sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zdrowie

Więzienie za posiadanie filmów porno ?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2008, 16:06

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje nowe artykuły, które przewidują kary za nagrywanie i posiadanie filmów porno zrobionych bez zgody jednego z partnerów.

Przepis potrzebny, ale pojawia się problem. Jak rozpoznać, że jeden z partnerów nie chciał być nagrywany?

Resort o planowanych zmianach informuje na swoich stronach internetowych.
Pierwszy to artykuł 202a § 2 k.k. - "za utrwalanie treści pornograficznych z udziałem osoby, ale bez jej zgody, będzie grozić 5 lat więzienia". Karane ma być również rozpowszechnianie obrazu nagiej osoby utrwalane bez jej zgody.

Regulacja ta jest wprowadzona w odpowiedzi na liczne społeczne apele. Chodzi o karanie osób, które umieszczają w Internecie filmiki erotyczne z udziałem m.in. byłych partnerów lub przesyłają takie nagrania za pomocą telefonów komórkowych.
Drugi dyskusyjny zapis to artykuł 202a § 2 k.k. - przewiduje kary za przechowywanie materiałów pornograficznych nagranych z udziałem osoby, która nie wyraziła zgody na jej nagrywanie.

Nie ma wątpliwości, że obydwie kwestie wymagają regulacji. Ale? Internet jest pełen pseudoamatorskich produkcji porno, reklamowanych jako filmy nagrane ukrytą kamerą. W rzeczywistości są to filmy zrealizowane za zgodą występujących na nich ludzi - nakręcone po to, żeby przyciągać internautów na seks-strony. Jak odróżnić taki film od amatorskiego nagrania zrealizowanego bez zgody jednego, dwóch czy trzech osób?

Po drugie, ludzie coraz częściej nagrywają swój seks i umieszczają go w sieci na stronach porno podobnych do YouTube. Problemy i oskarżenia zaczynają się wtedy, kiedy partnerzy się rozstają. Sądy będą więc musiały analizować filmy pod zupełnie nowym katem i zastanawiać się, czy nagrane na nich osoby rzeczywiście nie wiedziały, że były filmowane. Jak to rozpoznać? Czy uśmiech do kamery będzie miał znaczenie, czy nie?

Następne pytanie, co zrobić z filmem na chwilę umieszczonym w sieci za zgodą obu partnerów, ale potem przez nich zdjętym i dalej rozpowszechnianym przez osoby trzecie, które zdążyły go ściągnąć z sieci. Skąd taka osoba ma wiedzieć, że umieszczone na filmie osoby nie życzą sobie dłużej pokazywania ich nago?
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Łukasz
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Łukasz
Łukasz (11 grudnia 2009 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pornografia to dziś prawdziwa plaga z którą należy walczyć! Pytanie tylko brzmi jak? Ciekawym jest również fakt, że tak wielu ludzi wykazuje się bezmyślnością nagrywając amatorskie filmy porno i umieszczając je w sieci, nie przewidując negatywnych skutków takiego postępowania ... Ludzie w ten sposób sami niszczą siebie, swoje życie i życie najbliższych. warto to przemyśleć...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!