takie apteki jak na Obywatelskiej.Przy tej drorzyznie jest naprawde tanio.Super Super
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!