czwartek, 19 października 2017 r.

Zdrowie

Zmęczenie może być groźne

  Edytuj ten wpis

Gdy zbliża się listopad zauważamy, że wakacyjna witalność gdzieś się ulotniła i ogarnia nas coraz większe zmęczenie.

- Idąc do pracy w poniedziałek już myślę, kiedy wreszcie będzie piątek, żebym mogła odpocząć - skarży się Anna Skwarek, urzędniczka w lubelskim banku. - Na ekran komputera patrzę jak na wroga i walczę z chęcią drzemki na biurku. Jestem wciąż zmęczona, a przecież niedawno byłam na urlopie!

Pani Anna zrobiła analizę krwi i wyniki są dobre. Co jej dolega?

Zmęczenie na progu

Jesienią ucieka z nas dużo energii. Ale - jak ostrzegają lekarze i psychologowie - jeśli wcześnie się o siebie nie zadba, przyszłoroczna wiosna może przynieść niemiłe niespodzianki. Nie pozbieramy się.

Znany już jest i w wielu krajach uważany za chorobę, tzw. zespół wypalenia. Przewlekłe zmęczenie może do niego doprowadzić. Na razie męczymy się szybciej, odczuwamy zniechęcenie. Później ogarnia nas chandra. Może dojść do dolegliwości zwanej "zmęczeniem na progu” - czyli takim, które nie przejdzie, mimo że przyjdzie wiosenne słońce.

- Brak słońca ma duży wpływ na wiele osób - zauważa doktor Małgorzata Horsztyńska-Markuszewska. - Zmienność ciśnienia, pochmurne, krótkie dni sprzyjają złemu nastrojowi, stanom depresyjnym. Radzę nie siedzieć w pracy dłużej niż trzeba, a wracać do domu piechotą póki jest widno.

Psychologowie zauważyli, że takie zmęczenie coraz częściej przytrafia się osobom z sukcesami. Nie tyle są one zmęczone pracą, co niszczy je wygórowana ambicja. Są wciąż sfrustrowane, że osiągnęły zbyt mało, że inni mają więcej. Stają się nadpobudliwe, zaczepne, a niepowodzenia chętnie zrzucają na innych.

Zespół przewlekłego zmęczenia dotyka coraz więcej ludzi, a zwłaszcza młodych, ambitnych kobiet.

Kobiety bardziej podatne

Zmęczenie dziś można uznać niemal za epidemię. Przyznaje się do niego wiele kobiet, które w takim stanie funkcjonują całymi latami. Jednak niewielki stres spowodowany nawet banalnymi kłopotami może spowodować, że zwykłe, codzienne obowiązki stają się katastrofą, sen nie przynosi poprawy samopoczucia, pojawiają się trudności z koncentracją i coraz częstsze infekcje, a także bóle mięśni i głowy, stan podgorączkowy.

Występuje bezustanne, uporczywe znużenie, zmiana osobowości, skłonność do gniewu, brak cierpliwości lub depresja. To są właśnie klasyczne objawy tzw. zespołu przewlekłego zmęczenia, choroby coraz częstszej. Trwać może ona powyżej 6 miesięcy i nie mija, choć człowiek bardzo stara się wypocząć.

- Trzeba zastanowić się i wybrać, co dla nas jest najważniejsze - twierdzi Katarzyna Świder, psycholog kliniczny z Lublina. - Jednak należy zdobyć się na to, by obiektywnie ocenić swój stan i określić jego przyczynę.

Nie wolno lekceważyć

Jeśli praca sprawia nam satysfakcję, nie siedzimy w niej od rana do wieczora, a w domu nie ma sytuacji powodujących napięcie, trzeba się zastanowić, czy zmęczenie nie jest wynikiem choroby, złego trybu życia, błędów dietetycznych.

Zmęczenie może być objawem złego odżywiania, braku lub nadmiaru ćwiczeń fizycznych, bezsenności. Udowodniono, że skraca ono życie znacznie bardziej niż palenie. Częściej dotyka chorych na cukrzycę, z zaburzeniami czynności tarczycy i nadnerczy. Niedobry substancji mineralnych lub witamin mogą osłabiać układ obronny i także powodować zmęczenie.

Jedna z przyczyn

Nie warto od razu sięgać po preparaty farmaceutyczne, jeśli przyczyna zmęczenia nie jest zdiagnozowana. Można stosować je wtedy, kiedy wykluczy się chorobę. Ci, którzy na pewno nie cierpią na jakieś schorzenia, mogą je przyjmować już teraz, bo na poprawę samopoczucia czeka się zwykle około 2 miesięcy. Dobrze jest sięgnąć po witaminy i preparaty z żeń-szenia. Jeśli zmęczenie utrzymuje się, należy dodać magnez.

Witaminy z grupy B działają na układ nerwowy i obronny. Wzmacniają siłę krwinek białych, które walczą z bakteriami i wirusami oraz wpływają na prawidłowy rozwój krwinek czerwonych.

Witamina C wzmacnia układ obronny, pomaga uszczelnić naczynia krwionośne i wspomaga działania nadnerczy, w których są wytwarzane hormony stresowe.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~Tomek~
~Tomek~
kamillo16
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~Tomek~
~Tomek~ (27 października 2008 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kamillo16 napisał:
Ja tak mam czy ma ktos numer do dobrego psychologa w tej sprawie??


Moge Ci polecic osoby, ktore mi pomogly. Daj jakis namiar na siebie, to Ci wysle.
Rozwiń
~Tomek~
~Tomek~ (26 października 2008 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chorowalem na to przez 17 lat. Faktycznie nie ma lepszej metody poradzenia sobie z ta przypadloscia jak udanie sie do lekarza.
Leczenie musi byc skojarzone i obejmowac kilka elementow na raz. Oto one:

a) Psychoterapia
Farmakoterapia
c) Zasady zdrowego stylu zycia poprzez wlasciwe odzywianie oraz wiecej ruchu, najlepiej na swiezym powietrzu

Jako punkt d) dodam wlasne odkrycie, a wiec:

d) Wlasciwe oswietlenie. ja doskonale wiem, ze siedzenie wieczorem przy oswietleniu nocnej lampki jest bardzo romantyczne, ale jest tez bardzo meczace. Kiedy czuje sie zle - zapalam wszystkie swiatla w tych pomieszczeniach gdzie przebywam. Oczywiscie swiatlo glowne to trzy zarowki energooszczedne o mocy ok. 100 W kazda. Bol glowy i zmeczenie szybko wtedy mijaja
Rozwiń
kamillo16
kamillo16 (26 października 2008 o 04:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja tak mam czy ma ktos numer do dobrego psychologa w tej sprawie??
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!