czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zdrowie

"Wszyscy powinni się zaszczepić przeciwko grypie"

  Edytuj ten wpis

– Obecnie mamy zupełnie inną sytuację, odmienną od tej ubiegłorocznej czy wcześniejszych. Spotykają się dwa szczepy wirusa – grypy sezonowej i nowej grypy – mówi dr. n. med. Sławomir Kiciak, specjalista chorób zakaźnych z Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Lublinie

• Jeszcze nie słyszy się o zachorowaniach na grypę, ale zima za pasem. Czy nadal można się szczepić?

– Oczywiście! Odporność uzyskuje się po ok. dwóch tygodniach i warto to zrobić. Najbardziej skuteczne w profilaktyce grypy jest szczepienie.

• Jak przekonać sceptyków, którzy nigdy się nie szczepili i twierdzą, że to nic nie daje?

– Trzeba to zrobić, bo obecnie mamy zupełnie inną sytuację, odmienną od tej ubiegłorocznej czy wcześniejszych. Spotykają się dwa szczepy wirusa – grypy sezonowej i tej nowej grypy. Szczepienie nie zabezpieczy przed wirusem nowej grypy, ale unikniemy działań niepożądanych, jakie mogą wystąpić, kiedy obydwa wirusy się spotkają. Czyli – gdybyśmy nawet zakazili się wirusem nowej grypy, to przebieg choroby będzie łagodniejszy. No i jesteśmy zabezpieczeni przed "starym” wirusem.

• Szczególnie poleca się szczepienie osobom starszym, rekonwalescentom, a nawet z pewnymi chorobami. Czy podanie im szczepionki nie pogłębi ich choroby?

– Wszyscy powinni się zaszczepić, nie tylko osoby o zmniejszonej odporności. One nie powinny się obawiać nasilenia procesu chorobowego, choć są dwa zasadnicze przeciwwskazania do szczepienia. To stan gorączkowy i uczulenie na białko kurze, które jest nośnikiem tej szczepionki. Przed szczepieniem, oczywiście, lekarz powinien zbadać pacjenta. Istotnie, bardzo rzadko może się zdarzyć, że wystąpią jakieś komplikacje związane z reakcją na białko lub inne składniki szczepionki. Jeśli mamy wiedzę o tym, że jesteśmy uczuleni, to trzeba lekarzowi o tym powiedzieć z reguły jednak przeprowadzają oni taki wywiad.

• Niektórzy twierdzą, że zachorowali właśnie po podaniu szczepionki...

– Oprócz wirusa grypy sezonowej i nowej krąży przecież wiele innych, grypopodobnych, które dają zbliżone objawy. To może być przeziębienie albo paragrypa, jakie niektórzy pacjenci nazywają grypą. A szczepionka nie zabezpiecza przed tymi chorobami.

• Nie możemy mieć pewności 100–procentowej ochrony?

– Nie. Szczepionka nie uchroni 100 procent osób zaszczepionych. Jednak najbardziej boimy się nie samej choroby, co powikłań. Szczególnie infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych, czyli zapalenia płuc. Wirus ułatwia drogę do organizmu innym bakteriom. I to właśnie jest groźne dla osób o osłabionej odporności. Ale – jak mówiłem – w nowej sytuacji, dwóch różnych wirusów grypy, warto zabezpieczyć się przynajmniej przed tym jednym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
kasia
doktor
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 listopada 2009 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
''poleca się szczepienie osobom starszym''??Ale to właśnie oni muszą brać leki acard na choroby krążenia i naproksen na choroby reumatyczne;''RMF FM Śr, 2009-11-04 16:31 (aktualizacja: 16:36)Jeśli szczepionka, to nie lek przeciwbólowy.Szczepionek przeciwko grypie nie można łączyć z niektórymi środkami przeciwbólowymi, które osłabiają ich działanie – informują naukowcy. Chodzi o bardzo szeroką gamę preparatów przeciwbólowych i przeciwzapalnych zawierających [color="#8B0000"]aspirynę[/color], ibuprofen, czy [color="#8B0000"]naproksen.[/color]'' ''
Rozwiń
kasia
kasia (15 października 2009 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mag napisał:
Idąc tym tropem nie należy również zażywać żadnych leków bo koncerny farmaceutyczne rosną przez to w siłe a i działania niepożądane mogą zawsze wystąpić.Myślę też że kupowanie żywności w sklepach nabija kabzę producentom...
Dzięki szczepieniom nie występują już takie choroby jak odra czy choroba Heinego-Medina które kiedyś nabijały kabzę grabarzom.


Uwazam, ze o "nabijaniu kabzy" mozna mowic w kazdym przypadku, kiedy sprzedawany produkt przynosi nabywcy znikoma korzysc, lub wcale nie przynosi korzysci (wbrew temu co wmowia producent)

Jesli chodzi o leki, to jest dosyc ciekawa sprawa...Koncerny farmaceutyczne to firmy, ktorych zadaniem jest przynoszenie zysku, a niekoniecznie szukanie sposobu jak wyleczyc ludzi. Mieszkam w USA, gdzie leki reklamowane sa w prawie kazdym telewizyjnym bloku reklamowym. Lekarze obsypywani sa zaproszeniami na obiady w drogich restauracjach i wyjazdy na wielodniowe "szkolenia" w wielogwiazdkowych hotelach i miejscach atrakcyjnych pod wzgledem turystycznym. Wszystko sponsorowane oczywiscie przez firmy farmaceutyczne. Moja dobra znajoma jest lekarzem, wiec wiem jak to wyglada. Jakie sa skutki? Pacjent jest faszerowany srodkami, ktore jedynie zaleczaja objawy. Niewielu lekarzy przyklada wage do profilaktyki i usuwania przyczyn. Przyklad: moja kolezanka, ktora cierpiala na zaparcia, zostala skierowana do gastrologa. Tenze lekarz, podobnie jak jego poprzednicy, przepisal jej kilka opakowan lekow "poprawiajacych" prace jelit. Cena lekow wynosila ponad $100, i mialy one wystarczyc na dwa tygodnie. Lekarz nie zapytal ani o diete, ani o styl zycia, a przeciez to ma podstawowe znaczenie! Podobnie dzieje sie w przypadku osob z nadcisnieniem i wysokim poziomem cholesterolu. Nie wiem jak to jest w Polsce, ale w USA ludzie z tymi problemami dostaja po prostu leki...a w WIEKSZOSCI przypadkow zmiana diety (znaczne ograniczenie lub najlepiej wyeliminowanie produktow pochodzenia zwierzecego) i aktywnosc fizyczna rozwiazalyby problem!

Czy jedzenie "nabija kabze" producentom? Uwazam ,ze z pewnoscia mozna tak powiedziec w odniesieniu do wysokoprzetworzonych produktow spozywczopodobnych Co zyska konsument kupujac np. coca-cole? Nic poza duzo iloscia pustych kalori i ubytkiem wapnia z organizmu. Natomiast osoba sprzedajaca np. warzywa hodowane w sposob "ekologiczny" zarabia, ale jednoczesnie oferuje produkty, ktore sa zdrowe. Jesc jak wiadomo musi kazdy.
Rozwiń
doktor
doktor (15 października 2009 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po skrócie "dr" nie piszę się kropki! Chyba, że mamy skrót "dr." odczytać jako "doktora".
Rozwiń
Krzysztof
Krzysztof (15 października 2009 o 15:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mag napisał:
Idąc tym tropem nie należy również zażywać żadnych leków bo koncerny farmaceutyczne rosną przez to w siłe a i działania niepożądane mogą zawsze wystąpić.Myślę też że kupowanie żywności w sklepach nabija kabzę producentom...
Dzięki szczepieniom nie występują już takie choroby jak odra czy choroba Heinego-Medina które kiedyś nabijały kabzę grabarzom.

I pomimo szczepień choruje się na choroby przeciw którym zaaplikowano owe szczepionki, których skutki uboczne bywają śmiertelne.Nie sądzę by odra była tak groźna.Oczywiście każdy indywidualnie niech decyduje co zrobi ze swym zdrowiem, ale sianie paniki przez media o różnych pandemiach skutkuje jednak tym, że ludzie ulegają tej manipulacji.Co do kupowania żywności to się też zgadza, ale bardzo trudno jest kupić coś nie trującego.
Rozwiń
mag
mag (15 października 2009 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idąc tym tropem nie należy również zażywać żadnych leków bo koncerny farmaceutyczne rosną przez to w siłe a i działania niepożądane mogą zawsze wystąpić.Myślę też że kupowanie żywności w sklepach nabija kabzę producentom...
Dzięki szczepieniom nie występują już takie choroby jak odra czy choroba Heinego-Medina które kiedyś nabijały kabzę grabarzom.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!